CWFC 91: WYNIKI

W sobotę w walijskim Newport miała miejsce gala Cage Warriors 91. Podczas kolejnego wydarzenia organizowanego przez uznawaną za największą kuźnię talentów w Europie organizacji widzieliśmy wiele doskonałych walk oraz zaskakujących rozstrzygnięć. Nie zabrakło spektakularnych nokautów.

Właśnie takim nokautem popisał się Belg, Brian Bouland (6-1), który w walce wieczoru pokonał ostatniego pretendenta do pasa mistrza Cage Warriors w wadze koguciej i uczestnika walki roku 2017 w organizacji, Walijczyka Josha Reeda (7-2). Reed po raz kolejny wyszedł naładowany emocjami i kilka razy dał się trafić supermanem ze stójki, bdąc samemu na plecach. Bouland w końcu trafił ciosem ala 'H-Bomb' i odciął całkowicie prąd walczącemu przed swoją publicznością Reedowi.

W co-main evencie doszło do rewanżu pomiędzy niepokonanym Szkotem, Rossem Houstonem (6-0), a WalijczykiemAaronem Khalidem (6-4-1). Pojedynek różnił się od pierwszej walki, bowiem Houston dominował od początku do końca, nie dając nawet szans rywalowi na rozwinięcie skrzydeł. Konsekwentnie przewracał Khalida, zdobywał plecy i polował na poddania duszeniem zza pleców, czy balachą jak pod koniec pierwszej rundy. Świetny występ Szkota, okraszony zasłużonym zwycięstwem oraz zachowaniem zera w rekordzie jeśli chodzi o porażki.

Bez zbędnych uprzejmości ze swoim rywalem rozp[rawił się Donovan Desmae (11-4), który znokautował miejscowego Richarda Williamsa (5-2). Fan piwa i pączków próbował przewrócić Belga, jednak Dasmae skutecznie bronił się w klinczu i koniec końcu trafił prawym krzyżowym rywala, który posłał go na deski, a dobicie przeciwnika w parterze było już tylko formalnością.

Trudną walkę stoczył Kris Edwards (11-9). Jedyny Walijczyk, któremu powiodło się w karcie głównej serią ciosó w stójce zmusił sędziego do zatrzymania jego walki z Gavinem Kellym (7-5). Edwards w pierwszej rundzie był męczony w klinczu przez byłego zapaśnika, kickboxera i rugbystę, jednak w drugiej rundzie najpierw podłączył Kelly'ego, a następnie dokończył go serią ciosów pod klatką.

Doskonały debiut zanotowała Cory McKenna (1-0), która pokonała wicemistrzynię świata IMMAF z 2015 roku, Marię Vitorię Colonnę (3-2) nie dając jej żadnych szans w pojedynku otwierającym główną kartę. McKenna przewróciła Włoszkę i rozbijała łokciami z pozycji bocznej. Narożnik zawodniczki ze słonecznej Italii postanowił, że ich 36-letnia podopieczna nie wyjdzie do kolejnej rundy. Tym samym McKenna poszła oficjalnie w ślady matki, pierwszej kobiety, która zawodowo walczyła w klatce Cage Warriors. Poniżej pełne wyniki gali.

Walka wieczoru:
61 kg: Brian Bouland (Belgia) pokonał Josha Reeda (Walia) przez KO (uderzenie w parterze) w pierwszej rundzie (2:52 min)

Karta główna:
80 kg: Ross Houston (Szkocja) pokonał Aarona Khalida (Walia) przez jednogłośną decyzję sędziów (30-25, 30-27, 30-26)
70 kg: Donovan Desmae (Belgia) pokonał Richarda Williamsa (Walia) przez KO (prawy krzyżowy i ciosy w parterze) w pierwszej rundzie ( 2:50 min)
61 kg: Kris Edwards (Walia) pokonał Gavina Kelly'ego przez TKO (Seria ciosów) w drugiej rundzie (2:43 min)
52 kg: Cory McKenna (Anglia) pokonała Marię Vittorię Colonnę (Włochy) przez TKO (przerwanie narożnika) po 1 rundzie (5:00 min)

Karta wstępna:
70 kg: Mason Jones (Walia) pokonał Lawrence'a Tracey'ego (Anglia) przez TKO (uderzenia w parterze) w drugiej rundzie (1:41 min)
77 kg: Phill Wells (Anglia) pokonał Daniela Cassella (Anglia) przez poddanie (dźwignia skrętowa na kolano) w pierwszej rundzie (2:55 min)
61 kg: Scott Malone (Szkocja) pokonał Jasona Jenkinsa (Anglia) przez jednogłośną decyzję sędziów (30-26, 30-27, 30-27)

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.