SALIM TOUAHRI: TO SPEŁNIENIE MOICH MARZEŃ

Salim Touahri (10-1), będzie kolejnym naszym reprezentantem, który zadebiutuje w największej federacji na świecie. Kontuzji w ostatniej chwili doznał dobrze znany w naszym kraju Jim Wallhead (29-11), a podopieczny Łukasza Chlewickiego od razu zaproponował, że go zastąpi. Zostało to wysłuchane i już w sobotę na UFC Fight Night 118 zobaczymy go w Gdańsku. Zadanie łatwe nie będzie, bo przecież zawalczy z solidnym Warlleyem Alvesem (10-2), który niewątpliwie będzie dobrym testem. Zawodnik Grapplingu Kraków w rozmowie z polskatimes podkreśla, że jest to jego wielkie spełnienie marzeń.

- To spełnienie moich marzeń. Bardzo się cieszę, że się udało. Tak naprawdę dowiedziałem się o wszystkim w niedzielę późnym wieczorem. UFC wyraziło zgodę na mój udział w gali, później czekaliśmy tylko na potwierdzenie od mojego przeciwnika. Ja nie zastanawiałem się nawet chwili. Od razu wiedziałem, że biorę tę walkę.

- To prawda. Trenowałem cały czas. Wiadomo, że nie były to dwumiesięczne przygotowania pod dany termin i konkretnego przeciwnika, ale jestem w dobrej formie. Na pewno będę gotowy na sobotni pojedynek - zapewnia Salim w rozmowie z Tomaszem Dębek.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.