PODSUMOWANIE BOKSERSKIEGO WEEKENDU #36

Wczorajszy wieczór był bardzo bogaty w ważne, bokserskie wydarzenia. Na gali w Niemczech, Oleksandr Usyk (13-0, 11 KO) znokautował Marco Hucka (40-5-1, 27 KO), w Radomiu Krzysztof Zimnoch (22-2-1, 15 KO) doznał bolesnej porażki z Joeyem Abellem (34-9, 32 KO), a Łukasz Różański (7-0, 6 KO) prawdopodobnie zakończył karierę Alberta Sosnowskiego (49-9-2, 30 KO).

Pojedynek na szczycie wagi cruiser odbył się w Max Schmeling Halle w Berlinie. W walce wieczoru oglądaliśmy starcie mistrza WBO w wadze junior ciężkiej, Oleksandra Usyka, naprzeciw którego stanął pretendent do tego trofeum- Marco Huck. Od początku starcia obaj pięściarze próbowali zaznaczyć, kto rządzi w ringu i wymieniali wiele mocnych ciosów. W miarę upływu czasu, Ukrainiec zaczął wykorzystywać jeden ze swoich największych atutów- pracę nóg. Dzięki temu Niemiec nie był w stanie go dosięgnąć, ’Sasza’ natomiast wyprowadził kombinację lewy krzyżowy-lewy sierpowy, po której Huck był bliski nokautu. Uratował go gong na przerwę. 
Ze strony Niemca widzieliśmy nieczyste zagranie, kiedy to w ósmej rundzie Usyk potknął się, chcąc trafić rywala, a ten, zamiast poczekać w narożniku, uderzył Ukraińca. Sędzia ringowy ukarał za to Hucka minusowym punktem.
Dzieło 30-latka dokonało się w dziesiątej odsłonie. Mistrz WBO trafił lewym hakiem w okolice wątroby, po czym zaczął rozbijać pretendenta, który sędziemu zawdzięcza ochronę przed brutalnym nokautem.
Tym zwycięstwem Oleksandr Usyk nie tylko obronił pas WBO wagi cruiser, ale też zapewnił sobie miejsce w półfinale turnieju World Boxing Super Series. 

Na polskim podwórku odbyła się gala na stadionie MOSiR w Radomiu. Tam właśnie Joey Abell znokautował w trzeciej rundzie Krzysztofa ZimnochaWalka od pierwszego gongu układała się po myśli Amerykanina. Widać było, że Polak nie mógł odnaleźć się w ringu, a Abell robił, co chciał. Starcie zakończyło się w trzeciej odsłonie, kiedy 36-latek wyprowadził potężnego prawego sierpowego, po czym dokończenie walki było już formalnością. 
-Rywal był silniejszy, odczuwałem każdy jego cios i przegrałem. Wierzę jednak, że jeszcze dostanę szansę. Nadal będę próbował. - powiedział po walce Krzysztof Zimnoch.

Na tej samej gali, najważniejsze dotychczasowe zwycięstwo w zawodowej karierze odniósł Łukasz Różański. Znokautował on byłego mistrza Europy, Alberta Sosnowskiego. Tym samym prawdopodobnie zakończył karierę ’Dragona’. Różański w drugiej minucie pojedynku trafił mocnym sierpem, po którym Sosnowski padł na deski. Sędzia policzył do dziesięciu, ale 38-latek już nie zdołał wstać. Po walce usłyszeliśmy deklarację z ust byłego pretendenta do tytułu mistrza świata wagi ciężkiej, że był to jego ostatni występ. 

Po minionym weekendzie, Oleksandr Usyk tylko potwierdził, że jest w absolutnej czołówce w swojej dywizji, Krzysztof Zimnoch postawił pod znakiem zapytania swoją potencjalną walkę z Arturem Szpilką, a Łukasz Różański może zanotować spory awans, jeśli chodzi o rankingową pozycję.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.