ACB 74: STRUS PODDAŁ DIPCHIKOVA SEKUNDĘ PRZED KOŃCEM

W sobotę w Austrii odbyła się gala Absolute Championship Berkut 74, a na niej swoją czwartą walkę w organizacji odnotował Piotr Strus (12-3-1). Była to kolejna kapitalna bitka w wykonaniu naszego reprezentanta, który zaskoczył wszystkich poddając Nikole Dipchikova (16-7) sekundę przed końcem walki! Tym samym Polak wraca do kraju z tarczą po tym jak udanie pomścił swojego rodaka Macieja Różańskiego. Był to jeden z najlepszych pojedynków na tym evencie, który na pewno zapadnie nam na długo w pamięci.

Bułgar od początku był aktywny atakując niskimi kopnięciami, a do tego szukał obszernego ciosu. Warszawiak z czasem złapał swój rytm, jednak to zawodnik z Sofii w końcówce zdobył sprowadzenie. Nie mógł tam jednak zagrozić, a Piotrek szybko wstał.

W drugiej odsłonie widzieliśmy już prawdziwą bitką, która była trudnym testem dla naszego reprezentanta. Podopieczny Roberta Jocza punktował niskimi kopnięciami, ale po lewym sierpowym był w mocnych opałach. Polak chwiał się na nogach, ale klinczował i zdobył obalenie. Na szczęście do końca Strus pracował z góry i doszedł do siebie.

W trzeciej rundzie Piotrek zaskoczył wszystkich, gdzie pokazał wielki charakter i co najważniejsze walkę do samego końca. Od początku ruszył na przeciwnika z ciosami, a do tego zdobył sprowadzenie. W parterze swoją grę rozpoczął warszawiak, który kompletnie dominował. Zmiany pozycji, łokcie na głowę i korpus. Zdawało się, że usłyszymy werdykt sędziów, ale Piotrek parę sekund przed końcem wszedł zza plecy. Błyskawicznie znalazł duszenie, a Nikola był zmuszony odklepać!

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.