MAYWEATHER JR PRZEGADAŁ McGREGORA

Za nami pierwsze spotkanie oko w oko pomiędzy Floydem Mayweatherem Jr (49-0, 26 KO) a Conorem McGregorem. Powszechnie spodziewano się, że o ile ring zdominuje Amerykanin, to na konferencjach królem będzie Irlandczyk, tymczasem pierwsza odsłona dla "Pięknisia".

Oficjalnie już potwierdzono, że zaplanowany na 26 sierpnia pojedynek odbędzie się w hali T-Mobile Arena w Las Vegas. Zawodnicy zmierzą się w limicie kategorii junior średniej na dystansie dwunastu rund i założą rękawice dziesięciouncjowe. Choć temat rękawic przewijał się jeszcze w pyskówkach pomiędzy zawodnikami. Co kibice powinni jeszcze wiedzieć? Pierwszy odcinek serii dokumentalnej All Access, która przybliży przygotowania obu gladiatorów, zostanie wyemitowany już 28 lipca. Cena PPV za transmisję w jakości HD wynosi prawie sto dolarów - $99,95.

Konferencję poprzedziły występy artystyczne, a dla wszystkich chętnych kibiców zabrakło miejsca. Jako pierwszy na scenie pojawił się król MMA i mistrz dwóch kategorii organizacji UFC.

- Somebody's O must go. Zapamiętajcie moje słowa. On jest skończony, znokautuję go w czwartej rundzie. On nie widział jeszcze czegoś takiego, co ja mu pokażę. Nie obawiam się go, jestem szybki, młody i silny. Mayweather specjalnie uciekł z wagi półśredniej do junior średniej, żeby uniknąć mniejszych rękawic i wymusić rękawice dziesięciouncjowe. Zaakceptowałem wszystkie jego warunki i choć to ja przychodzę do jego świata, jestem pewny swego - mówił McGregor.

- Nie ma znaczenia, czy będzie to ring, czy oktagon, i tak skopię mu dupę. To będzie łatwa robota. Znokautuję go - mówił z kolei Mayweather. - Przecież ty nie znokautowałeś nikogo od dwudziestu lat - wtrącał się Irlandczyk.

- Ciebie znokautuję, a ty wybierz sobie, czy padając będziesz leciał twarzą do maty, czy na plecy. Za ostatnią walkę dostałeś trzy miliony dolarów, ja dostaję wypłatę dziewięciocyfrową. Dwa największe nazwiska w sportach walki staną naprzeciw siebie, ale 26 sierpnia skopię ci tyłek. I nie rób głupków z ludzi, możemy walczyć nawet w czterouncjowych rękawicach. Jestem staruszkiem, nie tak dobrym jak choćby dwa lata temu, ale i tak na tyle dobrym, żeby cię bez problemu pokonać - dodał bokserski mistrz świata pięciu kategorii, od super piórkowej, aż po junior średnią.

Potem zawodnicy stanęli "face-2-face" i długo wymieniali "uprzejmości". Obserwatorzy, nawet Brendan Schaub, wielki fan McGregora, zgodnie przyznali, że pierwsze starcie należało do Floyda. - Wiecie, że jestem wielkim fanem Conora i wszystkiego co robi. Spodziewałem się, że wygra każdą konferencję prasową, muszę jednak przyznać, że po spotkaniu w Los Angeles jest 1:0 dla Mayweathera.

- To największe wydarzenie w historii sportów walki - krzyczał z kolei rozemocjonowany Dana White, prezydent UFC i co za tym idzie szef McGregora.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.