CO Z TĄ GŁOWĄ: GŁOWACKI NA GALI W NYSIE

Krzysiek Głowacki były mistrz świata i nasza duża nadzieja do powrotu na tron. Tak ocenia go większość znawców sztuki bokserskiej i nic w tym dziwnego bo chłopak ma charakter i dużą wiarę w swoje umiejętności. Niestety ekspertyza mentalnej strony medalu nie jest już taka optymistyczna i w kilku zdaniach postaram się rzucić więcej światła na wszystko to, co może się składać na niestety ale brak postępu technicznego zawodnika.

Dobry bokser to przede wszystkim inteligentny bokser. Co to jest intelekt? To umysł intelektualny (o czym więcej w artykule "efekt mangusty"). Co sprawia, że zawodnik traci kontakt ze swoim intelektualnym umysłem i tym samym z taktyką i mądrym zachowaniem podczas walki?

Stres, czyli adrenalina-hormon stresu jest główną przyczyną braku progresu w tym konkretnym przypadku ale nie tylko, bo to dość powszechny problem w sportach walki. Problemy osobiste, sprawy rodzinne generują pamięć emocjonalną, ściśle związaną z adrenaliną, co nie musi być odczuwalne podczas przygotowań, natomiast ujawnia się w walce brakiem pomysłu na walkę i słabym występem.

Następna sprawa to bardzo rzadkie występy Krzyśka i tu również widać negatywne działanie adrenaliny: częste kontuzje, przeziębienia, choroby, to nie jest pech tylko destrukcyjne działenie adrenaliny. Im mniej walk tym większa presja, aby dobrze wypaść, zarobić pieniądze i przybliżyć się do największych trofeów, ta presja to po raz kolejny adrenalina.

Nie jest również odkryciem Ameryki, że trenując w jednej grupie i miejscu przez okres kilku lat tworzymy w umyśle tak zwaną "strefę komfortu", która komfortowa jest tylko z nazwy, a w rzeczywistości to bariera, która bardzo przeszkadza w rozwoju zawodnika. W takiej "strefie" zawodnik owszem czuje się komfortowo, jest fajnie i przyjemnie, ale tu przecież chodzi o to by piąć się w górę, a nie zachwycać atmosferą.

Oczywiście klimat gymu jest bardzo istotny, ale kiedy stoi się w miejscu to należy zacząć szukać rozwiązań. Nie chciałbym zabrzmieć jak typowa autoreklama, ale nie znam skuteczniejszych metod do utylizacji negatywnej, emocjonalnej pamięci niż hipnoterapia kliniczna. Na zachodzie to bardzo popularne metody, z których korzystali: Mike Tyson, David Hay i wielu innych topowych zawodników. Tak zwany talent, który np. posiadał Muhammad Ali...On także korzystał z usług hipnoterapeuty.

Reasumując, Krzysiek Głowacki, świetny człowiek i dobry, perspektywiczny pięściarz potrzebuje poszukać rozwiązań na utylizację pamięci emocjonalnej, generującej adrenalinę oraz nowych bodźców szkoleniowych, aby ze spokojem myśleć o największych trofeach.

Proponowałbym pobrać odczyt biochemiczny, ustalić hormonologię oraz zweryfikować wzorce otaczające jego wydarzenia życiowe, to z pewnością pomogłoby ustalić precyzyjnie plan sukcesywnego działania na przyszłość.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.