LFN CAMP: IWONA GUZOWSKA O PRACY Z DZIEWCZYNAMI

Była kickboxerka Iwona Guzowska przez dwa dni przekazywała swoją wiedzę dziewczyno z federacji Ladies Fight Night. Zobacz jak podsumowała to niecodzienne spotkanie.

“Dość niespodziewanie otrzymałam zaproszenie do udziału w obozie Ladies Fight Night, w charakterze trenera-gwiazdy. Czasu na podjęcie decyzji miałam niewiele. I tak, 2 listopada, chwilę po godzinie 15:00 wylądowałam na sali Fight Club w Łodzi. Świetnie wyposażona sala treningowa, mieszcząca się w starych poprzemysłowych budynkach zrobiła dobre wrażenie. Charakterystyczny zapach w ułamku sekundy przeniósł mnie w czasie. Poczułam się tak, jak kilkanaście lat temu, kiedy dzień w dzień wylewałam litry potu na treningach. Ciepłe powitanie, normalne, bez zadęcia, ze wszystkimi. Wreszcie osobiście poznałam Grzegorza i Łukasza, twórców tego miejsca i federacji LFN. Każda zawodniczka, która stawiła się na obozie otrzymała komplet odzieży i rękawice. Do tego mnóstwo produktów od sponsorów, przydatnych każdemu sportowcowi. Nieźle! - pomyślałam - Wreszcie, ktoś naprawdę dba o zawodniczki. Byłam pod wrażeniem ale najbardziej ciekawa byłam dziewczyn i ich umiejętności. Kilka minut po 17:00, na sali zjawiły się uśmiechnięte wojowniczki. Wszystkie jednakowo ubrane wyglądały zawodowo. Najważniejsze jednak było to, jaką emanowały energią. Krótkie przywitanie i pierwszy wspólny trening. Dla nich bardziej rozruch, dla mnie możliwość oceny ich umiejętności. Już po pierwszych rundach pracy na workach wiedziałam, że jest dobrze. Widać było, która dziewczyna woli parter, która walczy w stójce. Poziom był zaskakująco wysoki. Trzy, cztery, dziewczyny wyróżniły się natychmiast. Talenty bez dwóch zdań. Wiedziałam jednak, że do pełnej oceny potrzebuję zobaczyć je w ringu. Po kolacji, którą "przegadałam" z trenerami na temat i dziewczyn i sportu w ogóle, wróciłam do hotelu nie mogąc się doczekać kolejnego dnia. Piątkowy poranek wspólne śniadanie z dziewczynami, ciekawe rozmowy I jeszcze ciekawsze historie. Ileż determinacji miały w sobie. Poza sportem studentki, ciepłe i wrażliwe kobiety. Piękne, tak po prostu. Na przedpołudniowe zajęcia przygotowałam trening mentalny. I to był czas niezwykły. Czułam przez skórę, że dziewczyny wyciągną z niego wszystko co tylko się da i przeniosą w swoich głowach i sercach do ringu. Do życia też. Nie wiem jak wojowniczki ale ja byłam ogromnie poruszona ich energią, która była wręcz namacalna. Wiedziałam, że to jest dobry czas. Dla nich. Dla mnie. O 16:30, już na sali, zaczęły się sparringi. I to było TO! To co zobaczyłam w ringu i w klatce wywołało mój uśmiech. Zobaczyłam dojrzałe, wiedzące czego chcą fighterki! Szanujące siebie nawzajem, walczące bezpardonowo. Niezła technika, waleczność, myślenie podczas walki, jej czucie. Było wszystko. Wiem, że jeśli z taką energią i nieustępliwością będą walczyły na galach, sukcesy będą zaliczały jeden po drugim. To, co zobaczyłam na sparingach, to był kawał najprawdziwszego sportu w najlepszym wydaniu! Czas, który spędziłam z dziewczynami był dla mnie jedną z najfajniejszych rzeczy, które przytrafiły mi się w ostatnim czasie. Zobaczyłam w nich siebie i to było coś pięknego. Rozumiałyśmy się bez słów, co nie powinno nikogo dziwić, bo kto inny jak nie wojowniczka drugą wojowniczkę zrozumie? Nawet jeśli od dawna na sportowej emeryturze .

Nie mogę się doczekać grudniowych gal LFN. Na pewno na nich będę, chociażby po to, by uściskać każdą z tych wojowniczek po stoczonej walce. Walce na wysokim poziomie sportowym. Twórcom LFN dziękuję. Już nawet nie za wspaniałe przyjęcie, za czas który miałam z dziewczynami ale za to jak o nie dbają i jakie warunki im stwarzają. Życzę aby każda zawodniczka miała taką opiekę i wsparcie. A przecież wiem jak mało kto, jak ciężko o sponsorów, godne warunki treningów i uczciwe wynagrodzenie za walki. Jakim ewenementem jest trafić pod skrzydła uczciwego promotora. Dziękuję!”

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.