UFC: PIĘCIU POLSKICH KANDYDATÓW NA GALĘ W GDAŃSKU

Największa federacja na świecie w tym roku przybędzie po raz drugi do Polski, aby dwudziestego pierwszego października dać nam w Gdańsku drugą galę UFC. Z tego też powodu otwierają się nowe szanse i możliwości angażu naszych utalentowanych zawodników. Matchmaker układający kartę walk będzie szukał nowych Polaków w UFC, ponieważ tak najłatwiej wykreować zainteresowanie lokalną galą.

Pierwsza gala odbyła się w Krakowie, teraz będzie to Gdańsk, zdaniem wielu specjalistów kibice i zawodnicy będą mentalnie bardziej przygotowani na galę UFC w Polsce. Każdy ma swoich kandydatów do angażu, a ja chciałbym wam przedstawić swoją listę pięciu zawodników, którzy moim zdaniem są dobrymi kandydatami na nowych zawodników UFC.

Na wstępnie podkreślam, w mojej piątce miał pojawić się również utalentowany Michał Oleksiejczuk (12-2), jednak sam stwierdził po ostatniej walce, że nie czuje się jeszcze gotowy na walki w amerykańskim gigancie. Może nie chodzi tu już o umiejętności, bo zawodnikowi z Łęcznej nie można ich odmówić, ale może chodzić tu bardziej o doświadczenie, które Oleksiejczuk skrupulatnie buduje. Miejmy jednak nadzieję, że jeżeli dostanie ofertę to ją przyjme, a my będziemy cieszyć się z udanego debiutu Polaka w UFC.

84 kg: Oskar Piechota (9-0-1) - Mój numer jeden nie zdziwi nikogo, ale trzeba to podkreślać, utalentowany podopieczny Grzegorza Jakubowskiego i Zbigniewa Tyszki, powinien znaleźć się w UFC już wcześniej. Utytułowany grappler nie tylko z powodu osiągnięć, lecz także z powodu pochodzenia z Trójmiasta, na gali w Gdańsku powinien znaleźć angaż. To również dobry argument, lecz jest ich więcej, co widać po jego fenomenalnym rekordzie. 'Imadło' miał dłuższą przerwę, ponieważ borykał się z kontuzjami, ale już wrócił, tocząc trzy mocne walki i ponownie zachwycił rodaków. Piechota to niewątpliwe europejska czołówka w swojej kategorii wagowej, a w polskich jak Spartan Fight, może być problem w ściągnięciu mu godnego rywala. Trzeba podkreślić, że Oskar poza kapitalnymi umiejętnościami w parterze, zrobił ogromny progres w stójce, co widać po ostatnich dwóch walkach, i nie tylko. W ostatniej walce zdobył pas Cage Warriors już po 32 sekundach, a walki organizacji można oglądać na Fight Pass, co jest dobrą trampoliną do największej federacji na świecie.

120 kg: Michał Andryszak (19-6) - Ja w to bardzo mocno wierzę, że jeżeli Michał dostałby ofertę to 'poruszyłby góry', aby odejść do UFC i sprawdzić się z najlepszymi. 'Longer' należy do takich zawodników, którzy moim zdaniem liczą po prostu na częste starty i mimo, że będzie miał wiele do stracenia, to zaryzykuje. Patrząc też na sytuację w obecnym czasie w wadze ciężkiej UFC, to federacja będzie dążyła do ściągania kolejnych potencjalnych zawodników, którzy mogliby walczyć z czołówką i dać królewskiej dywizji powiew świeżości. Podopieczny Andrzeja Kościelskiego ostatnio pokazał, że robi postępy, a najlepszy dowód to pięć zwycięstw z rzędu. Choć zarzucana jest mu 'szklana szczęka' to trzeba zaznaczyć, że nie przegrywał z byle kim, a ostatnio nawet przez chwilę nie był zagrożony. Andryszak zaskoczył wszystkich poddając błyskawicznie Michała Kitę i od razu został doceniony oraz wskazywany przez właścicieli na kandydata do walki o pas. To dowód, że 'Ankosiak' jest czołowym zawodnikiem w Polsce i może zaskoczyć wielu.

77 kg: Robert Bryczek (9-2) - Zawodnik z Veto Team Bielsko-Biała to kolejny talent w mocnej kategorii półśredniej, w której dużo się dzieje, a wymieniony Bryczek jest w czołówce. Aktualnie ma on passę sześciu zwycięstw z rzędu, a z walki na walkę widzieliśmy duże postępy. Zaczęło się spokojnie, gdy pokonywał on w ważnej walce przed własną publicznością Łukasza Witosa. Ważną walką okazała się ta we Włoszech na Superkombat, gdy był zlekceważony. W ciekawej organizacji zachwycił efektownie fundując pierwszą porażkę w rekordzie Alexandra Bergmana. Fighter z Bielska-Białej swój talent potwierdził następnie na Spartan Fight 4, po emocjonującym pojedynku wypunktował Grzegorza Siwego. W ostatniej walce zdobył pas PLMMA na 70 edycji, pewnie jednogłośną decyzją sędziów pokonując Artura Kamińskiego.

70 kg: Sebastian Kotwica (10-2) - Podopieczny Tomasza Drwala mówi o tym, że robi co trzeba aby znaleźć się w karcie walk gdańskiej gali, a kolejne zwycięstwa mocno go do tego pchają. Zawodnik Szkoły Walki Drwala robi duży progres przy każdym pojedynku, co umożliwiają kolejne wyjazdy do Stanów Zjednoczonych, gdzie trenuje w jednym z najlepszych klubów na świecie, jakim jest Jason Wink. Nie samo trenowanie w USA, lecz trening z czołowymi zawodnikami może dać dużo, co pokazuje przykład Kotwicy. Podkreślmy, że od ostatniej porażki zaliczył kolejne sześć zwycięstw z rzędu, w tym większość zakończeń robił efektownie przed czasem. Sebastian efektownie stopował przed czasem Michaela Vodovozova, Sławomira Szczepańskiego, Semena Tyrlye oraz Ioana Stoyanova. W ostatnich pojedynkach po decyzjach sędziów złapał dobre doświadczenie pokonując Guilherme Cadena oraz Busurmankul Abdibait uulu. Ponadto Kotwica ma mocne tempo startów, a w tym roku mamy jeszcze go zobaczyć zapewne nie tylko raz.

77kg: Albert Odzimkowski (10-3) - Choć ostatnio nękają go kontuzje, to jest zawodnikiem, który jeżeli chodzi o emocje, idealnie pasuje do największej federacji na świecie. Dodatkowo sam niedawno zgłosił swoją chęć walki w Gdańsku. Aktualnie Odzimkowski ma passę dwóch zwycięstw z rzędu, kiedy to pewnie na punkty pokonał Oskara Somerfelda, a przed czasem odprawił Mateusza Strzelczyka. Choć 'Złoty' w poprzednich walkach bił się ze zmiennym szczęściem, to mocnym atutem na angaż może być wygrana z Emilem Weberem Meekiem. Przypomnijmy, że na FEN 8 w Kołobrzegu po efektownej walce w pierwszej rundzie pokonał Norwega, który obecnie jest w UFC.

Warto również obserwować i zwrócić uwagę na innych zawodników, którzy również mogliby pojawić się w Gdańsku:

#1. Michał Oleksiejczuk (12-2)
#2. Kamil Łebkowski (16-5)
#3. Salim Touahri (10-1)
#4. Damian Szmigielski (8-1)
#5. Cezary Kęsik (7-0)

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.