SZYMON KOŁECKI O SWOJEJ PRZYSZŁOŚCI

Szymon Kołecki przebojem wdarł się do świata MMA w 2017 roku. Podopieczny Mirosława Oknińskiego wygrał cztery walki, zostając jednym z objawień roku. O witaniu 2018 roku, walce z Zimnochem oraz nie zmienionych planach na karierę Szymona dowiecie się z wywiadu.

- Poza walką Oświecińskiego z Popkiem, bo z góry było wiadomo, że to nie będzie typowo sportowa walka, gala KSW 41 stała na bardzo wysokim poziomie. Było dużo niespodzianek, organizacyjnie tez było świetnie. - Podsumował ostatnią galę w Katowicach mistrz olimpijski w podnoszeniu ciężarów.

Większość specjalistów ocenia Szymona Kołeckiego jako największe objawienie zeszłego roku, do tej oceny zawodnik podchodzi bardzo chłodno i wykazując sportową skromność.

- Mam już 37-lat, chyba bardziej ze względu na nazwisko jestem wymieniany wśród odkryć roku. Walczyłem z dobrymi zawodnikami, ale nie z najwyższej półki. Dla wielu moja postawa była niespodzianką, ale to chyba za mało, aby nazwać mnie odkryciem roku. - Mówił były ciężarowiec.

Promotor zawodnika Tomasz Babiloński ujawnił niedawno, że będzie próbował doprowadzić Kołeckiego do walki na zasadach MMA z pięściarzem Krzysztofem Zimnochem. Do tych zamiarów odniósł się sam zainteresowany.

- To z kim i gdzie będę walczył na kolejnej gali zdecyduje Tomasz Babiloński. Jeśli postawi na walkę z Krzysztofem Zimnochem, to możliwe, że do tej walki dojdzie. Trwają jakieś rozmowy, ale ja zajmuję się tylko swoimi treningami. Trudno jest mi się do tego odnieść. Jeśli zawalczę z Zimnochem, to będzie to dla mnie bardzo korzystne rozwiązanie. Zostało do walki tylko dziewięć tygodni, a bokserowi ciężko będzie się przestawić na MMA w tak krótkim czasie. Myślę, że będę miał jednak pojedynek z zawodnikiem MMA, chyba, że promotor zdecyduje inaczej.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.