UFC: ALDO WYSZEDŁ DO WALKI Z KONTUZJĄ NOGI

Szkoleniowiec jednego z najlepszych teamów MMA na świecie, Andre ‘Dede' Pederneiras był gościem FOX Fight Club, w którym zdradził, że Jose Aldo przystępował do walki z Maxem Hollowayem z kontuzją. Brazylijski trener nie odbiera jednak zasług Amerykaninowi i jedynie przedstawił sytuację swojego podopiecznego: 

- Wielu ludzi zastanawia się, dlaczego Jose nie kopał. Tak naprawdę to on zmagał się z kontuzją nogi podczas obozu przygotowawczego i w ogóle nie mógł kopać, nawet na treningach. Nie mógł nawet biegać z powodu tego urazu. Nikt nie odbiera Holloway’owi, że wygrał, wszyscy to widzieliśmy, jednak odpowiadam, dlaczego Jose nie używał w tym pojedynku nóg. To zabawne, bo za każdym razem gdy schodziłem z klatki między rundami słyszałem z trybun, żeby powiedzieć Jose by kopał. Odpowiedziałem, że ok, zobaczymy, zostawiając dla siebie wiedzę na temat jego kontuzji. Właśnie dlatego unikaliśmy kopnięć. Baliśmy się, że kopiąc Jose doszczętnie zniszczy nogę i uraz uniemożliwi mu kontynuowanie pojedynku. Cały obóz przygotowań polegał na szlifowaniu boksu, obaleń i parteru. Póki Jose czuł się dobrze, czyli w pierwszych dwóch rundach boksując z Maxem, to wygrywaliśmy. W narożniku powiedział, że będzie dalej tak walczył, to póki nie musi obalać, a samo obalenie miało się pojawić wtedy, kiedy był pewny, że nic mu nie grozi w parterze. Czy podczas treningów Jose mógł boksować? Mógł. Czy mógł robić zapasy? Mógł. Czy mógł szlifować parter? Mógł. Jednak gdy tylko dokładał kopnięcia lub bronił obaleń, w których napinał mięśnie nóg, to ból był ogromny. Postanowiliśmy więc tak zmienić treningu, by mógł się przygotować do walki. Nawet jeśli nie mógł kopać i biegać to znaleźliśmy takie ćwiczenia, by i tak dobrze przygotował się do walki. W ostatnim tygodniu dodaliśmy trochę kopnięć, jednak nie forsowaliśmy zbytnio nogi, bo było niewiele czasu do walki i nic by nam to nie dało. Wierzyliśmy, że Jose będzie w stanie wygrać walkę boksując. Zmieniliśmy treningi, a on mógł je robić. W przeszłości kontuzje to uniemożliwiały, teraz było inaczej.

Jak widać słynny ‘Dede’ wcale nie odbiera tego, że Holloway wygrał mówiąc, że 9 na 10 pojedynków wygrałby jego podopieczny. Szkoleniowiec Nova Uniao przez lata tworzył jednak jeden z najlepszych klubów na świecie, w którym trenowali zawodnicy niskich dywizji wagowych. Tak jak Aldo zastąpił niegdyś Vitora Ribeiro tak prawdopodobnie w Nova Uniao znajdzie się ktoś, kto zastąpi Aldo, Barao, Dantasa i spółkę. Wydaje się być to tylko kwestią czasu. Miejmy nadzieję, że Brazylijczyk wróci do zdrowia i znów będzie nam prezentował się z jak najlepszej strony w oktagonie.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE
KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.