NALEPKA: MOJA KARIERA SZYBKO NABIERA TEMPA

Przedstawiamy rozmowę z Basią Nalepką (4-1), która ósmego lipca w Niemczech stoczy swoją kolejną walkę. Na gali w Heilbronn nasza reprezentantka podejmie zawodniczkę publiczności Raffaele Milner (0-2).

Choć Nalepka nie toczy często pojedynków w MMA to nie oznacza, że się obija. Przez długi czas przebywała w Tajlandii, gdzie zdobywała sukcesy na zawodach grapplingowych czy w boksie tajskim. W kraju często mierzyła się w walkach w formule K-1 Rules. Barbara świetnie zaczęła swoją karierę debiutując w roku 2013, gdy błyskawicznie pokonała Elene Dzanuns. W następnym roku w Wasilkowie potrzebowała 28 sekund na poddanie Katarzyny Jakubczyk, a na PLMMA 41 w Legionowie po minucie i czterech sekundach uderzeniami odprawiła Marzenę Horoszko. W roku 2015 Nalepka stoczyła jeszcze walkę na Time Of Masters 1, gdzie również szybko, bo w niecałe dwie minuty poddała Katarzynę Urban. W poprzednim roku wróciła na dużej gali Kunlun Fight 7, gdy już w pierwszej rundzie zapewniła jej jedyną porażkę Na Liang.

- Cześć Basiu. Jak samopoczucie przed najbliższą walką?
Barbara nalepka: Witam wszystkich. Przed najbliższą walką czuje się świetnie. Mam super sztab, który mnie przygotowuje w każdej płaszczyźnie. Waga też super schodzi, więc wszystko według planu.

- Jak doszło do tego, że zawalczysz w Niemczech?
BN: Napisał do mnie kolega Maciek Gąsiorek i zapytał czy nie chcę się bić, bo ma dla mnie walkę. Ja po uzgodnieniu walki z trenerami się zgodziłam.

- Jak wyglądają przygotowania do tego starcia?
BN: Przygotowania do tej walki są bardzo intensywne. Bardzo ciężko trenuję, około trzy razy dziennie. Trenuję stójkę w Fighter Kickboxing Nowa Sól. MMA oraz BJJ w Rio Grappling Club Wrocław oraz zapasy u Radka Horbika w Bizon Milicz. Dodam, że jest to nasz polski olimpijczyk. Na dodatek już siedemnastego czerwca wyjeżdżam do Danii z moim klubem Fighter Nowa Sól na obóz przygotowawczy. Wracam, i dalej ostre treningi.

- Twoją przeciwniczką będzie Raffaele Milner. Co wiesz na jej temat?
BN: Na temat mojej przeciwniczki niestety za dużo nie wiem, oprócz społecznych rekordów. Widziałam jedno zdjęcie w walce kickboxerskiej oraz niebieski pas w BJJ, więc niestety praktycznie nic. Myślę, że jest przekrojową zawodniczką taką jak ja, więc szykuje się ciekawa walka. Nie szykuję się na konkretną płaszczyznę, szykujemy się na po prostu MMA.

- Od teraz nacisk kładziesz głównie na MMA?
BN: Tak, teraz moja walka będzie w MMA, więc najwięcej czasu temu poświęcam.

- Niedawno byłaś ponownie w Tajlandii. Były zawodny w grapplingu, które wygrałaś. Jak oceniasz panujący tam poziom?
BN: Tak, wróciłam z Tajlandii po dziewięciomiesięcznym pobycie. Wystartowałam w dwóch zawodach grapplingowych ADCC na Filipinach, skąd przywiozłam srebro, wygrywając pięć walk przed czasem. Wystartowałam również w dwóch zawodach BJJ, udało mi się zdobyć pięć złotych medali, jeden w białych pasach, dwa w niebieskich i dwa w Absoluto. Poziom uważam, że w Europie jest dużo wyższy poziom BJJ oraz grapplingu, a w Polsce jeden z lepszych na świecie. Co mówiło bardzo dużo ludzi, których spotkałam w Tajlandii. Mnóstwo nawet Brazylijczyków wspominało polskie nazwiska. A w szczególności Adama Wardzińskiego, Zibiego, Bagiego i braci Linke. Naprawdę super się tego słucha 18 tysięcy kilometrów od domu.

- Też były walki w boksie tajskim. Myślisz, że dużo nie odbiegasz od tych czołowych zawodniczek z Tajlandii?
BN: Tak, podczas pobytu w Tajlandii stoczyłam trzy walki w Muay Thai. Dwie wygrałam przez KO i jedną przegrałam na punkty z bardzo doświadczoną zawodniczką z Tajlandii, która na swoim koncie ma ponad 150 walk. Walkę uważam za bardzo twardą, niestety warunki fizyczne robiły swoje.

- Również widzieliśmy cięwystępującą w K-1 Rules. Też będziesz chciała to powtarzać?
BN: Na pewno tak. Lubię bardzo bić się w kickboxingu, a w szczególności w K-1. Mam nadzieję, że już niedługo zawalczę.

- Mamy w Polsce ciekawą organizację Ladies Fight Night. Odzywali się do ciebie?
BN: Tak, super organizacja tylko dla kobiet. Jestem mega szczęśliwa, że w Polsce zrobiono takie widowisko, aby oglądać płeć piękną w akcji. Czy się odzywali? Tak i myślę, że już niedługo wejdę do klatko-ringu LFN.

- Jak to Basiu jest ze sponsorami. Bo widziałem, że energetyków ci brakować nie będzie?
BN: Ze sponsorami jest różnie. Niestety kobiety w MMA nie są tak bardzo opłacane, a niestety energetyków zabraknie i to już niedługo. Są takie pyszne. Cały czas poszukuję sponsora - firmy i osoby prywatne, które będą chciały mnie wspomóc w mojej karierze, która tak szybko nabiera tempa.

- Jak wrażenia z walki w mocnej organizacji w Chinach?
BN: Szczerze to średnio, ale na pewno nie będę obiektywna z tą opinią, gdyż walkę przegrałam przez duszenie. To nie był zdecydowanie mój dzień. Cały czas układało się nie po mojej myśli. Waga nagle wzrosła, było ciężko zbijać, na dodatek zero sauny ani siłowni. Biegaliśmy po korytarzu, nie było też ciepłej wody, więc naprawdę ciężko. Lecz Chiny wręcz przeciwnie. No i dramat z narożnikiem, który zamiast pomagać okazał się strasznym leniem. To był totalny dramat. Cieszę się, że teraz będą ze mną wszyscy, którzy tak jak mi będzie zależeć na zwycięstwie i będą robić wszytko, żeby mi ulżyć przed walką. To będzie dobra walka.

- Na koniec powiedz jakie plany i cele na rok 2017?
BN: W sumie nie mam takich planów na ten rok. Myślę, że jeszcze 4-5 walk zawodowych oraz codziennie zwiększać moje umiejętności ciężkimi treningami, nie zwalniać tempa. Wiadomo, główny cel na przyszłość to UFC, lub Glory.

- Dziękuję za rozmowę. Jeżeli chcesz kogoś pozdrowić, lub podziękować to proszę bardzo.
BN: Ja też bardzo dziękuję za rozmowę, a oczywiście chce podziękować moim trenerom Adam Rydzak, Mateusz Dubiłowicz, Maciej Koziej, Radek Horbik oraz wszystkim chłopakom, którzy pomagają mi w przygotowaniach do tej walki. Z Klubu Fighter Nowa Sól, Rio Grappling, Bizon Milicz i Karolinie Horbik za rzucanie mną jak workiem ziemniaków. Dziękuję bardzo moim sponsorom, którzy bardzo mi pomagają w karierze - Kick Boxing Fighter Nowa Sól, Ekspresbus.pl, Wayman, Polonia-bud, MMA Energy drink, GoldenFighters, GoldenSerwis, Euro System, Reh4U, Salon Urody Monaliza, Fundacja Iron Angeles, mmasklep24.pl, Iron Lady Fighter Wear, Pitbull West Coast, Siłownia Hektor BodyPoint.pl, Lux Meble, Octagon Fight Wear, Weron, Shockdoctor. Fundacjom dziękuję i pozdrawiam wszystkich kibiców i moich fanów za wsparcie, a najbardziej mojej niezastąpionej rodzinie. Moim rodzicom, dziadkom, którzy są ze mną w każdej sytuacji i pomagają mi jak mogą. Dziękuję wam kochani jesteście niezastąpieni. A was kochani zapraszam do śledzenia mojej kariery i zapraszam na moją najbliższą walkę.

Rozmawiał Arkadiusz Hnida

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.