FEN 18: WIELKIE SERCE NARUSZCZKI NIE WYSTACZYŁO

Andrzej Grzebyk pewnie wygrał dwie pierwsze rundy, lecz w trzeciej był w opałach. Wypracowana przewaga wystarczyła jednak na gali FEN 18 aby odnieść bardzo ważne zwycięstwo nad doświadczonym Marcinem Naruszczką.

Andrzej Grzebyk dobrze zaczął kickboxerska robotę, Naruszczka neutralizował ataki spychając co chwilę rywala pod siatkę do klinczu. Gdy Naruszczka znów poszedł na rywala aby go zepchnąć pod siatkę, Grzebyk trafił mocnym sierpem i powalił rywala. Wydawało się, że za chwile swoim ground&pound zakończy walkę, lecz Naruszczka sprytnie się uczepił jego nogi, powstrzymując grad ciosów. Naruszczka pokazał wielkie serce i doświadczenie. Grzebyk jeszcze dwa razy rzutem judo powalał zranionego rywala.

W drugiej rundzie Grzebyk raz za razem trafiał ciosami i kopnięciami. Wydawało się, że zwycięstwo jest już 'za rogiem', lecz Naruszczka dalej nacierał, coraz mocniej się odsłaniając.

W trzeciej odsłonie Naruszczka dalej niczym zombie szedł do przodu na lepszego w stójce Grzebyka. W jednej z bezpardonowych wymian trafił zawodnika z Tarnowa, który był wyraźnie zraniony. Naruszczka dalej nacierał, Grzebyk miał jakby mniej tlenu w płucach, czekając na końcowy gong. Na minutę przed końcem Naruszczka obalił i szukał dobrej pozycji do ataku, Grzebyk był w opałach, jednak bardzo przytomnie bronił się w parterze, neutralizując wszystkie ataki zawodnika WCA Team.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.