JAKUB BRYLEWSKI: NIE DAŁEM SZANS SZCZĘŚCIU

Jakub Brylewski zdobył brązowy medal na niedawno zakończonych Mistrzostwach Europy Juniorów w zapasach w Dortmundzie. Zapaśnik stylu wolnego odpowiedział nam na kilka pytań związanych z tym startem, szansach zobaczenia go w rozgrywkach PWPW Krajowej Ligi Zapaśniczej i przygotowaniach do kolejnych wielkich imprez. 

Sporty-walki.org: Cześć Jakub! Gratuluję sukcesu na Mistrzostwach Europy Juniorów, z których przywiozłeś brązowy medal. Opisz proszę swoje walki w tym turnieju, bo nie wszyscy mogli je widzieć.

Jakub Brylewski: Witam! Każda z moich walk była przemyślana i nie pozostawiona łutowi szczęścia. Razem z trenerami przeanalizowaliśmy wcześniejsze walki moich przeciwników, dlatego tez wiedziałem jaką taktykę mam obrać na każdą walkę. Pierwsza walkę wygrałem z zawodnikiem z Białorusi. Jako, ze była to pierwsza walka była jedną z cięższych walk w turnieju. W drugiej walce minimalnie uległem zawodnikowi z Armenii i żałuje, że nie dałem z siebie więcej, ponieważ ta walka była do wygrania. W trzeciej, wygranej walce, zmierzyłem się z zawodnikiem Ukrainy. Myślę ze w tej walce od początku dominowałem nad przeciwnikiem. Ostatnią walkę, o brązowy medal, stoczyłem z reprezentantem Turcji. Pierwsza rundę przegrywałem, lecz do samego końca ściśle trzymałem się wcześniej ustalonej taktyki z trenerami. Co pozwoliło mi w ostateczności położyć przeciwnika na łopatki i wygrać walkę.

SW: Czy Mistrzostwa Europy Juniorów były najważniejszą imprezą w tym roku dla Ciebie?

JB: Dokładnie tak. Mistrzostwa Europy Juniorów były dla mnie jedna z ważniejszych imprez w tym roku. Jednak uczestniczyłem również w mistrzostwach Polski, w których zdobyłem złoto. Przede mną jeszcze równie ważne mistrzostwa świata, z których też chciałbym przywieźć jak najlepszy rezultat.

SW: Niebawem rusza kolejny sezon PWPW Krajowa Liga Zapaśnicza. Będziesz występował w którejś z ekip? Co w ogóle sądzisz o KLZ?

JB: Niestety nie będę reprezentował żadnej z ekip KLZ. Uważam, ze Krajowa Liga Zapaśnicza jest bardzo świetnym pomysłem, który pomoże odbudować dawną świetność polskich zapasów.

SW: Powiedz proszę jak wyglądały przygotowania do Mistrzostw Europy Juniorów?

JB: Do MEJ przygotowywałem się od dawna. Uczestniczyłem w wielu zgrupowaniach kadry narodowej, na których trenowałem również z seniorami, co pozwoliło mi dobrze przygotować się do zawodów. Ostatnie szlify moich umiejętności miały miejsce w Gruzji oraz w Wałczu, z którego wyjeżdżałem na mistrzostwa do Dortmundu.
Korzystając z okazji chciałbym podziękować wszystkim, którzy pomogli mi w przygotowaniach. Przede wszystkim trenerom klubowym i kadrowym, kolegom z klubu i kadry oraz rodzinie i przyjaciołom za wsparcie.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.