MĄDROWSKA: SŁBASZA FORMA I URAZ ŻEBER

Niezwykle utytułowana i skromna zapaśniczka, Katarzyna Mądrowska (58kg) była faworytką trenerów, mediów oraz kibiców do medalu podczas Młodzieżowych Mistrzostw Świata w zapasach. Niestety słabsza dyspozycja dnia oraz uraz żeber spowodował, że nasza zawodniczka przegrała już w pierwszej walce.

- Niestety stoczyłam tylko jedną walkę, a nie taki był plan na walkę. Przede wszystkim chciałabym przeprosić znajomych oraz rodzinę, która zjawiła się tutaj w Bydgoszczy, żeby mnie tu dopingować – mówiła tuż po zawodach nasza reprezentantka.

Katarzyna Mądrowska (58kg) w swojej jedynej walce uległa Hindusce Sangeeta Sangeeta przez przewagę techniczną 1-4 (4-14).  Jak wspomina nasza zapaśniczka w uzyskaniu dobrego wyniku przeszkodziła jej nieco kontuzja żeber.

- Przed zawodami doznałam urazu żeber (prawdopodobnie naciągnięcie żeber - przyp. red.) przez co nie byłam w pełnej dyspozycji. Uraz ten doskwierał mi już podczas zgrupowania, jednak nie chciałabym, żeby to było moje wytłumaczeni. Byłam słabsza, miałam słabszy dzień i przegrałam z własnej winy. Trzeba wyciągnąć z tego wnioski, przeanalizować walkę razem z trenerem klubowym czy kadrowym, naprawić błędy i walczyć dalej – powiedziała Mądrowska.

- Wyszłam do walki zmotywowana, chciałam wygrać, jednak nie udało się. Wiedziałam, że Hinduska walczy siłowo. Ja nie należy do tego typu zawodniczek co widać po mojej budowie. Rozmawiałam już z trenerami czeka nas fajny cykl podczas, którego ma być poprawiona motoryka, siła, moc – dodaje.

To właśnie Mądrowska miała być liderką kadry prowadzonej tymczasowo przez Piotra Krajewskiego na co wskazywały media oraz kibice. - Artykułów na mój temat przed startem było bardzo dużo. Każdy pisał, że jestem faworytką i kiedy dzwonili do mnie dziennikarze mówiłam, że każda z dziewczyn w naszej kadrze ma szanse na medal, nie tylko ja. Niczym się nie różnie od pozostałych dziewczyn, każda z nas tak samo ciężko trenuje, a decyduje często dyspozycja dnia czy nawet "sprawy kobiece", które nas dosięgają – mówiła zapaśniczka. - Oczywiście czytało się te artykuły, bo było tego sporo w gazetach, portalach czy też w social mediach. Trener troszeczkę to kontrolował i mówił, żeby nie zwracać na to aż tak uwagi. Łatwo nie było – dodała.

Rywalizująca w Krajowej Lidze Zapaśniczej i reprezentująca barwy AKS Madej Wrestling Team Piotrków Trybunalski ceni sobie współpracę i sparingi z dużo starszymi oraz bardziej doświadczonymi zawodniczkami kadry seniorek.

- W kadrze seniorek mamy znakomite zawodniczki takie jak Iwona Matkowska, Katarzyna Krawczyk, Monika Michalik czy Agnieszka Wieszczek-Kordus. Dzięki takim zawodniczkom wiemy czego nam brakuje. W tych mistrzostwach zabrakło mi właśnie tej siły, bo psychicznie byłam dobrze przygotowana do walki, doping był bardzo dobry, waga zeszła idealnie, a jednak się nie udało – opowiada Mądrowska.

Różnica poziomu sportowego i siłowego pomiędzy naszymi juniorkami, młodzieżowcami, a seniorkami jest niestety znacząca co podkreśliła sama Mądrowska.

- Są w kadrze dziewczyny, które nie dają psychicznie tak ciężkich treningów z takimi sparingpartnerkami jak Wieszczek-Kordus czy Matkowska. Dla mnie to idealne rozwiązanie, bo takie zawodniczki podpowiedzą dużo, połóż inaczej ręką, zrób to inaczej itp. Robienie sparingów z takimi zawodniczkami czy też techniki np. z Wieszczek-Kordus pomimo różnicy wagi daje naprawdę dużo! Sporo się uczę od nich, kiedy trenuje się z lepszą zawodniczką od siebie to podnosi się poziom sportowy i to zaowocuje nawet kiedy dostanę na sparingu. Trening ze słabszymi zawodniczkami nie pokazuje twoich błędów nawet kiedy wykonasz coś źle, ze słabszą zawodniczką to często i tak wygrywasz, a na imprezie mistrzowskiej wychodzą potem takie niuanse jak złe ułożenie ręki itp. – zakończyła była młodzieżowa mistrzyni Europy.

Pełny wywiad -> TUTAJ

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.