POLSKA WERSJA MAYWEATHER-MCGREGOR

26 sierpnia dojdzie do walki Floyda Mayweathera jr z Conorem McGregorem. Tymczasem na naszym podwórku już w piątek dojdzie do polskiego odpowiednika tej walki. Najlepszy polski kickboxer drugiej dekady XXI wieku zmierzy się z najlepszym pięściarzem wagi półśredniej ostatnich lat.

Piszę oczywiście o walce Rafała Dudka z Rafałem Jackiewiczem. Oczywiście już na wstępie ktoś może powiedzieć, że jest to dość luźne porównanie i jest to walka Mayweathera jr z Conorem McGregorem dla ubogich. Nic bardziej mylnego. W ringu podczas DSF Kickboxing Challenge 10 zobaczymy najlepszych Polaków w swoich sportach, a podobieństw do hitowej walki w USA jest więcej. 

Zacznijmy od postaci Rafała Jackiewicza. Zawodowy mistrz Polski w boksie, zwycięzca Pucharu Świata w kickboxingu, medalista mistrzostw Polski w karate, mistrz Europy w boksie zawodowym i pretendent do tytułu mistrza świata. Nie jest to lista osiągnięć tak imponująca jak Mayweathera, jednak na naszym polskim podwórku nie można przejść obojętnie wobec takich dokonań. Podobnie jak amerykański gwiazdor bokserskich ringów Jackiewicz ma już cztery krzyżyki na karku, a niebawem będzie miał piąty. Styl boksu Polaka różni się oczywiście od stylu słynnego Amerykanina, jednak jest to czołówka w Polsce. Nikt zresztą nie wątpi, że pochodzący z Kołbieli pięściarz będzie miał przewagę nad Dudkiem jeśli chodzi o umiejętności bokserskie. To jednak nie koniec podobieństw między Jackiewiczem a Floydem. Nie chodzi mi wcale o przemoc domową zarzucaną najlepszemu bokserowi świata ostatnich lat. Jackiewicz ceni sobie życie rodzinne i z drugą żoną żyje w jak najlepszych stosunkach. Można się nawet pokusić o stwierdzenie, że jest przykładnym ojcem i mężem. Podobieństwo między tymi dwoma Panami polega na tych samych powodach, które stoją za tym, że jeden zawalczy z mistrzem UFC w wadze lekkiej, Conorem McGregorem, a drugi z fenomenalnym Rafałem Dudkiem. Chodzi oczywiście o pieniądze. Ani Jackiewicz ani Mayweather nie ukrywają, że walczą dla pieniędzy. Właśnie 'fufu' skusiło do powrotu Amerykanina, natomiast Polak mówił, że za walkę z Dudkiem nie dostanie takich pieniędzy jak w boksie, ale i tak główną motywacją dla której wychodzi jeszcze do ringu czy klatki są pieniądze. Jednak to wciąż nie wszystko co łączy obydwu zawodników. Zarówno Jackiewicz jak i Amerykanin mieli dość ciężkie dzieciństwo i nie najlepszy kontakt z ojcem. Jackiewicz swojego ojca praktycznie nie znał, Mayweather wygonił swojego z domu. I wydaje się, że tutaj kończą się podobieństwa między przywołaną przeze mnie dwójką.

Zajmijmy się teraz Rafałem Dudkiem. Jeśli chodzi o podobieństwa między nimi to jest ich o wiele mniej niż w przypadku Jackiewicza i Floyda. Irlandczyk uwielbia śmieciową gadkę, prowokowanie rywali i  budowanie atmosfery przed walką. Rafał Dudek to dumny ojciec dwóch córek, właściciel jednego z najlepszych klubów kickboxingu w Polsce i prawdziwy mistrz. O jego mistrzostwie świadczy nie tylko wysoki poziom sportowy, ale także zachowanie poza ringiem. Mam niewątpliwą przyjemność znać Rafała od 2012 roku i zawsze wyróżniał się klasą, skromnością i szacunkiem dla przeciwnika. Prawdziwy przykład bushido, szanujący kodeks wojownika i postępujący honorowo. Podobnie jak McGregor doszedł do wszystkiego ciężką pracą, jednak w przeciwieństwie do Irlandczyka zawodnikowi z Nowego Sącza nie pomagali właściciele organizacji dla których walczył. Dudek wiele ryzykował, praktycznie wszystko rozpoczynając treningi w Holandii w Mike's Gym. Należy pamiętać, że niektórym wyjazd do Holandii nic nie dał, jak w przypadku zawodnika z podpoznańskiej Mosiny, Łukasza Szulca. Dudek walczył w Trynidadzie i Tobago, w Maroku i w Europie. Często nie tylko z rywalem, ale również z sędziami. Osiągał najlepsze wyniki w holenderskiej organizacji It's Showtime, później był w rankingu Glory wagi piórkowej, jednak odwołano galę na której miał zadebiutować. Już wiemy, że Dudek zawalczy dla światowego giganta w te wakacje. W sumie tutaj podobieństwa się kończą. Dudek nie jest rudy, nie nosi brody i w odróżnieniu od McGregora będzie walczył przed swoją publicznością i według swoich zasad.

Mimo przypisania ról zawodnikom, którzy w piątek staną naprzeciw siebie w ringu DSF Kickboxing Challenge: Jackiewicz teoretycznie został Mayweatherem, a Rafał Dudek Conorem McGregorem, sytuacja z ich rolami nie jest odbiciem lustrzanym pojedynku gigantów sportów walki. Zacznijmy od faktu przytoczonego w poprzednim akapicie. Dudek wcale nie debiutuje w boksie zawodowym tylko zaprasza Jackiewicza do swojego królestwa. Królestwo to jak najbardziej odpowiednie słowo, bowiem walka odbędzie się w Nowym Sączu, czyli rodzinnym mieście najlepszego kickboxera ostatnich lat. W dodatku faworytem walki będzie Rafał Dudek. Pytanie czy na pewno można nazwać ten pojedynek polską wersją walki Mayweather vs McGregor? Oczywiście, że tak!

Mamy walkę dwóch najlepszych zawodników w swoich sportach i w swoich kategoriach wagowych. Jackiewicz zbliża się co raz większymi krokami do końca swojej pięknej kariery, ale jest jednym z najbardziej utytułowanych polskich pięściarzy zawodowych. Dudek jak już wspomniałem dwukrotnie to najlepszy polski kickboxer ostatnich siedmiu lat. Także tutaj jeden z wojowników podejmuje rękawicę rzuconą przez rywala i wjedzie do świata, w którym dzieli i rządzi ten drugi. Różnica polega na tym, że w Polsce faworyt ma więcej do zyskania jeśli chodzi o uznanie. Mayweather pokonując McGregora spełni oczekiwania środowiska pięściarskiego. Nie będzie wiwatów, szampana, wiecznej chwały. Amerykanin już to ma. Za walkę z McGregorem dostanie tyle pieniędzy, że nie będzie ich liczył tylko ważył. W przypadku porażki okryje się hańbą na wieki. Dudek natomiast w końcu dostał takiego rywala, który wzbudza zainteresowanie i pozwala skromnemu fighterowi z Małopolski zyskać zasłużoną popularność. Można powiedzieć, że Rafał Dudek już wygrał, nie wchodząc nawet do ringu. Zwyciężając w pojedynku z Jackiewiczem zaskoczy tylko tych, którzy wcześniej nie wiedzieli o jego istnieniu. Zyska natomiast możliwość wypromowania swojego nazwiska na nazwisku jednego z najpopularniejszych pięściarzy w kraju. Miejmy nadzieję, że po tej walce zaczną się dla Dudka wizyty w talk show i występy w zakładach pracy, jak bywało w poprzednim ustroju. Warunkiem jest oczywiście zwycięstwo Rafała.

W piątek przekonamy się, czy stary lis ma w rękawie jakieś sztuczki, którymi może zaskoczyć, czy zderzy się ze ścianą w postaci znającego każdy kąt na polu bitwy rywala? Zapraszamy do zakupu pay per view i oglądania karty głównej gali DSF Kickboxing Challenge 10. Przekonają się Państwo na własne oczy jak zakończy się polska walka Mayweather vs McGregor.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE
KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.