MARCIN RÓŻALSKI: NASZE DROGI SIĘ NIECO ROZCHODZĄ

Marcin Różalski (7-4) odpowiedział już na słowa jednego z właścicieli organizacji KSW. Przypomnijmy, że Martin Lewandowski w rozmowie z mymma.pl powiedział, że jest rozczarowany osobą ''Płockiego Barbarzyńcy''. Miejmy nadzieje, że wszystko się ułoży i wojownika z Płocka zobaczymy jeszcze w klatce.

- Aj jaj jaj,znów to samo, a tyle zła w kierunku zwierząt,to zajmować się pomalowaną patologią uważam za stratę czasu. Zrobienie przykrości, rozczarowanie itp,no to proszę Pana Martina jest Nas dwóch,a nie było takiego zamiaru. Poza tym nie powinno tak być,gdyż jak zostałem jasno i wyraźnie nauczony w ostatnim czasie przez druga połowę,to tylko biznes,więc nie łączmy go ze sprawami typu rozczarowania prywatne i przykrości. Druga sprawa to taka, że to nie z moich plugawych ust poleciały słowa, że poszukiwane jest coś i Nasze drogi się nieco rozchodzą. Nie nosze, więc w swym czarnym sercu urazy, gdyż to był biznes,a nie prywata.No chyba, że jestem totalnie tępym cymbałem i podczas tłumaczenia mi tych aspektów,słyszałem głosy i szepty dusz niezbawionych. Reasumując mój monolog jestem wdzięczny za to co Federacja dla mnie uczyniła i nigdy o tym zapomnieć nie mam zamiaru,ale myślę,że odpłaciłem się swoją postawą. Zastanawiam się tylko,czy aby po właściwej połowie stałem przez te kilka lat współpracy i przygody życia - napisał Różalski. 

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.