KLZ: Z PIWNICY NA SALONY

AZ Supra Brokers Wrocław to nowy klub na mapie zapaśniczej Polski. Klub został stworzony na potrzeby startu w Krajowej Lidze Zapaśniczej. Twórcą klubu jest Józef Tracz, trzykrotny medalista igrzysk olimpijskich. W pierwszym, historycznym sezonie zawodowej ligi, AZ Supra Brokers zakończyła rozgrywki na piątym miejscu. Trwają przygotowania do nowego sezonu.

- Główną ideą jest promocja tej dyscypliny, o której w mediach mówi się tylko przy okazji igrzysk olimpijskich. Wierzę, że liga drużynowa i odpowiednia oprawa zawodów pozwoli przyciągnąć na trybuny całe rodziny. Liga będzie pokazywana w telewizji. To ważne, bo dzięki temu walki będzie można oglądać także za granicą, w krajach, gdzie zainteresowanie zapasami jest większe - mówił tuż przed ligą Józef Tracz.

Klub z mocnym i solidnym sponsorem był wymieniany jako jeden z faworytów do medalu. - AZ Supra Brokers to silny, profesjonalny klub, który tworzą zawodnicy z sukcesami na arenie krajowej. Chcemy umożliwić im dalszy rozwój, stworzyć szansę rywalizacji z najlepszymi przeciwnikami, a przy tym zapewnić widowisko na najwyższym poziomie i zdobyć wyróżnienia dla Wrocławia – mówił Józef Tracz, założyciel AZ Supra Brokers.

Młody skład jednak nie sprostał zadaniu. Kibice z Wrocławia długo czekali na pierwszą wygraną. 15 lutego br. AZ Supra Brokers pokonała 6:4 AKS Białogard, ale wcześniej napędziła niezłego stracha, późniejszemu mistrzowi Polski, drużynie AKS Wrestling Team Piotrków Tryb., przegrywając tylko 4:6. Takich wyrównanych pojedynków było więcej. Ostatecznie AZ Supra Brokers zajęła na koniec rozgrywek piąte miejsce.

- Przed ligą zakładaliśmy, że będziemy w pierwszej trójce. Niestety kontuzje, drobne urazy, pokrzyżowały nam plany. Również młodzi zawodnicy w niektórych spotkaniach nie udźwignęli presji. Warto jednak podkreślić, że kilka przegranych spotkań było bardzo wyrównanych – zdradza Tracz. - Jestem jednak zadowolony z postawy drużyny. Tworzyliśmy wspaniały kolektyw. Na każdym kroku wspieraliśmy się, podpowiadaliśmy sobie. To był prawdziwy team – dodaje legenda polskich zapasów.

Wrocławski klub oparty był na zawodnikach WKS-u Śląska, będącego klubem partnerskim. Najmocniejszą stroną drużyny był styl klasyczny z Józefem Traczem, Dawidem Karecińskim i olimpijczykiem z Londynu, Łukaszem Banakiem.

Medialnie na medal

Klub z Wrocławia, jednak pod względem, medialności, marketingu, był w ścisłej czołówce ligi. Kibice na długo zapamiętają mecz z Grunwaldem Poznań, kiedy to D. Kareciński po wygranej walce oświadczył się swojej wybrance. Zaręczyny na macie były hitem i odbiły się szerokim echem w ogólnopolskich mediach.

-Pierwszy sezon Krajowej Ligi Zapaśniczej zakończył się ogromnym sukcesem. O naszej dyscyplinie dawno, nie było tak głośno. Zapasy były pokazywane w otwartej telewizji. Wyszliśmy z piwnicy na salony. Tutaj ukłony w kierunku właściciela spółki, która zarządza KLZ, czyli Damiana Fedorowicza. Miał fantastyczny pomysł, który zrealizował i zainwestował własne, niemałe pieniądze – stwierdza J. Tracz. - Warto też wspomnieć o ogromnej pracy wykonanej przez kluby. Wszyscy się uczyliśmy, stawialiśmy pierwsze kroki na zawodowym rynku. Zapasy stają coraz bardziej popularne, coraz więcej rodziców przyprowadza swoje pociechy na zajęcia. Podnosi się też poziom sportowy, bo w lidze startują najlepsi polscy zawodnicy. Mieliśmy też w lidze kilka głośnych, zagranicznych nazwisk. Drużynowa rywalizacja jest ogromnie ważna dla młodych zawodników, którzy co tydzień mogą się konfrontować z najlepszymi. Do tego dochodzi oprawa, pełne trybuny. Mecze ligowe przypominają te najważniejsze imprezy, czyli mistrzostwa świata, Europy, czy nawet igrzyska olimpijska. Młodzi zapaśnicy pokonują tremę, swoje słabości oraz stres.

Nowy sezon, nowe wyzwania

W nowym sezonie KLZ wystartuje osiem drużyn. Zmieni się też formuła rozgrywek, dwie grupy po cztery drużyny, a później play-offy. - To powinno jeszcze bardziej uatrakcyjnić rozgrywki. Już myślimy o wzmocnieniach naszej drużyny. Na początku czerwca powinniśmy poznać pierwsze nazwiska. Na pewno będą to zawodnicy i zawodniczki z najwyższej, europejskiej półki – kończy Tracz.

Józef Tracz

Utytułowany polski zapaśnik, trzykrotny medalista olimpijski, trener i założyciel fundacji wspierającej młode, sportowe talenty.
Wicemistrz olimpijski, dwukrotny, brązowy medalista IO, medalista w stylu klasycznym, trzykrotny wicemistrz świata i aż dziewięciokrotny mistrz Polski. Trenował pod okiem sław, takich jak Jerzy Adamek. Swoją karierę sportową kontynuuje jako trener szkoląc najlepszych sportowców w kraju. W gronie jego podopiecznych znajduje się między innymi Damian Janikowski, brązowy medalista igrzysk olimpijskich w Londynie, wicemistrz świata i Europy.
Obecnie założyciel Fundacji Akademia Zapasów oraz drużyny AZ Supra Brokers Wrocław. Celem fundacji jest propagowanie sportu zapaśniczego, rozwój kultury sportów walki oraz umożliwianie dzieciom i młodzieży rozpoczęcia przygody ze sportem.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE
KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.