RÓŻAŃSKI: W NIEDALEKIEJ PRZYSZŁOŚCI POWALCZĘ O PAS

Przedstawiamy rozmowę z Maciejem Różańskim (9-1), który już pierwszego lipca stoczy swoją kolejną walkę w federacji Absolute Championship Berkut. Na 63 edycji w Ergo Arenie zmierzy się z niebezpiecznym Nikolą Dipchnikovem (15-6).

'Spartan' po kolejnych efektownych zwycięstwach był już przymierzany przez ekspertów do kolejnych dużych walk, zdaniem wielu powinien trafić do UFC. Te plany przerwał jednak będący już w UFC Jack Hermansson, który po trudnej walce wypunktował naszego reprezentanta we Włoszech, na gali Venator FC 2. Po powrocie na matę Różański miał stoczyć kolejną walkę w Czechach na gali Euro FC 2, jednak całe wydarzenie odwołano. Ostatecznie Maciej trafił do federacji Absolute Championship Berkut, w walce wieczoru 56 edycji po trudnym początku w drugiej rundzie poddał doświadczonego Dimitry Voitova.

- Cześć Maciek! Jak samopoczucie przed najbliższą walką?
Maciej Różański: Cześć, czuję się świetnie! Cieszę się, że mam walkę i myślę, że wszystko idzie w dobrym kierunku.

- Jak wyglądają przygotowania do tego starcia?
MR: Przez dość krótką przerwę od ostatniej walki nie wprowadziłem żadnych zmian. Głównie trenowałem i sparowałem w Berserkers Team Szczecin, a lekkie szlify robiłem w Stargardzie.

- Twoim rywalem będzie Nikola Dipchikov. Co wiesz na jego temat?
MR: Już kiedyś mieliśmy się zmierzyć, więc już wiedziałem z kim mam do czynienie. Nikola to striker stojący na mańkuta, parter i zapasy ma przeciętne.

- Będzie to druga walka w ACB, więc kontrakt masz podpisany na dłużej?
MR: Tak, jestem teraz człowiekiem ACB z czego się bardzo cieszę, liczę że teraz będę walczył systematycznie na wysokim poziomie i będę wiedział o walkach odpowiednio wcześnie, aby przejść pełny cykl przygotowań.

- Masz już debiut za sobą, więc jak wrażenia?
MR: Profesjonalne i sprawnie. Nie ma się czego przyczepić.

- Ostatnia walka z Białorusinem nie była łatwa. Początkiem chyba mocno cię zaskoczył?
MR: Rywal nie był słaby, miał dobry rekord i miał uznanie wśród miejscowych. Mocno mnie trafił na początku i zanim doszedłem do siebie, to trochę potrwało, ale późnej jak złapałem rytm, to byłem nie do zatrzymania.

- Walka w Gdańsku robi dla ciebie jakąś większą różnicę?
MR: Robi, robi. Cieszę się, że mogę pokazać się w Polsce na dużej hali i do tego w TV. Liczę, że przełoży się to na popularność mojej osoby. Do tego Gdańsk jest nie tak daleko, co przekłada się na wygodę, a nikt nie lubi męczących podróży.

- Na koniec powiedz jakie plany i cele sobie stawiasz na ten rok?
MR: Jestem teraz zawodnikiem ACB i liczę, że w następnym roku będę toczył pojedynki z największymi gwiazdami tej organizacji, a w niedalekiej przyszłości zawalczę o pas.

- Dziękuję za rozmowę. Jeżeli chcesz kogoś pozdrowić, lub podziękować to proszę bardzo.
MR: Chciałbym podziękować i pozdrowić wszystkich, którzy wspierają moją drogę wojownika i tym, którzy we mnie wierzą najbliższej rodzinie, która musi znosić trudy przygotowań razem ze mną. Sponsorom: Alsecco, Iron Horse, GroundGame, Vitamin Clinic, Arysto, Tenzi, Skaymaster, Ben-bruk, STmedica.

Rozmawiał Arkadiusz Hnida

Przedstawiamy również pojedynek Maćka z debiutu w ACB:

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.