W BUTACH ZŁOTEGO - KTO Z KIM PO DSF KCH 13

Za nami DSF Kickboxing Challenge 13 we Wrocławiu. Skoro kurz bitewny już opadł, a narożniki pozbierały rannych czas pomyśleć o kolejnych krokach organizacji. Wiemy, że będą dwie gale w marcu i kwietniu, ale kogo z kim można zestawić? Wejdźmy w buty Roberta Złotkowskiego i zastanówmy się chwilę nad tym, kogo powinni dostać najwięksi zwycięzcy gali.

1. Maksymilian Bratkowicz

Nowy mistrz DSF Kickboxing Challenge w wadze do 86 kg w świetnym stylu pokonał Mateusza Kubiszyna. Podopieczny Rafała Petertila pokazał przede wszystkim doskonałe przygotowanie taktyczne i umiejętność realizacji planu na walkę. Nie ma co ukrywać, jest to nowa umiejętność u Maksa i daje nam nadzieję na przyszłość. Bratkowicz wydaje się już dojrzewać jako fighter i bez wątpienia jest jednym z czołowych polskich fighterów obecnie. Na naszym rynku są dwa nazwiska, które liczą się w tej wadze poza nim i z nimi chętnie byśmy zobaczyli Bratkowicza. Mowa oczywiście o Dawidzie Kasperskim i Radosławie Paczuskim.  Spoza Polski na pewno ciekawymi konfrontacjami byłby pojedynek z Maxem Vorovskim z Estonii czy zawodnikami Enfusion, braćmi el Bakouri. Są to realne cele dla Maksa i organizacji, a na pewno wielu fanów nie obraziłoby się, gdyby Mehdi Buoanane spotkał się z Kasperskim. Ciekawą opcją byłyby również nazwiska z Superkombat jak Alexandre Negrea. Możliwości jest wiele, a Bratkowicz wciąż jest rozwijającym się zawodnikiem.

2. Michał Turyński

Nie ma tutaj cukrowania, Michał Turyński to obecnie numer jeden w wadze ciężkiej polskiego kickboxingu. Walka z Poturakiem była niezbyt wygórowanym wyzwaniem sportowym. Michał pokazał, że jest czołowym europejskim zawodnikiem i na pewno ciekawą walką byłby rewanż z Petrem Romankiewiczem, obecnym mistrzem DSF. Na walkę z Ismaelem Lazaarem czy Luisem Tavaresem z Enfusion raczej nie mamy co liczyć. Ponadto walka na szczycie polskiej dywizji ciężkiej, czyli Żółtaszek vs Turyński czy Krupadziurow vs Turyński. Są jeszcze dwa ciekawe wyzwania na polskim rynku dla podopiecznego Tomasza Skrzypka. Warto się też rozejrzeć za zawodnikami za granicą. Nie mam na myśli Niko Falina, a być może Cristian Ristea, Dmitrij Bezus czy spróbować ściągnąć większe nazwisko, nawet nieco odbiegające od formy sprzed lat, jednak nie w takiej formie jak Poturak.

3. Dawid Żółtaszek

W końcu udało się zakontraktować Żółtaszka na galę w Polsce i trzeba przyznać, że był to wyśmienity ruch ze strony DSF Kickboxing Challenge. Mieszkający w Wielkiej Brytanii zawodnik nie dał najmniejszych szans Łukaszowi Lipniackiemu z warszawskiej Garudy, który jako jedyny zgodził się walczyć z Żółtaszkiem. W samej walce był może jeden moment, gdy Lipniacki mocno trafił przeciwnika. Na pewno wspomniana walka z Turyńskim byłaby hitem, przynajmniej dla środowiska kickboxerskiego w Polsce. Ciekawą opcją jest też zestawienie Żółtaszka z Petrem Romankiewiczem, mistrzem DSF Kickboxing Challenge, o prym w tej kategorii wagowej. Jak pokazały przygotowania do gali, wielu zawodników odmawiało i nie można się spodziewać, że gdy będą trwały poszukiwania rywala dla pochodzącego z Wrocławia zawodnika pojawi się nagle las rąk. Być może Julius Mocka, gwiazdor litewskiej King of Kings chciałby skonfrontować się z Żółtaszkiem?

4. Róża Gumienna

Zawodniczka Punchera Wrocław wróciła na zwycięskie tory i trzeba przyznać jednak, że znów pojawiły się małe problemy kondycyjne. Dopóki jednak Róża była w pełni sił, dopóty dzieliła i rządziła na ringu ustawionym pośrodku hali Orbita. Z kim zestawić Gumienną? Rywalek trzeba szukać na turniejach WAKO oraz galach WKN: Simply the Best czy WKN: Girl Power.  Jak wiadomo kickboxing zawodowy nie jest szczególnie rozwinięty wśród kobiet, więc trzeba ratować się zawodniczkami znanymi ze startów amatorskich.

5. Adam Gielata

O talencie Adama Gielaty można napisać bardzo dużo, jednak walka z Tadeasem Ruzicką obnażyła braki w defensywie Adama. Na pewno ma nad czym pracować i jeśli tylko poprawi pewne elementy swojego warsztatu, to może na długie lata stać się dominatorem w polskim kickboxingu. Z pewnością chcielibyśmy, by kariera Adama byłą budowana na podstawie walk z zawodnikami spoza Polski. Przyjemnie byłoby zobaczyć jego walkę min. z zawodnikami Enfusion z kategorii 70 i 72,5 kg, a także z Niemiec, Słowacji, Francji czy Czech. Na razie może nie z gwiazdami największego kalibru jak Enriko Kehl, na to przyjdzie jeszcze czas i wydaje się, że szybciej, niż później

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.