FEN 19: WYNIKI Z OBSZERNĄ RELACJĄ

Przedstawiamy wyniki z sobotniej gali FEN 19, która miała miejsce we Wrocławiu. Trzeba przyznać, że należy ona do jednych z najlepszych w historii organizacji, bo hala orbita pękała w szwach.

Walka wieczoru o pas:

(K-1) -77 kg: Paweł Biszczak pok. Igora Danisa przez KO, 1 runda.

Danis rozpoczął pojedynek od częstych prób wysokich kopnięć. Legniczanin zaczął pracować niskimi kopnięciami. Biszczak złapał oponenta przy siatce, które trafił mocnym ciosem, ale wtedy jeszcze Słowak się uśmiechnął. Walka trwała dalej, ale po chwili Paweł zaatakował ciosem na korpus, gdy przeciwnik próbował wyprowadzić podbródkowy mistrz idealnie w tempo wystrzelił z kapitalnym prawym sierpowym. Igor padł na deski ciężko znokautowany. Danis długo dochodził do siebie i na pewno ten pojedynek zapewnił mu krótszy żywot o parę lat. Na koniec  pozostaje nam życzyć dla Słowaka dużo zdrowia. 

Główna karta:

-77 kg: Al-Sulwi Gabriel pok. Bartłomieja Brzezińskiego przez TKO (przerwanie przez narożnik), 2 runda.

W pierwszej rundzie Gabriel ruszył, ale to 'Ruby' zaatakował z chaotycznymi ciosami. Al-Sulwi zdobył obalenie i próbował skrętówki oraz wejścia zza plecy. Walka wróciła do stójki i wtedy 'Arab' pracował kolanami w klinczu. Brzeziński w akcji desperacji poszedł po obalenie, ale sam znalazł się w niedogodnej sytuacji. Gabriel szybko wypracował dosiad i wyprowadzał dużo ciosów, ale nie potrzebnie chciał jeszcze efektowniej zakończyć walkę. Była to próba 'americany', która się nie powiodła. W drugiej odsłonie Adrian był już kompletnie wykończony, ale nie można odmówić mu charakteru. Po kolejnym mocnym niskim kopnięciu 'Ruby' osunął się na matę, a 'Arab' ponownie miał dosiad. Po kolejnych ciosach narożnik postanowił przerwać ten nierówny pojedynek i rzucił ręcznik.

Walka o pas:
(K-1) +95 kg: Arkadiusz Wrzosek pok. Nikolaja Falina przez KO, 1 runda.

Wrzosek atakował kopnięciami, ale fighter urodzony w Kazachstanie odpowiadał serią szaleńczych ciosów. Widać było, że mocno chaotyczna akcja zrobiła wrażenie na Arku. Zawodnik z Copacabany uspokoił choć trochę pojedynek i w klinczu dobrze trafiał kolanami. Dobrze przygotowany lewy i dokończenie mocnym prawym, po którym Niko padł znokautowany.

(MMA) -77 kg: Michał Michalski pok. Nassourdine’a Imavova jednogłośną decyzją sędziów.

Zaczęło się od spokojnych wymian i pracy w klinczu. Reprezentujący Francję zawodnik dobył parę obaleń i szukał zajścia zza plecy. Imavov, gdy zrywał klincz mocno atakował. Michalski próbował obalić, co udało się ostatecznie pod koniec pierwszej rundy. W następnej walka wyglądała już kompletnie inaczej. Obaj wymieniali się ciosami. Michalski był inicjatorem, ale rywal od razu odpowiadał. Zawodnik Rio Grappling Wrocław w końcówce robił przewagę i było widać mocny progres zrobiony z Tarielem Zandukeli. W ostatniej odsłonie obaj wchodzili w jeszcze większe wymiany, w których Michalski był górą. Nassourdine zaczął trafiać, ale Michał umiejętnie zdobył sprowadzenie. Michał jednym z ciosów strząsnął oponentem, a pod koniec próbował obalić, ale to się nie udało.

Walka o pas:
(K-1) -65 kg: Marta Waliczek poko. Różę Gumienną przez jednogłośną decyzję sędziów po dogrywce.

Na samym początku Róża popisała się świetną akcją. Waliczek robiła wszystko, aby jak najbardziej zbliżyć się do swojej rywalki. Nie było to łatwe, bo Gumienna od razu atakowała kopnięciami na korpus. Widzieliśmy też dużo kolan w klinczu. W drugiej odsłonie zawodniczka Berserkers Team Bielsko-Biała dalej parła do przodu i nawet przez moment nie odpuszczała. Mimo wszystko to akcje Róży wydawały się bardziej efektowne. Duże wrażenie zrobiła idealnym front kickiem. W trzeciej odsłonie Róża trafiała w tempo choćby obrotówką. Gumienna była już coraz bardziej zmęczona i wtedy Marta nawiązywała przewagę. Trzeba też pochwalić Martę świetnym kopnięciem obrotowym na głowę, który był bardzo blisko realizacji. Sędziowie ogłosili dogrywkę i wszystko było od niej zależne. Zawodniczka z Wrocławia była wyczerpana i wyglądało to już nieciekawie. Pół przytomna Róża była liczona na stojąco. Zostały sekundy, a Marta jeszcze bardziej podkreśliła swoje pewne zwycięstwo. Wyprowadziła mocny cios, po którym Gumienna była na deskach, ale ostatecznie wytrwała do końca. Ta walka odbije się na zdrowiu byłej mistrzyni, która była dosłownie wykończona tym starciem. Umacnia to fakt, że Róża Gumienna nie wychodziła z klatki o własnych siłach.

(MMA) -84 kg: Bartosz Leśko pok. Pawła Brandysa przez jednogłośną decyzję sędziów.

W pierwszej rundzie Leśko aktywnie zaczął, wchodząc w wymiany, a do tego wyprowadzał chociażby efektowną obrotówkę na tułów. Reprezentant Brzostek Team i Mad Dogs Gdynia zdobył dwa obalenia. Walka wróciła do stójki, a Brandys trafił paroma sierpami. Na koniec podopieczny Damian Herczyka próbował obalić, ale sam znalazł się na plecach. W drugiej rundzie Bartek po chwilowej wymianie w dość łatwy sposób zdobył sprowadzenie. Z góry pracował i trzy razy będąc w dobrej pozycji próbował kimury, która wydawała się bliska realizacji. W stójce Leśko szedł do przodu, ale zainkasował parę uderzeń. Zrobiły one wrażenie, więc Bartek ponownie poszedł w nogi. W ostatniej odsłonie to Paweł próbował obalić, ale znów znalazł się na plecach. Leśko szedł po kimurę, ale to nie wyszło i Brandys był zza plecami. Szybko, jednak stracił dobrą pozycje i walka wróciła do stójki. Fighter z Trójmiasta nie zamierzał ryzykować, więc zdobył kolejne obalenie.

Wstępna karta:

(MMA) -56 kg: Magdalena Rak poko. Raffaelę Milner przez jednogłośną decyzją sędziów.

Niemka od początku szybko szukała obalenia, ale nieudolnie. Rak robiła dużą przewagę akcjami bokserskimi, oraz odpowiadała na kopnięcia. Magda zachwyciła efektownym i celnym front-kickiem. Milner w drugiej rundzie zdobyła obalenie, jednak dosłownie na moment. W ostatniej odsłonie Raffaela umiejętnie znalazła się zza plecami naszej reprezentantki. Niemka szukała duszenia, a następnie przeszła na dosiad. Szybko Rak zrobiła efektowny 'słip' i zaraz, jeszcze wyszła z próby trójkąta nogami. Na koniec Milner w akcji desperacji sama wciągnęła rywalkę do gardy.

(MMA) -77 kg: Tymoteusz Łopaczyk pok. Adriana Błeszyńskiego jednogłośną decyzją sędziów.

Błeszyński atakował obszernymi ciosami, a Tymoteusz odpowiadał głównie kopnięciami na korpus. Już w tej rundzie podopieczny Linke Gold Team próbował zdobyć obalenie, ale to się nie udało. W drugiej rundzie ponowił zaś kopnięcia na korpus, które raz za razem dochodziło. Przy siatce udało się obalenie, a z góry Łopaczyk pracował uderzeniami. Walka wróciła do stójki i zaczęła się prawdziwa wojna, gdy 'Ares' został zraniony po jednym z mocnych ciosów. Adrian wyglądał jakby był na skraju nokautu, ale mocny sierpowym naruszył również Tymoteusza. Łopaczyk był w opałach, ale zdobył parę obaleń, oraz dwa razy dosłownie rzucił rywalem. W ostatniej odsłonie Tymek nie zamierzał ryzykować i szybko zdobył obalenie. Do końca walki w dobrym stylu pracował nad oponentem z góry.

(MMA) -70 kg: Patryk Nowak pok. Jakuba Mroczkowskiego przez poddanie (gilotyna), 1 runda.

Patryk był w dobrej dyspozycji i pokazał, że należała mu się druga szansa. Rywal w zastępstwie nie zachwycił od pory ogłoszenia pojedynku, ale co najważniejsze walka została uratowana. Nowak bez większych problemów już w pierwszej rundzie gilotyną poddał swojego oponenta.

(K-1) -70 kg: Marcin Stopka pok. Krzysztofa Kottasa przez jednogłośną decyzją sędziów.

Twardy góral atakował i próbował naruszyć przeciwnika, który odpowiadał z kontry. Stopka uwagę poświęcił na kopnięcia, które dochodziły do celu. Z czasem Marcin zrobił zdecydowaną przewagę i po walce było pewne kto został zwycięzcą.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.