DRICUS: STUDIOWAŁEM JEGO WALKI, MOGĘ GO POKONAĆ

Przedstawiamy rozmowę z Dricusem Du Plessis (11-1, 3 KO, 8 Sub), który dwudziestego trzeciego grudnia zadebiutuje w największej polskiej organizacji i dostanie swoją mistrzowską szansę. Podwójny mistrz południowoafrykańskiej organizacji EFC w katowickim Spodku będzie rywalem Borysa Mańkowskiego (19-6-1, 3 KO, 7 Sub) w walce wieczoru gali KSW 41, a na szali oczywiście będzie tytuł kategorii półśredniej.

23-letni Afrykaner jest mistrzem w limicie 170 funtów największej organizacji w RPA Extreme Fighting Championship od czerwca 2016. Natomiast w sierpniu tego roku dorzucił do swojej kolekcji tytuł w kategorii wyżej, poddając w zaledwie 90 sekund mistrza organizacji BAMMA - Yannicka Bahatiego. Trzeba również wspomnieć, że Dricus stoczy swoją pierwszą walkę poza krajem, a w dorobku ma już chociażby zwycięstwo przed czasem z naszym reprezentantem Rafałem Haratykiem. Du Plessis zanotował w swojej zawodowej karierze jedenaście zwycięstw, wszystkie zdobył przed czasem, trzy przez nokaut i osiem przez poddanie.

- Cześć Dricus. Jak przyjąłeś informacjeę, że będziesz zawodnikiem KSW?
Dricus Du Plessis: Dostałem telefon od mojego menedżera, który podzielił się ze mną tą wiadomością, niedługo po tym, jak wywalczyłem swój drugi tytuł mistrzowski w EFC. KSW jest bardzo interesującą organizacją, dlatego nie zawahałem się i od razu podjąłem wyzwanie.

- Czym jest dla ciebie walka w organizacji KSW?
DDP: To będzie wielka walka. Borys jest topowym europejskim zawodnikiem. Jak go pokonam, cała Europa pozna też moje nazwisko. Wtedy wszyscy się do wiedzą, że przyszłość należy do mnie. To bedzie też historyczny wyczyn, będę jednocześnie mistrzem na dwóch kontynentach.

- Jak wyglądają przygotowania do tej walki?
DDP: Przygotuję się tak jak zawsze, nic nie zmieniam. Będę oczywiście gotowy na każdy scenariusz. Mam zamiar być w życiowej formie na walke w Katowicach.

- Twoim rywalem będzie Borys Mańkowski. Co wiesz na jego temat?
DDP: Jest bardzo wszechstronny, ale jest też niższy ode mnie, ma mniejszy zasięg. Studiowałem pilnie jego walki, wiem że mogę go pokonać.

- Uważasz, że będzie to dla ciebie największe wyzwanie w karierze?
DDP: To będzie zależało od samego Borysa, czy bedzie umiał odpowiedzieć na to, co wniosę do klatki. Wiem, że jeszcze nigdy nie bił się z kimś takim jak ja.

- Czy wcześniej słyszałeś o KSW. O tej organizacji mówi się w twoim kraju?
DDP: Oczywiście, śledzę każdą galę KSW. To będzie wielki zaszczyt brać udział w tym europejskim widowisku.

- Jesteś mistrzem dwóch kategorii wagowych organizacji EFC Worldwide. Jak oceniasz poziom tej federacji?
DDP: EFC to duża organizacja, jeśli miałbym ją porównywać, to uważam że jest tego samego kalibru co ACB. W swojej federacji wszystkich pobiłem, dlatego szukam wyzwań i wal z mistrzami innych federacji, niedawno pobiłem mistrza BAMMA.

- Będzie to twoja pierwsza walka poza RPA. Dodatkowa motywacja?
DDP: Mam tytuł mistrzowski WAKO Pro w K-1, wygrałem go na Słowacji, więc jestem obyty z walkami w innych częściach świata. Sprawię, że RPA będzie ze mnie dumne po raz kolejny.

- Masz na koncie też walkę z Rafałem Haratykiem. Ten pojedynek do łatwych nie należał?
DDP: Nie należał, Rafał dał twarda walkę, jest bardzo dobrym fighterem, ale uporałem się z nim w drugiej odsłonie.

- Na koniec co chciałbyś przekazać Borysowi Mańkowskiemu i polskim kibicom?
DDP: Powodzenia Borys, mam nadzieję, że będziesz dobrze przygotowany. Polskim kibicom dziękuję, że dadzą mi szansę pokazania im swoich umiejętności. Nie mogę się doczekać, aby dać spektakularną walkę w waszym kraju. Pozdrawiam Polsko!

Rozmawiał Arkadiusz Hnida

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.