CWFC 89: AMOUSSOU PRZEGRYWA, ALE NIE TRACI PASA

W sobotę w Belgii odbyła się gala Cage Warriors 89, która cieszyła się sporym zainteresowaniem. Mimo wszystko kibice wyglądali na nie przygotowanych takim wydarzeniem. W walce wieczoru w kategorii średniej swoje drugie ważne zwycięstwo odnotował Dominique Steele (16-9), który jeszcze nie tak dawno próbował swoich sił w UFC. Zapaśnik nie zachował się profesjonalnie, ponieważ nie zrobił wagi i jego pojedynek z Karlem Amoussou (24-8-1) nie miał statusu mistrzowskiego. Mimo wszystko Amerykanin odnotował największy sukces w karierze pokonując jednogłośną decyzją sędziów faworyzowanego Francuza. Przypomnijmy, że ''Psycho'' miał długą passę zwycięstw, a po kolejnym sukcesie wierzył w upragniony kontrakt z UFC. W aktualnej sytuacji jest to już mało realne. Ciekawostka jest taka, że mimo przegranej Karl nie traci pasa, a jedynym logicznym posunięciem teraz jest rewanż obu zawodników na dystansie 5-rund, który zapewne wdrąży się w życie już niebawem.

Pierwsza runda polegała głównie na badaniu się w stójce. Steele mocno ruszył i jednym z obszernych ciosów rzucił rywala na deski. Amoussou miał spore problemy, ale wytrwał i jeszcze próbował zaskoczyć trójkątem nogami, który wyglądał na bliski celu. W drugiej rundzie Amoussou nie chciał ryzykować i zdobył ważne obalenie. W parterze nie mógł zrobić większych szkód, ale skrupulatnie pracował ciosami i miał nawet dosiad. W trzeciej rundzie niezrozumiale Karl nie szedł w nogi tylko postanowił dalej wymieniać ciosy. Dominique ponownie wstrząsnął rywalem, który już pływał. Ostatecznie zawodnik z Paryża wytrwał i ponownie szukał próby poddania. Do końca rundy to już Steele pracował z góry ciosami, co dało mu pewne zwycięstwo.

Udanie po epizodzie z UFC wróciła Cindy Dandois (9-2), która już w pierwszej rundzie zastopowała Kerry Hughes (3-3). Był to ważny pojedynek dla przyjaciółki Mieshy Tate, bo przecież już w grudniu czeka ją ważne wyzwanie. Będzie to oczywiście walka w Japonii na Rizin FF, gdzie podejmie niepokonaną Reine Miure (7-0).

Zawodniczka z Belgii rozpoczęła swój pojedynek od wymian w stójce i trzeba przyznać, że od zawsze do teraz nie jest to jej płaszczyzna. Cindy w stójce wyglądała mizernie, ale trafiła swoją przeciwniczkę, a z klinczu zdobyła obalenie. Cindy szybko wykluczyła jedną rękę, a po serii ciosów sędzia przerwał te starcie.

Po latach poznaliśmy wreszcie mistrza kategorii ciężkiej federacji, bo dawno pas posiadał dobrze znany w naszym kraju D.J. Linderman (21-13). Maruo Cerili (11-2) jeden z największych młodych prospektów we Włoszech odnotował najważniejszy sukces w karierze. ''The Hammer'' po nie tak dawnym wypunktowaniu naszego reprezentanta Łukasza Parobca nie miał większych problemów, aby już w pierwszej rundzie zastopować Nillsa van Noorda (17-9-1).

Zawodnik Boba Schrijbera szukał wymian w stójce, jednak nie mógł wyczuć dystansu. Mauro zdobył obalenie i potrzebował chwili na zdobycie dosiadu. Klubowy kolega Stefana Struve od początku był bezradny. Po kolejnych ciosach z góry sędzia był zmuszony przerwać ten nierówny pojedynek. 

W wadze półśredniej po 2-letniej przerwie pojawił się zawodnik publiczności Tommy Depret (13-5), który przed czasem pokonał dobrze znanego w naszym kraju Johna Maguire (25-10). 38-letni Belg wrócił na jedną walkę, aby w specjalny sposób pożegnać się z kibicami, a szkoda, bo i w tym pojedynku pokazał się z niezłej strony.

Były pretendent do pasa KSW w wadze półśredniej mądrze prowadził pojedynek w pierwszej rundzie. John nie ryzykował w stójce i zdobywał cenne sprowadzenia. W parterze Brytyjczyk górował, gdzie zmieniał pozycje i pracował ciosami. Do tego Maguire ryzykował próbą poddania, jednak to się nie udało. W drugiej rundzie cygan próbował ponownie obalać, jednak wdarło się zmęczenie. Tommy dobrze się bronił, a w stójce zdemolował oponenta. Belg cieszył publiczność swoimi umiejętnościami w stójce, gdzie ciosami karcił swojego przeciwnika. John był naruszony, ale z czasem wręcz próbował wciągnąć w parter swojego oponenta, co się nie podobało publiczności. W ostatniej rundzie Maguire był wykończony i co akcje czy mocniejszy cios padał na matę. Depret dalej w stójce robił wrażenie i skrupulatnie budował jeszcze większą przewagę. Zaczęły się gwizdy, a sędzia przerwał pojedynek, ponieważ Maguire ciągle padał i unikał pojedynku.

W kategorii piórkowej kolejne zwycięstwo zdobył niepokonany Jack Shore (7-0), który szybko zapewnił pierwszą przegraną w rekordzie Aytona De Paepe (7-1). Walijczyk to jeden z największych młodych talentów, który ma papiery na zbudowanie zacnej kariery. Tuż po walce ''Tank'' zapowiedział zejście do wagi koguciej, gdzie w następnym pojedynku chciałby dostać swoją mistrzowską szansę.

Po wymianach w stójce Jack zdobył sprowadzenie. W parterze zaczęła się gra Shore, który w dość łatwy sposób obchodził pozycje i robił coraz większą przewagę. Zawodnik z Walii znalazł się zza plecami, a tam długo nie musiał pracować nad dopięciem techniki.

Na gali były również Polskie akcenty, bo przecież Artur Szczepaniak (4-0) już w pierwszej rundzie zastopował Jeffersona Santane (2-0). Artur ma korzenia z naszego kraju, jednak urodził się i mieszka na co dzień w Belgii. Ponadto cutmanem tego eventu był dobrze nam znany Vahagn Petrosyan. Warto również wspomnieć o zwycięstwie Donovana Desmae (10-4), który jednogłośną decyzją sędziów pokonał Aidena Lee (5-2). Tym samym reprezentant Brytanii doznał porażki po ostatniej passie i szybkiej wygranej z Kacprem Formelą.

Walka wieczoru:
170lb: Dominique Steele pok. Karl Amoussou przez jednogłośną decyzję sędziów (29-27, 29-28, 29-27).
140lb: Cindy Dandois pok. Kerry Hughes przez TKO (ciosy), 1 runda.

Walka o pas kategorii ciężkiej:
265lb: Mauro Cerilli pok. Nills van Noord przez TKO (ciosy), 1 runda.
155lb: Tommy Depret pok. John Maguire przez TKO (ciosy), 3 runda.
145lb: Jack Shore pok. Ayton De Paepe przez poddanie (RNC), 1 runda.

Pozostałe:
185lb: Ben Dandois pok. Chico Martinez przez poddanie (duszenie brabo), 2 runda.
155lb: Donovan Desmae pok. Aiden Lee przez jednogłośną decyzję sędziów (29-28, 29-26, 29-27).
170lb: Jan Quaeyhaegens pok. Leon Jansen przez TKO (ciosy), 1 runda.
170lb: Artur Szczepaniak pok. Massai Sant’Anna przez TKO (ciosy), 1 runda.
145lb: Mathias Lodahl pok. Sameer Alekozai przez TKO (przerwanie przez lekarza), 3 runda.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.