MARTIN ZAWADA: JEST TO DOBRE MIEJSCE DLA MNIE

Przedstawiamy rozmowę z Martinem Zawadą (27-14-1), który dziewiętnastego sierpnia zadebiutuje w federacji Absolute Championship Berkut. Na 67 edycji zmierzy się z niebezpiecznym Rahmanem Dzhanaevem (7-1).

'King Kong' jeszcze w roku 2014 wystąpił po latach przerwy w Polsce, gdy na PLMMA 31 zdobył pas, szybko w pierwszej rundzie nokautując Michała Gutowskiego. W następnym roku przyjął wyzwanie na M-1 Challenge 63, pewnie na punkty pokonał go Rashid Yusupov. W ostatniej walce Zawada wrócił po prawie dwóch latach na GMC 10, efektownie na początku drugiej rundy stopując Andreasa Kraniotakesa. Zdobył wtedy tytuł czołowej organizacji w Niemczech.

- Cześć Martin! Jak samopoczucie przed najbliższym startem?
Martin Zawada: Witam. U mnie wszystko jest okey. Jestem teraz w trakcie przygotowań i skupiam się na tym, aby jak najlepiej przygotować się do walki.

- Jak doszło do podpisania kontraktu z ACB?
MZ: Szukali dobrego zawodnika na galę ACB 67 i kontrakt był bardzo fajny. Byliśmy już w rozmowach od dłuższego czasu i był to dobry moment na podpisanie umowy z ACB.

- Jak wyglądają przygotowania do tej walki?
MZ: Przygotowania są bardzo mocne. Właśnie był u nas Hector Lombard, z którym mogłem dobrze potrenować. Mamy dobrą ekipę w UFD Gym, z którą mogę się super przygotować.

- Twoim rywalem będzie Rahman Dzhanaev. Co udało ci się znaleźć na jego temat?
MZ: Jest do młody zawodnik nowego pokolenia. Jest szybki i zwinny. Ma dobry klub i jest ogólnie numerem dwa w rankingu ACB wagi średniej.

- ACB ostatnio bardzo dobrze się rozwija, więc pewnie już wcześniej o nich słyszałeś?
MZ: Tak, oglądałem już kilka walk z ACB i podoba mi się, że szanują zawodników i promują, jest więcej walki niż show. Myślę, że to dobre miejsce dla mnie.

- W tym roku będzie to twoja druga walka, czy to znaczy że chcesz podkręcić tempo?
MZ: Na razie się skupiam na dziewiętnastym sierpnia i jak wszystko dobrze pójdzie, to bym chciał jeszcze raz zawalczyć na koniec roku, taki mam plan. Zobaczymy jak to wyjdzie.

- Walczyłeś na GMC 10, Andreas Kraniotakes nie należał do łatwych rywali?
MZ: Tak wygrałem walkę o pas GMC wagi półciężkiej z mistrzem kategorii ciężkiej. Byłem bardzo dobrze przygotowany i walka poszła tak jak planowałem, znokautowałem Andreasa w drugiej rundzie. On był głodnym rywalem i daliśmy dobrą walkę wieczoru dla kibiców. To było coś wyjątkowego zdobyć ten pas.

- Twój brat David Zawada również ostatnio na GMC zachwycił. Będą kolejne walki w KSW? Myślisz, że może wypracować sobie drogę do walki o pas?
MZ: David idzie bardzo dobrą drogą, drabiną do góry. Ostatnio na GMC nie dał żadnych szans  weteranowi UFC Andreasowi Stahl, wygrał w 80 sekund. Jest coraz lepszym oraz silniejszym zawodnikiem i zobaczymy jak dalej jego kariera pójdzie. Są chyba już plany, że leci teraz do American Top Team w Miami. Myślę, że wkrótce dowiemy się, gdzie i kiedy zawalczy.

- Na koniec powiedz jakie plany i cele postawiłeś sobie do końca tego roku?
MZ: Plany na ten rok to być zdrowym i pokazać dobrą walkę w następnym starciu. Myślę, że jestem w stanie wygrać przed czasem i zobaczę co dalej.

- Dziękuję za rozmowę. Jeżeli chcesz kogoś pozdrowić, lub podziękować to proszę bardzo.
MZ: Dziękuję mojej Żonie i Rodzinie za wsparcie w tym wszystkim. Wielkie dzięki mojemu teamu UFD za treningi i przygotowania. Też dziękuję wszystkim kibicom, którzy nas wspierają. Dziękuję tobie za wywiad i pozdrawiam całą Polskę - 'King Kong'.

Rozmawiał Arkadiusz Hnida

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.