KEM SITSONGPEENONG WYZYWA DO WALKI BUAKAWA

Niedawno gruchnęła infomracja o przejściu na emeryturę Yodsanklaia Fairtexa, a już ustawia się kolejka chętnych do walki z Buakawem Banchamekiem w zamian słynnego zawodnika. Teraz swoją chęć walki zgłosił wracający z emerytury Kem Sitsongpeenong, a skusiły go oczywiście pieniądze, ponieważ za walkę Buakaw vs Yod organizatorzy płacili milion dolarów.

Kem poinformował o tym na swoim koncie w serwisie społecznościowym Instagram. 32-latek oczywiście zastrzegł, że jeśli kwota pozostanie tak wysoka, co nie zdarzało się w świecie boksu tajskiego, to on cały czas jest gotowy do wejścia w zastępstwo słynnego mańkuta.

Jeśli zaś chodzi o samego Kema, to był on swego czasu namaszczony na następcę właśnie wspomnianej wyżej dwójki. Obiecująco zaczęła się jego kariera od zdobycia tytułów w ojczyźnie Muay Thai, natomiast o wiele gorzej szło mu w walkach na zasadach K-1. O ile Buakaw i Yodsanklai potrafili się przestawić na zachodnie reguły, o tyle Kem zawodził na całej linii. Sitsongpeenong brał udział w pierwszym turnieju Glory, w którym, a jakże, przegrał już w pierwszej walce nie dostając się nawet do głównego turnieju. W gymie Sitsongpeenong postawiono wtedy na młodego Sittichaia, co okazało się strzałem w dziesiątkę, ponieważ mistrz Glory w wadze lekkiej jest teraz uważany za jednego z najlepszych zawodników sportów uderzanych bez podziału na kategorie wagowe. 

Czekamy więc na oficjalną informację, która raczej będzie nie po myśli Kema. Zawodnik ten nigdy nie wzbudzał wielkich emocji, więc na pewno nie znajdzie się dla niego ryle pieniędz. Co innego Sittichai, ale tutaj już mogą wejść w paradę rozgrywki managerskie i duże ryzyko utraty reputacji przez dwóch doskonałych zawodników. 

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE
KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.