DAMIAN HERCZYK: WALICZEK BĘDZIE MASZYNĄ W MMA

Przedstawiamy rozmowę z Damianem Herczykiem, który jest trenerem klubu DAAS Berserker's Team Bielsko-Biała. Było o czym rozmawiać, ponieważ jego podopieczni w ostatnim czasie walczyli w różnych ciekawych miejscach. Ponadto przypomnijmy, że pas organizacji Fight Exclusive Night wywalczyła Marta Waliczek.

- Marta Waliczek zdobyła pas FEN, duża radość dla trenera i całego klubu?
Damian Herczyk: Tak, oczywiście zdobycie pasa było dla nas bardzo szczególne. Każdy kto widział Martę podczas przygotowań, wie ile Marta wkładała sił i serca w każdy trening, więc to nie był przypadek tylko efekt znakomitej i ciężkiej pracy nas wszystkich, całego klubu.

- Mimo wszystko pojawiły się kontrowersyjne głosy, że dogrywki nie był w kontrakcie i tak dalej. Jesteście zainteresowani rewanżem?
DH: Każda ze stron ma swoje zdanie. Moje jest takie, że to sędziowie decydują o tym czy jest dogrywka czy też nie. Poza tym od początku to ja z Martą nalegaliśmy, aby federacja FEN zrobiła w tej walce 5 rund. Tak jak to powinno wyglądać i tutaj już wydaje mi się, że federacja poszła Róży na rękę. Nie wiem co było powodem, ale skoro walki mistrzowskie odbywają się na przełomie 5 rund to czemu tu miało być inaczej. My jak było widać z każdą rundą się rozkręcaliśmy.

- Wcześniej widzieliśmy Pawła Brandysa. Zawiodły obrony przed obaleniami?
DH: Tak walka Pawła nie poszła po naszej myśli. Paweł był przygotowany na obrony obaleniami. Wiedzieliśmy, że przeciwnik będzie obalał pomimo to coś poszło nie tak. Paweł nie był wręcz sobą i nie zaprezentował swojej formy. Tutaj nie chodzi tylko o obronę obaleń, ale też o akcje stójkowe, założenia taktyczne i było zbyt dużo takich znaczących błędów, jednak Paweł to młody zawodnik, który jest u bas niespełna rok. Wiem, że jeszcze wielkie przed nami i zobaczycie Pawła w znakomitej dyspozycji.

- Paweł doszedł do waszego klubu. Widzisz u niego progres?
DH: Myślę, że już zrobił ogromne postępy, i cały czas się rozwija. Co najważniejsze chce się rozwijać, ale nadal przed nami dużo pracy.

- W grudniu Marta Waliczek zadebiutuje w MMA. Jak idą przygotowania pod inną formułę?
DH: Marta jest u nas w klubie od marca tego roku i cały czas trenuje już ściśle pod MMA. Wyjątkiem były tylko te okresy przed World Games i walka na FEN. Mogę powiedzieć, że idzie jej bardzo dobrze i będzie maszyna w MMA.

- Będzie to starcie na Ladies Fight Night. Nie było problemu, bo zapewne FEN teraz chce jak najszybciej kolejnej walki Marty?
DH: Myślę, że obie federacje się nie wykluczają. Marta w FEN jest w formule K-1, a w Ladis w MMA, więc na ten moment skupiamy się na grudniowej walce, a potem będziemy myśleć co dalej. Jeśli FEN będzie chciał walki rewanżowej z naszej strony to nie problem i zapewniam, że Róża nie odzyska tego pasa.

- We wrześniu świetna walka Roberta Maciejowskiego w Spartan Fight. Teraz będziemy widzieć go częściej?
DH: Robert wrócił po 1.5 rocznej kontuzji i dał naprawdę świetną walkę. Mieliśmy plan by zawalczył jeszcze w tym roku, ale to się jeszcze okaże, co z tego wyjdzie.

- Mówiło się, że Łukasz Ćwikła wystąpi w Afryce. Dlaczego jeszcze do tego nie doszło, i czy jest już coś na rzeczy?
DH: Tak federacja EFC chciała zakontraktować Łukasza, jednak akurat był to okres, gdzie nie był w formie startowej i do tego na dwa tygodnie przed galą, więc nie skorzystaliśmy z tej oferty. Czy do walki Łukasza na czarnym lądzie to też czas pokaże, wszytko jest otwarte.

- Widzieliśmy też campy, które cieszyły się zainteresowaniem. Kiedy następny?
DH: Tak za nami już 10 edycji campów MMA oraz jeden dla zawodników walczących amatorsko i za każdym razem jest dużo świetnych zawodników oraz jest z kim posparować. Planowaliśmy jeszcze jeden z początkiem grudnia, jednak przez to iż mamy bardzo napięty kalendarz z walkami, nie będzie to możliwe i zostawimy to na początek przyszłego roku.

- Michał Wiencek odnotował zwycięstwo w nowej kategorii wagowej. Wszystko idzie w dobrą stronę, wiemy coś nowego?
DH: Michał pozostaje w kategorii 77kg. To był tyko jednorazowy wyskok w 84, gdyż taka przyszła oferta i też na tydzień przed. Co do Michała to być może jeszcze zawalczy w grudniu, taki jest plan. Nieoficjalnie powiem też, że są prowadzone rozmowy z jedną z większych federacji na świecie.

- Nawiążę również do Rafała Haratyka, który zapewne wystąpi jeszcze na EFC Worldwide?
DH: Rafał wystąpi już w grudniu w Polsce. Dzisiaj jeszcze nie mogę powiedzieć gdzie. Co do EFC to Rafałowi skończył się kontrakt i włodarze Afrykańskiej federacji chcą ten kontrakt przedłużyć, jednak wszystko jest w trakcie negocjacji i zobaczy jak to się potoczy.

- Ostatni jego rywal Dricus Du Plessis czyli dwukrotny mistrz federacji wystąpi w Polsce i zmierzy się z Borysem Mańkowskim. Byłeś zaskoczony tą wiadomością? Kogo widzisz jako faworyta?
DH: Czy byłem zaskoczony? Może troszkę tak, ale bardziej tym, że akurat federacja KSW postanowiła sięgnąć po zawodnika z Afryki. Bo jeśli chodzi o aspekt sportowy myślę, że to godny przeciwnik i wiele ludzi może być zaskoczonych, bo to młody oraz nieobliczalny zawodnik. Kogo widzę jako faworyta, ciężko jednoznacznie powiedzieć. Myślę, że Borys jest jednak trochę lepszym i bardziej doświadczonym zawodnikiem, jednak patrząc na to, że jest to walka 5-rundowa nie zwlekałbym z zakończeniem tej walki. Przed czasem gdyż czas będzie grał na korzyść Du Plessisa.

Rozmawiał Arkadiusz Hnida.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.