KRZYSZTOF KLACZEK: NIE ZAŁAMUJE SIĘ, IDĘ DALEJ

Krzysztof Klaczek (10-5) wrócił w tym miesiącu po dłuższej przerwie spowodowanej kontuzjami. Polak tym samym w Słowacji na gali Oktagon 4 chciał przerwać ostatnią złą passę. Fighter pochodzący z Konina niespodziewanie już w pierwszej rundzie został ciężko znokautowany po wysokim kopnięciu L'udovita Kleina (10-2).

- Cześć Wszystkim! Wrzucam całą walkę, która zakończyła się KO niestety na mnie, takie są reguły gry w którą się bawimy... Po walce mam kilka przemyśleń, nie załamuje się i idę dalej....Mam swoją wizje i swój cel do którego zmierzam.. Ta walka to przystanek i ważna lekcja na tej drodze - zapewnia Klaczek.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.