SZADZIŃSKI: NIE DO KOŃCA TAK SOBIE TO WYMARZYŁEM

Gracjan Szadziński (7-2) na KSW 41 w Katowicach stoczy swoją drugą walkę w największej organizacji w Polsce. Wojownik z Stargardu Szczecińskiego wykazał betonową szczękę i wielki charakter, bo przecież na początku miał duże problemy. Mimo wszystko wyczekał i sekundę przed końcem znokautował Macieja Kazieczkę (3-1). Był to niewątpliwie comback grudniowego wydarzenia, a teraz z niecierpliwością czekamy na jego trzecią walkę w KSW.

- Nie do końca tak sobie to wymarzyłem. Walka ma wyrażać mnie samego i ma pokazać ile jest we mnie determinacji w walce o marzenia. Za mało ataku, kontr, luzu, słaby przegląd walki a za dużo spięcia. Gratuluje Maciejowi dobrej walki. Wiem, że ta walka była moim być albo nie być w KSW, dlatego do następnej wyjdę z zimniejszą głową choć wiem, że walki na wyniszczenie nigdy z siebie nie wyeliminuje bo za dużo o tym marzyłem - napisał Szadziński na swoim koncie społecznościowym.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.