RAFAŁ DUDEK: WARTO BYŁO DŁUGO POCZEKAĆ

Przedstawiamy rozmowę z Rafałem Dudkiem, który dwudziestego trzeciego czerwca w Nowym Sączu stoczy swój kolejny pojedynek na gali DSF Kickboxing Challenge. Tym razem na 10 edycji podejmie Rafała Jackiewicza, jednego z najbardziej doświadczonych bokserów w naszym.

Po tym pojedynku Nowosądeczanin skupi się na ostatnich szlifach przed debiutem w USA. Polak wystąpi czternastego lipca w Glory World Series. Będzie to wyjątkowe wydarzenie w świecie kickboxingu. Światowy gigant, galę Glory 43, zorganizuje w Madison Square Garden w Nowym Jorku. Rywalem Polaka będzie Izraelczyk Itay Gershon.

- Cześć Rafał. Jak samopoczucie przed walką?
Rafał Dudek: Witam. Przed nadchodzącym pojedynkiem czuję się ok. Mam jeszcze całe trzy tygodnie do walki i jestem w treningowym szosie. Zasypiam i budzę się z myślą o walce, więc to znak, że podejście do walki jest jak najbardziej prawidłowe.

- Jak wyglądają przygotowania do walki?
RD: O walce wiedziałem już w grudniu, miałem mnóstwo czasu, aby dokładnie ustalić cykl treningowy pod Jackiewicza. Obecnie jestem w Amsterdamie w Mikes Gym, gdzie mocno trenuję ze światową czołówka kickbixingu. Treningi w Holandii, przynajmniej dla mnie są gwarantem dobrej dyspozycji i pewności siebie, więc dlatego tu przyjeżdżam! Człowiek się cały czas czegoś uczy, więc skoncentrowałem się głównie na dynamice i wytrzymałości oraz znacznie zmniejszyłam treningi typowo siłowe.

- Po raz kolejny walczysz dla federacji DSF KickBoxing Challenge, to coś specjalnego?
RD: Najbliższa walka na gali DSF Kick-Boxing Challenge 10 to zdecydowanie dla mnie coś specjalnego! O pojedynku mówi mnóstwo ludzi! Biję się w swoim rodzinnym mieście, w walce wieczor,u ze znanym rywalem. To takie trochę ukoronowanie mojej kariery. Na tej hali rozpocząłem treningi kickboxingu, a teraz po 15 latach staję w tym miejscu i stoczę mega interesującą walkę. Najlepsza polska federacja odwiedza moje miasto. Chyba każdy zawodnik marzy o takim wydarzeniu, a ja to właśnie mam. Cieszę się, że kickboxing wychodzi z medialnego cienia i ja dokładam do tego mała cegiełkę.

- Podpisałeś kontrakt z Glory. Czym jest on dla ciebie?
RD: Tak, kontrakt już podpisany, na klika pojedynków. Życie pokaże co będzie. Podajże w 2013 roku miałem walczyć dla Glory i byłem nawet szósty w rankingu, ale wtedy z różnych względów nie doszło do walki. Nic na siłę - nie będę się wpychał, bo z doświadczenia wiem, że im bardziej się czegoś chce i ubiega, tym bardziej w moim przypadku to nie skutkuje. Ze spokojem i zdrowym rozsądkiem podchodzę to tego. Tym bardziej, że Glory samo wyszło z ofertą kontraktu. Na wszystko jest swój czas i miejsce. O kontrakcie wiedziałem już dawno i celowo odmówiłem oferty walk, po to żeby się maksymalnie skoncentrować na czerwcu i lipcu. Długo czekałem, ale było warto. Tutaj mogę zarobić naprawdę dobre pieniądze, a co dla mnie jako sportowca najważniejsze. To oczywiście spełnienie sportowych ambicji! Głównymi czynnikami, które przyczyniły się do walki w Glory, to rekomendacja Mikea Passanierena i zwycięstwa w Enfusion.

- To dla ciebie wielka szansa, ale czeka się najpierw Rafał Jackiewicz. Jest jakaś presja, aby nie popełnić jakiegoś głupiego błędu przed walką życia?
RD: Najpierw walka z Rafałem Jackiewiczem. Wiedziałem w jakiej będę sytuacji. Glory też wie o walce w czerwcu. Presja oczywiście, że jest bardzo duża. Tym bardziej mnie to motywuje, stres mnie motywuje i wolę być spięty, niż lekceważyć rywala.

- Jackiewicza znamy jako solidnego boksera. Co możesz o nim powiedzieć?
RD: Rafał Jackiwicz to bardzo dobry bokser, który potrafi sprawić niespodziankę, absolutne go nie lekceważę. Muszę uważać na jego boks. Jest szybki i ruchliwy, więc tym bardziej muszę się pilnować, żeby nie popełnić jakiegoś głupiego błędu.

- Sam debiut w Glory będzie w legendernaj hali Madison Square Garden. To dodatkowo mobilizuje?
RD: Walka na Medison Square Garden to dla mnie spełnienie marzeń i dodatkowy bodziec. Na prawdę robię wszystko, aby wypaść jak najlepiej. Jak nie teraz, to już nigdy nie będę miał takiej szansy, nie mogę zawieść siebie oraz rodziny. Jak mówiłem wcześniej, podchodzę do tego ze zdrowym rozsądkiem, trochę walki już mam za sobą i mam pewne schematy, jak odnieść sukces. Może będę bardziej rozpoznawalny? Cieszę się, bo dzięki temu sponsorzy zaczynają się interesować moją osobą, moim klubem, co jest dodatkowym atutem. Najpierw jednak Rafał Jackiewicz musi polec.

- Twoim rywalem na Glory będzie Itay Gershon z Izraela. Co udało się o nim dowiedzieć?
RD: Ciekawa walka Polska vs Izrael w Nowym Jorku. Itay walczył już z Polakami, jak i również trenował chwilę tu, gdzie ja, czyli w Mikes Gym, więc jakieś informacje mam na jego temat. Krótko - jest to dobry i silny zawodnik, z którym będzie dobra wojna w MSG.

- Po walce na DSF będziesz chciał podtrzymać formę, czy już jakieś wyjazdy są planowane?
RD: Po DSF odpocznę dwa/trzy dni, później odbieram wizę pracowniczą do Stanów i wracam do Amsterdamu, gdzie będę trenował do następnej walki. Zresztą trening u Mike'aa to był warunek, jeśli chodzi o Glory. A po walce jak Bóg da, odpoczynek i czas dla rodziny.

- Dziękuje za rozmowę. Jeżeli chcesz kogoś pozdrowić, lub podziękować to proszę bardzo.
RD: Kończąc chciałbym podziękować prezesowi DSF Kick-Boxing Challenge - Sławomirowi Dubie i prezydentowi miasta Nowego Sącza, panu Ryszardowi Nowakowi za organizację gali w moim mieście. Oczywiście wszystkim ludziom, którzy mnie wspierają i pomagają. M.in firmom - fonmix, aquaplast i Creative Green, bez sponsorów jak wiadomo jest bardzo ciężko, a ta pomoc pozwala mi na spokojne przygotowanie się do walk życia. Najważniejsze to podziękowania dla rodziny - żony Kasi za to, że pomimo dwójki małych dzieci na głowie mogę jechać i trenować! Ciotkom, babci i wszystkim, którzy pomagają przy córkach podczas mojej nieobecności, wierzcie mi łatwiej jest trenować do upadłego w Holandii, niż spędzić cały dzień z moimi bestiami. Dokładne podziękowania żonie, jak wygram najbliższe pojedynki! Spokojnie - wstydu nie przyniosę! Dzięki i pozdrawiam wszystkich kibiców z deszczowego Amsterdamu.

Rozmawiał Arkadiusz Hnida

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE
KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.