TOP 2017 - NAJLEPSI ZAWODNICY W POLSKIM MMA

Na dobre pożegnaliśmy już rok 2017. Dla jednych bardziej, dla innych mniej udany. Jak to zwykle bywa w tej porze roku pokusiliśmy się o podsumowanie minionych 12 miesięcy w polskim MMA. Na drodze głosowania redakcyjnego wyłoniliśmy najlepszych zawodników polskiego MMA.

ZAWODNIK ROKU: MARCIN TYBURA

Palma pierwszeństwa w zeszłym roku była obiektem zmagań wielu doskonałych fighterów. Mieliśmy spektakularne walki, wielkie zwycięstwa, druzgocące porażki. Na ostrzu żyletki, bo długo dochodziliśmy w redakcji, komu ostatecznie przyznać zaszczytny tytuł zawodnika roku. Według naszej redakcji najjaśniejszą postacią polskiego MMA w 2017 roku był Marcin Tybura. Zaledwie trzy walki stoczone, jedna przegrana, jednak poziom rywali oraz waga tych pojedynków sprawiła, że pochodzący z Uniejowa zawodnik UFC był w naszej opinii najlepszym zawodnikiem zeszłych 12 miesięcy. Porażka z Werdumem, byłym mistrzem UFC królewskiej kategorii, ujmy nie przynosi, a zwycięstwo nad Andreiem Arlovskim jest jednym z najcenniejszych skalpów w historii polskiego MMA.

Drugie miejsce, chociaż wielu członków naszej redakcji uważa, że bardziej zasłużył na pierwsze, zajmuje Piotr Strus. Zawodnik Berkut WCA powrócił do rywalizacji w organizacji ACB i radził sobie doskonale. Cztery walki bez porażki, drugie miejsce w rankingu i perspektywa walki o pas, to dokonania Piotra Strusa w zeszłym roku. Po burzliwych konsultacjach uznaliśmy jednak, że waga zwycięstw i walk Marcina Tybury była większa w zeszłym roku i dosłownie o długość nosa 'Tybur' wyprzedził zawodnika z Warszawy.

Najniższe miejsce na podium przypadło Janowi Błachowiczowi. Zawodnik Berkut WCA stoczył trzy walki, w dwóch ostatnich odnosząc zwycięstwa. Mamy nadzieję, że kolejna wersja Błachowicza, która dysponuje legendarną polską siłą znów zaskoczy i w 2018 roku przyniesie nam wiele powodów do dumy. Obsada miejsca trzeciego również sprawiła nam sporo problemów, z racji eksplozji talentu innego z wojowników.

Oskar Piechota wygrał w efektowny sposób na Spartan Fight, wygrał również pas Cage Warriors i dostał się do UFC, gdzie w debiucie odniósł zwycięstwo. Wielu ekspertów, również w naszej redakcji, widziałoby Oskara wyżej w podsumowaniu za 2017 rok, jednak my wyżej stawiamy zwycięstwa Tybury, Błachowicza i Strusa niż zdobycie pasa Cage Warriors, więc podopieczny Grzegorza Jakubowskiego i Zbigniewa Tyszki, ląduje na miejscu numer cztery.

Piątą pozycję przyznaliśmy Michałowi Andryszakowi z Ankos MMA Poznań. Trzy świetne zwycięstwa, jedno w ACB i dwa na KSW. Jak brzmi stara piłkarska prawda: gole na wyjeździe liczą się podwójnie, a powracający do KSW zawodnik z Bydgoszczy wygrał dwie walki w najlepszej polskiej organizacji. Andryszak wygrywał w imponująćym stylu, zmierza po pas wagi ciężkiej, jednak to trochę za mało w porównaniu do sukcesów czwórki fighterów, która znalazła się przed nim.

Doskonały rok zaliczył znajdujący się na szóstym miejscu w naszym podsumowaniu Karol Celiński. Popularny 'Cebula' powrócił do MMA po blisko dwóch latach przerwy, kiedy na KSW 31 został poddany przez obecnego mistrza wagi półciężkiej, Tomasza Narkuna. Podopieczny duetu Derlacz-Bońkowski wygrał trzy kolejne walki w ACB i znajduje się blisko walki o tytuł. Wrażenie w rekordzie robi zwycięstwo nad jednym z najlepszych chwytaczy na świecie, Vinny'm Magalhaesem, jednak sama walka już nie wyglądała tak dobrze. Celiński ma szansę na poprawę swojej pozycji w 2018 roku i bardzo mu tego życzymy.

Na siódmej lokacie umieszczamy Michała Oleksiejczuka z Górnika Łęczna. Podopieczny Konrada Płazy dołożył do swojego sztabu min. wielokrotnego mistrza świata Muay Thai, Andreia Molchanova i zaowocowało to zwycięstwem w UFC pod koniec roku. Po tej wygranej zaczęto go klepać po plecach, jednak jak powiedział jego manager, Paweł Kowalik, Michał twardo stąpa po ziemi. Miejmy nadzieję, że siódemka w jego przypadku okaże się szczęśliwa, a w kolejnym roku będziemy mieli już nie jednego, a nawet trzech Polaków w rankingu wagi półciężkiej UFC.

Pozycja numer osiem należy od nieaktywnego w drugiej połowie roku Mameda Chalidowa. Zmierzający powoli do końca swojej pięknej kariery zawodnik znokautował Luke'a Barnatta, a następnie wygrał z Borysem Mańkowskim na stadionie narodowym w Warszawie podczas KSW 39. Niebawem czeka nas kolejne starcie Mameda z mistrzem sąsiedniej dywizji i mamy nadzieję, że będziemy go widywać w klatce częściej niż dwa razy do roku.

Na miejscu dziewiątym klasyfikujemy Mateusza Gamrota, który stoczył dwie walki w poprzednim roku, obydwie z Normanem Parke. W obu pojedynkach Gamrot dominował nad rywalem, który łapał się wszystkiego, byle tylko przekonać sędziego, że Gamrot walczy nieczysto. Zwłaszcza druga walka była prowadzona koncertowo przez mistrza KSW dywizji lekkiej, niestety została zakończona w sposób, który nikogo nie satysfakcjonował.

Miejsce numer dziesięć, zamykające nasze zeszłoroczne zestawienie przypadło w udziale Przemysławowi Mysiale. Dwie wygrane walki przed czasem z rywalami zza granicy sprawiają, że postanowiliśmy umieścić go przed Piotrem Hallmannem i Marianem Ziółkowskim, których również braliśmy pod uwagę w tym zestawieniu. Poniżej jeszcze pełna lista 10-ciu nazwisk, które naszym zdaniem najbardziej zasłużyły na tytuł zawodnika roku w polskim MMA.

Zawodnik roku w polskim MMA:
1. Marcin Tybura (Jackson MMA)
2. Piotr Strus (Berkut Warszawskie Centrum Atletyki)
3. Jan Błachowicz (Berkut Warszawskie Centrum Atletyki)
4. Oskar Piechota (Mighty Bulls Gdynia)
5. Michał Andryszak (Ankos MMA Poznań)
6. Karol Celiński (Berkut Arrachion Olsztyn)
7. Michał Oleksiejczuk (GKS Górnik Łęczna)
8. Mamed Chalidow (Berkut Arrachion Olsztyn)
9. Mateusz Gamrot
10. Przemysław Mysiala (London Shootfighters)

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.