JOE LAUZON: UMOWA Z REEBOKIEM JEST NIEDOCENIANA

Joe Lauzon jest jednym z najefektowniej walczących zawodników UFC. Jeden z braci Lauzon wcale nie zamierza narzekać na umowę z Reebokiem, na co narzekali nawet mistrzowie największej organizacji MMA na świecie. Według Amerykanina zawodnicy powinni być bardziej pozytywnie nastawieni do tej umowy:

- Nie ma mowy, by Nike lub Under Armour czy jakiś inny sponsor się pojawił na horyzoncie, bo UFC chyba wybrało najlepszą ofertę, prawda? Reebok zaoferował największe pieniądze i został sponsorem technicznym UFC. To nie było tak, że Nike oferowało większą kasę, a UFC postanowiło, że i tak podpisze umowę z Reebokiem. Szefowie organizacji wybrali najkorzystniejszą ofertę i zaryzykowali podejściem fighterów, którzy wcale nie zamierzali milczeniem przyjąć umowy. Pamiętajmy, że to cały czas jest biznes i UFC miało prawo negocjwać sobie taką umowę. Co ciekawe dużo rozmawiam z innymi zawodnikami i 90 procent z nich powiedziało, że zarabiało ze sponsorów tyle samo pieniędzy lub mniej niż za pieniądze z tytułu umowy Reeboka z UFC. Chciałbym też dodać, że wielu z nich ma na swoim koncie już wiele walk w UFC. Moja umowa opiewa na 62 tysiące dolarów jeśli zawalczę i dodatkowe 62 tysiące jeśli wygram. Ponadto mam 20 tysięcy od Reeboka. Uważam więc, że za wyjście do walki mam nie 62 + 62 tylko 82 tysiące dolarów. Jeśli nie wygram walki to tyle otrzymuję. Moim zdaniem zawodnicy powinni pozytywnie wypowiadać się o sponsorach jak Reebok, bo jeśli umowa się skończy i firma nie przedłuży kontraktu, to wszyscy tracimy pieniądze. Myślę, że umowa UFC z Reebokiem jest niedoceniana i gdy się skończy, to zawodnicy za nią zapłaczą. - powiedział Joe Lauzon.

Co ciekawe gdy sami rozmawialiśmy z zawodnikami z Polski, to są oni zadowoleni z umowy z Reebokiem mówiąc, że to zawsze jakieś pieniądze, bo większość naszych nie jest rozpoznawalna w oktagonie i nie mogli liczyć na pieniądze od sponsorów, którzy mogliby się reklamować na ich spodenkach lub ciałach. Oczywiście niektórzy zawodnicy byli niezadowoleni jak chociażby mistrz kategorii muszej, Demetrious Johnson. Właśnie umowa z Reebok była rzekomym powodem odejścia Bensona Hendersona czy Ryana Badera do Bellatora. Jednak słowa Lauzona mogą mieć pokrycie w rzeczywistości, bowiem dla zawodników lojalnych UFC, wygrywających z każdą kolejną walką kwota się zwiększa, więc jest szansa na zarabianie dodatkowych pieniędzy dla wszystkich, bez względu na status medialny fightera. 

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE
KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.