UFC: STRUVE PEWNY SIEBIE PRZED WALKĄ Z TYBURĄ

Stefan Struve (28-10) dwudziestego drugiego lipca w Hamburgu będzie chciał wrócić na odpowiednie tory. Holender na UFC Fight Night 134 skrzyżuje rękawice z naszym reprezentantem Marcinem Tyburą (16-4). Struve jest pewny siebie, bo ma wrażenie, że będzie to ważne starcie w jego karierze.

- To były najlepsze przygotowania jakie miałem do tej pory. Często byłem kontuzjowany, ale teraz wszystko poszło świetnie. Nie mogę się doczekać powrotu, zwłaszcza że mam w Niemczech sporo fanów i tylko 5 godzin jazdy samochodem. Musze tylko utrzymać moje samopoczucie do niedzieli.  To dobry fighter. Nigdy nie oglądałem zbyt wielu pojedynków w jego wykonaniu i myślałem, że jest raczej grapplerem. Bardzo dobrze radzi sobie gdy jest na górze i na dole, ma świetne obalenia. Teraz okazuje się, że jest bardziej strikerem. Mam jednak wszystkie narzędzia, żeby go przyćmić i taki mam plan. Utrzymać dystans, rozebrać go kawałek po kawałku, powstrzymać jego próby sprowadzenia, a jeżeli pojawi się okazja po mojej stronie to obalić go. Jestem przekonany, że będzie chciał wywrzeć presję od samego początku i będzie chciał przyciskać mnie do siatki. Ja bym tak zrobił na jego miejscu. Ja będę tego unikał, powstrzymam obalenia, pozwolę żeby mój prosty i low kicki poszły w ruch. Zniszczę jego nogi kopnięciami - powiedział Struve.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.