SZADZIŃSKI: MACIEJ TROCHĘ MNIE ZLEKCEWAŻYŁ

W sobotę kapitalnym comebackiem popisał się Gracjan Szadziński (7-2), który otwierając galę sekundę przed końcem pierwszej rundy znokautował Macieja Kazieczkę (3-1). Przypomnijmy, że wcześniej wojownik z Stargardu był w opałach, ale nie po raz pierwszy pokazał wielki charakter i twardą szczękę.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.