ORKOWSKI: WALKA Z KOŁECKIM TO MOJA WIELKA SZANSA

- Będę jeszcze o 40 procent lepiej przygotowany do walki z Szymonem Kołeckim, niż do bardzo dobrego występu w Berlinie i wygranej z Benem Adwubi - mówi Michał Orkowski, nowy rywal słynnego sztangisty, podczas gali Babilon MMA 2, która już w sobotę 2 grudnia w Legionowie.

16 września w niemieckiej stolicy Michał Orkowski pokonał 2-metrowego Bena Adwubiego (2-1) i to było jego 3 zwycięstwo w Mieszanych Sztukach Walki. Walki zawodowe w tym sporcie zaczął rok temu, jego obecny bilans to 3-1. W Arenie Legionowo zastąpi kontuzjowanego Kamila Bazelaka (7-9).

- Nie ukrywam, że ucieszyłem się po informacji, że będę rywalizował z Mistrzem i Wicemistrzem Igrzysk Olimpijskich w podnoszeniu ciężarów. Pierwotnie moim rywalem miał być Łukasz Łysoniewski, który ma ujemny bilans 0-3, a do tego to właśnie on niedawno w Kopalni Soli w Wieliczce walczył z Szymonem Kołeckim (3-0). Ja już mówiłem, że chcę mierzyć się z jak najmocniejszymi przeciwnikami i zdecydowanie lepiej, abym wychodził do klatki z kimś z pozytywnym bilansem. Możliwość walki z tak utytułowanym sztangistą jak Szymon Kołecki jest moją wielką szansą - powiedział Michał Orkowski (3-1, 2 KO, 1 Sub).

Michał Orkowski bardzo pozytywnie wypowiada się o zawodniku, który wielkie sukcesy odnosił na ciężarowych pomostach, był też prezesem Polskiego Związku Podnoszenia Ciężarów.

- Kibice mogą się spodziewać bardzo dobrego pojedynku. Szymon Kołecki już pokazał, że jest dobrym zawodnikiem MMA, osobą bardzo silną, wytrwałą i waleczną. Ja też jestem twardy, więc będzie ciekawie. Kamil Bazelak na pewno górowałby zdecydowanie doświadczeniem nad Szymonem Kołeckim, ale ja mam więcej atutów. Mam lepsze warunki fizyczne (190cm, ok. 111-112 kg), do tego jestem szybszy, miałem też świetne warunki do przygotowań do gali organizowanej przez Tomasza Babilońskiego. Współpracowałem z kilkoma bardzo dobrymi trenerami, jak Krzysztof Węgrowski, Tomasz Janiszewski, Robert Złotkowski i Adam Kusior, miałem super sparingpartnerów, do tego tych sesji było zdecydowanie więcej niż kiedykolwiek wcześniej. Trenuję 2 razy dziennie, 5 razy w tygodniu, mam zapewnione odpowiednie warunki do podnoszenia umiejętności sportowych. Będę jeszcze o 40 procent lepiej przygotowany do walki z Szymonem Kołeckim, niż do bardzo dobrego występu w Berlinie i wygranej z Benem Adwubi – dodał Michał Orkowski.

Rywal Szymona Kołeckiego wspominał też czasy, kiedy jego sobotni rywal wygrywał największe światowe zawody.

- Wielu z nas, młodych chłopaków, kibicowało wtedy Szymonowi Kołeckiemu walczącemu o medale Igrzysk i Mistrzostw Świata. Był taki czas, że wraz z kolegą trenowaliśmy trójbój siłowy, choć jak nie startowałem w żadnych zawodach - przyznał.

W przeszłości Michał Orkowski trenował koszykówkę, jest też instruktorem pływania i trenerem personalnym. Obecnie pracuje m.in. z przedszkolakami prowadząc zajęcia z gimnastyki korekcyjnej oraz ju-jitsu. Dla dorosłych  proponuje treningi personalne.

- Profesjonalnie przygotowuję się do walk, a pozostały czas poświęcam rodzinie. Wszystko można połączyć – podsumował absolwent Akademii Finansów i Biznesu Uczelni Vistula oraz Szkoły Mistrzostwa Sportowego w Warszawie.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.