JANIKOWSKI: TO JEST MAŁA PRZESZKODA DO ZDOBYCIA PASA

Damian Janikowski (1-0) już dwudziestego trzeciego grudnia stoczy swoją drugą zawodową walkę w mieszanych sztukach walki. Na KSW 41 w Katowickim Spodku stanie przed niezłym wyzwaniem, ponieważ skrzyżuje rękawice z weteranem Antonim Chmielewskim (32-16). Sam medalista olimpijski w rozmowie z Polsatem Sport podkreśla, że jest to ''kłoda'', którą trzeba przeskoczyć, jeżeli tak jak zapowiadał idzie po pas.

- Może tak, z racji wieku i doświadczenia sportowego w MMA to można powiedzieć, że Antek jest tym nauczycielem. Lecz jest to już wiekowy zawodnik, swoje przyjął. Jest już troszeczkę zawodnikiem odchodzącym na emeryturę niż czerpiącym korzyść z walki i pnącym się do góry, żeby zdobyć medal. Ja jestem młodym zawodnikiem, jestem głodny, jestem przede wszystkim najlepszej klasy światowej zapaśnikiem, rozwijającym się w MMA i będę starał się zrobić wszystko, aby tę walkę wygrać. To jest moja mała drobna przeszkoda, właśnie ku pójścia i zdobycia pasa.          

- Chcę być najlepszy, chcę walczyć o pas i niestety kłody, które są gdzieś tam muszę przeskakiwać i muszę je rozwalać. I właśnie tym przeciwnikiem, którego mam nadzieje i bardzo chcę rozwalić będzie właśnie Antoni. Moją bazą były zapasy, pozwalały mi w błyskawicznym tempie rozwijać umiejętności stójkowe i parterowe. Myślę, że w tej walce będę wykorzystywał wszystkiego po trochu, po to by pomalutku kąsać i kąsać, zabić oraz zniszczyć swojego przeciwnika - podkreśla Janikowski.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.