LEWANDOWSKI: DECYZJA DO KOŃCA MIESIĄCA

- Pod koniec września Mamed Khalidov przyjedzie do Polski i na ten czas wyznaczyliśmy sobie ostateczny termin, by podjąć finalne decyzje na temat jego przyszłości w naszej federacji - mówi w rozmowie z Interią Martin Lewandowski, współwłaściciel KSW, w kontekście dalszych losów największej gwiazdy mieszanych sztuk walki w naszym kraju, Czeczena z polskim obywatelstwem.

- Rozważamy także wariant, będący połączeniem startów w KSW i ACB. Z naszej strony to ustępstwo negocjacyjne, z tej racji, że jest to czeczeńska organizacja. Dlatego mocno bierzemy pod uwagę, że chodzi o rodzimą federację Mameda, do której na pewno ma sentyment i chce wspomóc swoich rodaków. - mówił Lewandowski.

- Jako fani powinniśmy pamiętać, że zawodnik ma swoje zasady i przez to nie powinniśmy wygwizdywać wygranej przez niego walki, tylko dlatego że przestajemy go lubić. Ja rozumiem, że jest to trochę efekt  wielkiej popularności i tak też to Mamedowi tłumaczyłem. Mówiłem, że takie jest życie i ludzie będący na świeczniku, bardziej narażają się na "strzały" negatywne niż pozytywne. Niemniej na pewno niesympatyczny akcent z gwizdaniem na PGE Narodowym, na gali która była całkowitym sukcesem,  z pewnością go nie podbudował. Moim zdaniem zachowanie Mameda było superpoprawne. Będąc na jego miejscu, myślę, że po takich gwizdach "nawciskałbym" wszystkim. Może następnego dnia bym żałował, ale w pierwszym odruchu byłbym bardzo niesympatyczny. Tymczasem on wyszedł z oktagonu, nie chcąc komentować zachowania ludzi. Według mnie gwizdy były kompletnie niesłuszne, Mamed nie zasłużył na takie traktowanie, po tylu latach dumnego reprezentowania naszego kraju.- mówił Lewandowski odnosząc się do gwizdów na zawodnika, po walce na gali KSW 39.

Czytaj więcej na Interia.pl

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.