PO WEEKENDOWYCH GALACH

Arkadiusz Hnida, Informacja własna

2017-06-13

W sobotę w Seulu odbyła się już 39 edycja jednej z największych organizacji w Korei, jaką jest Road FC. W walce wieczoru do federacji wróciła Seo Hee Ham (18-8), która została zwolniona z UFC. Zawodniczka publiczności pod koniec trzeciej odsłony uderzeniami pokonała Mine Kurobe (10-3).

Nieszczęśliwie zakończyła się walka w wadze ciężkiej, gdy niebezpieczny Hyun Man Myung (4-3) już po 9 sekundach potwornie mocnym kopnięciem na kroczę posłał na deski Aorigele (4-3). Oczywiście był to faul, a Chińczyk był tak mocno zmordowany całą sytuacje, że szybko przewieziono go do szpitala. Choć sytuacja wyglądała nie ciekawie to teraz jest już wszystko dobrze i zapewne organizacja będzie chciała zorganizować rewanż.

Swoją drugą wygraną w karierze zaliczyła Yoshiko Hirano (2-0), która pod koniec pierwszej rundy poddała zawodniczkę publiczności Suna Yoo Cheona (0-3). Udanie w federacji zadebiutował zawodnik z Kirgistanu - Rafael Fiziev (4-0), który dał mnóstwo emocji już w pierwszej rundzie uderzeniami pokonując Seunga Yeona Kima (2-2).

Warto również wspomnieć o zwycięstwie Je Hoona Moona (10-9), Ina Jae La (6-0-1), Se Younga Kima (4-0) oraz Yincanga Bao (10-3).

W sobotę w Brazylii, a dokładniej w Fortaleza odbyła się gala Aspera FC 53. W walce wieczoru w kategorii koguciej kolejne ważne zwycięstwo zaliczył doświadczony Gustavo Erak (16-3-1), który w drugiej rundzie uderzeniami zastopował i zapewnił pierwszą porażkę w rekordzie Wellington Kakaroto (7-1). W wadze półśredniej Hermes França (24-17) udanie wrócił na tor zwycięstw po ostatnich porażkach. Doświadczony zawodnik publiczności i tak nie zachwycił jednogłośną decyzją sędziów pokonując Eduardo Andrade (4-4).

W piątek w Stanach Zjednoczonych, a dokładniej w Carlton odbyła się gala KOTC ''Fire Starter''. W walce wieczoru w kategorii półśredniej doświadczony Indalecio Tat Romero (28-6) zaliczył czwartą wygraną z rzędu. Amerykanin w tej walce pewnie jednogłośną decyzją sędziów pokonał Aarona Hedricka (9-8). Udanie na tor zwycięstw wrócił Erson Yamamoto (2-2), który resztę swoich walk zaliczył w mocnej federacji Rizin FF. Japończyk potrzebował dwóch minut i sekundy na pokonanie Jesse Rogge (1-5), którego nie dopuścił do dalszej walki sam lekarz.

W piątek w Argentynie, a dokładniej w Buenos Aires odbyła się gala Arena Tour 9. W walce wieczoru zobaczyliśmy zawodnika publiczności Emiliano Sordi (16-6), który zaliczył drugą wygraną po kolejnej ważnej porażce w federacji Bellator. Argentyńczyk w tym pojedynku pewnie już w pierwszej odsłonie uderzeniami pokonał Douglasa Rakchala (10-5). Kolejne zwycięstwo zaliczył niepokonany Juan Pablo Gonzales (7-0-2), który w pierwszej rundzie uderzeniami zastopował Cesara Balane (6-5). W wadze lekkiej po zwolnieniu z UFC udanie wrócił Cesar Arzamendia (8-3), który pewną decyzją sędziów zapewnił pierwszą porażkę w dorobku Nicolasa Del Mastro (8-1). Dodatkowo po słabej dyspozycji w federacji Bellator wrócił i zaliczył drugą wygraną z rzędu Pablo Villaseca (12-3), który szybko w pierwszej rundzie poddał Marcelo Bustosa (9-7-1).

Warto również wspomnieć o zwycięstwach Jonathana Ortega (4-1), Jonathana Gabriela Martineza (5-2), Nicolasa Varela (9-1) oraz Federico Gentiluomo (4-2).