MŚ W ZAPASACH: POLSKA BEZ MEDALU PO PIERWSZYM DNIU

Niestety bez medalu zakończył się dla nas pierwszy dzień rywalizacji podczas mistrzostw świata w zapasach, które odbywają się w Paryżu. W dniu dzisiejszym mieliśmy trzech reprezentantów, którzy łącznie stoczyli cztery walki. Tadeusz Michalik odpadł w 1/8 finału, a na pierwszych walkach, czyli w 1/16 finału, swój udział w imprezie zakończyli: Radosław Grzybicki oraz Grzegorz Wanke. 

Jako pierwszy na macie zameldował się rywalizujący w kategorii do 71 kg w zapasach w stylu klasycznym, Grzegorz Wanke i przegrał pierwszy pojedynek. Polak uległ na punkty Rosjaninowi, Adamowi Kurakowi. W pierwszej rundzie zawodnicy walczyli o uchwyt i właśnie podczas pierwszej odsłony zarówno jeden jak i drugi stracił po jednym punkcie. Najpierw zapisano punkt na korzyść Rosjanina, a pod koniec pierwszej odsłony pojedynku oczko pojawiło się na koncie Polaka. W drugiej rundzie pierwsze punkty trafiły na konto Rosjanina, który kontrował wejścia Polaka umiejętnie ściągając go i zmuszając do przyklęknięcia na kolano. Na niecałą minutę przed końcem drugiej rundy Polak popełnił błąd, oddał plecy, co Rosjanin skrzętnie wykorzystał kładąc Grzegorza na brzuch i wózkując go za matę. Polak miał już trzy punkty do odrobienia. Wanke walczył do końca jednak na 20 sekund przed końcem znów oddał plecy ale Rosjanin tego nie wykorzystał. Tym samym reprezentant Sbornej przeszedł dalej. 

Drugim Polakiem, który pojawił się na macie był rywalizujący w kategorii do 98 kg w stylu klasycznym, Radosław Grzybicki. W 1/8 finału Polak spotkał się z Uzbekiem, Ruslanem Assakalovem i niestety przegrał na punkty 2-1. Pierwsze trzydzieści sekund zawodnicy spędzili na walce o uchwyt w zwarciu. Po 40 sekundach Grzybicki ruszył do przodu i wypchnął biodra, co skrzętnie wykorzystał Uzbek. Zanurkował po pas i wywrócił na brzuch naszego zawodnika zdobywając dwa punkty. Podczas walki o uchwyt w zwarciu Grzybicki został trafiony głową i pojawiła się krew na jego twarzy. Rozcięcie jednak nie wymagało opatrunku i Polak kontynuował rywalizację. Na 30 sekund przed końcem rundy Polak zaczął wyhaczać rękę Uzbeka, jednak ten spokojnie, bez pośpiechu usuwał dłoń Grzybickiego spod swojej pachy.  W drugiej rundzie Polak zaczął od prób wykluczania rąk Uzbeka, później próbując uchwytu za kark. Sędzia przyznał mu punkt, ale zaraz po tym wybił zawodników z rytmu, bo znów pojawiła się krew na macie, tym razem z głowy Uzbeka. Walka została wznowiona i Polak znów próbował łapać klamrę, ale Assakalov skontrował go próbą wejścia w pas. Na szczęście Grzybicki wybronił atak Uzbeka i mieliśmy znów na środku maty trwała walka o uchwyt. Polak nieustannie parł na rywala, jednak na 30 sekund przed końcem drugiej rundy wynik nie uległ zmianie. Ostatnie sekundy to huraganowy atak Polaka, jednak niestety nie był w stanie zdobyć punkty i tym samym Uzbek wygrał 2-1. W tej walce idealnie widać, że jeden błąd, sekunda nieuwagi może kosztować zwycięstwo. 

Trzecim naszym reprezentantem był startujący w kategorii do 85 kg w stylu klasycznym, Tadeusz Michalik. Polak pokonał w pierwszej rundzie rywalizacji reprezentanta Serbii, Nikolaja Dobreva. Początek pojedynku to oczywiście walka o uchwyt z jednej i drugiej strony ale wydaje się, że to reprezentant Polski jest bardziej aktywny, inicjuje akcje. Serb po 40 sekundach spróbował przeprowadzki, ale sztuka ta się nie powiodła. Sędzia wezwał zawodników do większej aktywności, jednak obraz walki się nie zmienia. Zawodnik z Bałkanów próbował zanurkować po pas Michalika, jednak ten doskonale odczytał jego intencje. W połowie pierwszej rundy udaje mu się uchwytem za kark wytrącić z równowagi Michalika, który wyszedł za matę. Niecałe dwie minuty pojedynku za nami, a Michalik dobrą akcją zmusił Serba do wyjścia poza matę i ma przewagę dwóch punktów. Do końca rundy Michalik kontrolował przebieg pojedynku i na przerwę schodzi z dwupunktowym prowadzeniem. Druga runda zaczęła się atakiem Michalika, który próbował złapać w pasie rywala, jednak ten obudził się w odpowiednim momencie i wybronił tą próbę. Następnie zawodnicy walczyli o uchwyt i żaden z nich nie był w stanie wyłapać rywala. W pierwszej minucie drugiej rundy wydaje się,  że bardziej aktywny jest Dobrev. Serb otrzymał punkt i zaraz potem wyhaczył jedną rękę Polaka, jednak nie był w stanie skrócić dystansu i Polak wyszedł z zagrożonej pozycji. Michalik próbował przeprowadzki podczas gdy Dobrev złapał go jedną ręką za kark. Na 40 sekund przed końcem wciąż 2-1 na punktach dla Polaka. Serb na 20 sekund przed końcem schodzi po pas, jednak błyskawicznie Michalik rozerwał klamrę. Ostatnie 10 sekund to desperackie ataki Dobreva, jednak Michalik umiejętnie się bronił i awansował do 1/8 finału.
W drugiej walce Polak zmierzył się z reprezentantem Gruzji,  Robertim Kobliasvilim z Gruzji. Pierwsze 30 sekund to walka o uchwyt. Zawodnicy w zwarciu próbowali wyhaczyć klamrę, jednak ani Michalik, ani Gruzin nie byli w stanie  tego zrobić. Pod koniec pierwszej minuty Polak próbował przeprowadzki, jednak jego ręka ześliznęła się z ręki rywala. Gruzin otrzymał punkt i wyszedł na prowadzenie. Sędzia daje znak Kobliashvilliemu, żeby zaczął pracować. Niecałe dwie minuty pierwszej rundy za nami i nieudana próba Michalika ściągnięcia rywala za nadgarstek. Polak cały czas próbuje zahaczyć swoje ręce pod pachami Gruzina, jednak ten udanie stopuje jego zapędy. Na ostatnie 10 sekund zawodnik KS Sobieski Poznań zahacza jedną rękę, jednak nie jest w stanie wykonać akcji punktowej. Do przerwy 1-0 dla Gruzina. Druga runda rozpoczyna się od ataku Polaka, który opiera ciężar ciała na rywalu. Gruzin jednak kontruje i próbuje uchwytu w pas, jednak Michalik skutecznie broni. Niestety po niecałych 30 sekundach drugiego starcia Kobliashvilli otrzymuje kolejny punkt. Gruzin wyhacza pod lewą ręką Michalika, jednak nie jest w stanie zrobić akcji punktowej. Po półtorej minuty drugiej rundy sędzia znów zachęca Gruzina do ataku.  Michalik próbuje za wszelką cenę zdobyć uchwyt i zapunktować, jednak Gruzin doskonale się broni. Ostatnia minuta. Polak próbuje wyhaczyć triceps i zrobić przeprowadzę jednak Gruzin szybko uwalnia rękę. Kolejne dwa punkty na koncie Gruzina. 30 sekund do końca, a prowadzenie wciąż wysokie. Polak musi wykonać rzut o wysokiej amplitudzie lotu, atakuje wszystkimi siłami jednak Kobialshvilli się broni i zwycięża pojedynek na punkty 4-0.

Przeciwnicy Michalika i Wankego doszli do walk o brązowe medale przez repasaże, które wkrótce się rozpoczną. Zawody są transmitowane przez oficjalną stronę organizacji United World Wrestling. 

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.