BELLATOR 191/BAMMA 33: MCDONALD UDANIE DEBIUTUJE

Arkadiusz Hnida, Informacja własna

2017-12-16

W piątek w Newcastle fanom na wyspach nie brakowało emocji. Numer dwa na świecie czyli organizacja Bellator ponownie ze współpracą z BAMMA zorganizowała wspólne wydarzenie. Wszystko zaczęło się od 191 edycji Scotta Cokera. W walce wieczoru udanie zadebiutował nowy nabytek federacji Michael McDonald (18-4), który pewną jednogłośną decyzją sędziów pokonał twardego Petera Ligiera (8-2). Był to ważny start dla weterana UFC, który nie był zadowolony z kontraktu i postanowił odejść.

Wreszcie do klatki weszła Valerie Letourneau (9-6), która nie zawiodła i pewnie na kartach punktowych pokonała solidną Kate Jackson (9-3-1). Obie w przeszłości mierzyły się z naszą byłą mistrzynią Joanną Jędrzejczyk. W kategorii ciężkiej drugie zwycięstwo z rzędu odnotował Phil De Fries (14-6), który zawsze robi wrażenie swoimi warunkami fizycznymi. Tym razem Brytyjczyk już w pierwszej rundzie poddał powracającego i dobrze znanego w naszym kraju Jamesa Thompsona (20-17). Swoje zwycięstwa odnotowali również Jeremy Petley (12-8) i Mohammad Yahya (5-1).

To nie był koniec dla fanów mieszanych sztuk walki, ponieważ od razu rozpoczęła się gala BAMMA 33, która dostarczyła nie mniejszych emocji. W kategorii lekkiej zobaczyliśmy dobrą bitkę w walce o pas. Ostatecznie Ryan Scope (10-1) niejednogłośną decyzją sędziów pokonał Mickaela Lebouta (16-8-2), którego w Polsce przedstawiać nie trzeba. Wielkie zainteresowanie ponownie było przy Aaronie Chalmersie (3-0), który znany jest z programu ''Ekipa z Newcastle''. Zawodnik publiczności w 43 sekundy zastopował debiutującego Karla Donaldsona. W wadze lekkiej swoje czwarte zwycięstwo z rzędu zaliczył Anthony Dizy (11-2), który tym razem wypunktował Colina Fletchera (15-9). Po trzech latach przerwy wrócił weteran Curt Warburton (14-6), który potrzebował minuty i trzech sekund na odprawienie z kwitkiem Warrena Kee (8-7-1).

Warto również wspomnieć o zwycięstwie Fabiana Edwardsa (3-0), Adama Proctora (8-1), Rhys Mckee (6-1-1) i Justina Burlinsona (2-0).