WFL: WIELKA WALKA LEGEND CIĘŻKIEGO K-1

Dwudziestego dziewiątego października w Topsportcentrum Almere w Holandii dojdzie do starcia wielkich legend. Na wstępie trzeba dodać, że obaj swoje najlepsze lata mają za sobą, ale ich konfrontacja zawsze będzie wzbudzać emocje. Będzie to rewanżowe zestawienie Melvina Manhoefa (37-14) z Remy Bonjasky'm (77-14).

Obydwaj Panowie starli się po raz ostatni osiem lat temu. Wszystkie trzy walki pomiędzy tą dwójką wygrywał mogący pochwalić się lepszymi warunkami fizycznymi Bonjasky. Trzykrotny zwycięzca turnieju finałowego cięzkiego K-1 jest jednym z najbardziej utytułowanych zawodników w historii tej formuły. Znany z nienagannej techniki, perfekcyjnej obrony oraz ataków z wyskoku zawodnik nie walczył już od ponad trzech lat, kiedy to na gali Glory 14 w Zagrzebiu pokonał większością decyzją sędziów innego weterana K-1, znanego również z wielkiej kariery w świecie mieszanych sztuk walki, Mirko ‘Cro Copa’ Filipovica. Tym samym tamtym pojedynkiem przerwał passę trzech porażek z rzędu, które poniósł na ringu Glory. Kolejno pokonywali go: Jamal Ben Saddik przez decyzję w turnieju wagi ciężkiej podczas Glory 4 w Tokyo, później na Glory 5 w Londynie został znokautowany przez Tyrone’a Sponga, a podczas Glory 13 w Tokyo przegrał decyzją sędziów z Andersonem ‘Bradockiem’ Silvą. W zeszłym roku Holender wspominał już o wielkich walkach, jakie chciał stoczyć. Wyzwał do walki czekającego obecnie na debiut w UFC, Gokhana Sakiego oraz mistrza Glory w wadze ciężkiej, Rico Verhoevena. Organizacja jednak nie była zainteresowana walką starego mistrza z ich czempionem, a Saki ze względów kontraktowych nie może już toczyć walk zawodowych poza UFC.

Manhoef, który podobnie jak Bonjasky ma już 41 lat na karku, w swoich ostatnich kickboxerskich walkach nie błyszczał. Od września 2009 roku nie odniósł zwycięstwa przegrywając siedem kolejnych walk. Ostatni pojedynek w kickboxingu stoczył w kwietniu zeszłego roku na gali Bellator Kickboxing w Turynie, na której poległ po efektownej walce z Alexandru Negreą. Wcześniej przegrał z nieznanym Hiszpanem, Cesarem Cordobą, a także z uznanymi: Filipem Verlindenem z Belgii, Zabitem Samedovem z Azerbejdżanu, Tyronem Spongiem, Gokhanem Sakim i Bonjasky’m. Nieco lepiej wiodło mu się w MMA, gdzie ostatnie dwie walki toczył o pas Bellatora, jednak dwukrotnie przegrał z mistrzem wagi średniej, Rafaelem Carvalho. Najpierw po nudnej walce przegrał na punkty, a w rewanżu poległ przed czasem.

Organizacja WLF sięga po uznane nazwiska ze świata sportów walki, które najlepsze lata mają raczej za sobą. Podczas ostatniej gali w Holandii na zasadach MMA walczył Andy Souwer. Mistrz K-1 MAX pokonał syna słynnego Rodney’a Glundera, Massaro. Walka pomiędzy dwoma wiekowymi zawodnikami będzie jednak rozgrzewać do czerwoności tych, którzy pamiętają najlepsze lata ciężkiego K-1.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.