IRENEUSZ SZYDŁOWSKI: NIE MOGŁEM ODMÓWIĆ

Przedstawiamy rozmowę z Ireneuszem Szydłowskim (6-2), który pierwszego lipca zadebiutuje w federacji Absolute Championship Berkut. Będzie to walka w Ergo Arenie w Gdańsku, gdy na 63 edycji zmierzy się z Pawłem Kiełkiem (7-3-1).

Ireneusz Szydłowski w organizacji Fight Exclusive Night walczył już trzykrotnie. W debiucie na gali FEN 14 Summer Edition w drugiej rundzie potężnym front-kickiem powalił na deski Bartosza Chyrka, wieńcząc dzieło serią ciosów w parterze – dzięki tej akcji nie tylko wygrał walkę, ale też zdobył bonus za nokaut wieczoru. W kolejnym starciu na niedawnej gali FEN 16 Warsaw Reloaded zmierzył się ze znacznie wyżej notowanym Pawłem Pawlakiem – reprezentant Baltic Fighters MMA postawił byłemu zawodnikowi UFC twarde warunki i uległ mu dopiero po trzech rundach zaciętego, widowiskowego pojedynku. Była to druga porażka Szydłowskiego w zawodowej karierze – w siedmiu wcześniej stoczonych walkach przegrał tylko z doskonale znanym Anglikiem Shaunem Lomasem. W ostatnim starciu Ireneusz wystąpił na FEN 17, przed własną publicznością pewnie jednogłośną decyzją sędziów pokonując Dmitriy Borsuka.

- Cześć Irek. Jak czujesz się przed kolejną walką?
Ireneusz Szydłowski: Witam. Samopoczucie jest bardzo dobre, jestem pozytywnie nakręcony i gotowy na kolejne wyzwania.

- Jak wyglądają przygotowania do tego starcia?
IS: Przygotowania idą zgodnie z planem, choć nie ukrywam, że są trochę okrojone, bo czasu jest niewiele. Po majowej walce wyjechałem na dwa tygodnie do Chin, po powrocie złapałem małe zapalenie gardła, ale już wszystko jest ok i realizujemy program treningowy.

- Narzuciłeś szybkie tempo startów. Będziesz chciał to podtrzymać?
IS: Tempo rzeczywiście jest mocne, to będzie już trzecia walka w tym roku. Po poprzedniej walce mówiłem, że zrobię sobie przerwę przynajmniej do końca roku, ale padła propozycja, i tej walki nie mogłem odmówić.

- Twoim rywalem będzie Paweł Kiełek. Co wiesz na jego temat?
IS: Tak, będę walczył z Pawłem Kiełkiem, na pewno będzie to jedna z cięższych walk, ale teraz tylko takie mnie interesują. Paweł jest młodym, ale już doświadczonym zawodnikiem. Walczył z dobrymi przeciwnikami i fajnie będzie się sprawdzić z takim rywalem.

- Federacja FEN nie miała żadnych przeciwwskazań dla tej walki?
IS: Włodarze FEN-u nie robili problemów,abym walczył dla ACB. Tym bardziej, że wiedzą, że gala jest w Gdańsku, w moim rodzinnym mieście. Wiedzieli, że bardzo mi zależało, żebym tu wystąpił.

- W ostatniej walce Borsuk zaskoczył?
IS: Tak, spodziewałem się lżejszego pojedynku, ale Dimitrij postawił mocne warunki, był bardzo wymagającym rywalem i nie brakowało mu ambicji.

- Na koniec powiedz jakie dalsze plany sobie wyznaczasz?
IS: Ze względu na tę walkę musiałem przełożyć zabieg wycięcia migdałów, teraz planowany jest na październik, nie wiem jak długo będę dochodził do pełni zdrowia, ale chciałbym jeszcze zawalczyć pod koniec roku.

- Dziękuję za rozmowę. Jeżeli chcesz kogoś pozdrowić, lub podziękować to proszę bardzo.
IS: Standardowo podziękowania dla mojej rodzinki, żony Agnieszki, córeczek Patrycji i Nikoli oraz dla wszystkich kibiców, którzy mnie wspierają i gorąco kibicują.

Rozmawiał Arkadiusz Hnida

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE
KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.