GIRL POWER #1: PATRYCJA KRAWCZYK

W pierwszą środę września prezentujemy dla Was nowy cykl rozmów, w którym (tym razem) bierzemy pod lupę kobiece sporty walki. Naszą pierwszą bohaterką jest Patrycja Krawczyk.

Jak zaczęła się Twoja przygoda ze sportami walki?
Od małego uwielbiałam sport. Od podstawówki wychowanie fizyczne było moim ulubionym przedmiotem. Zawsze byłam w reprezentacji szkoły, chyba w każdej dyscyplinie. Przez 2 czy 3 lata grałam w piłkę ręczną, brakowało mi tam indywidualizmu. Trafiłam na trening kickboxingu i czułam, że znalazłam sport, który w pełni mnie satysfakcjonuje.

Gdyby nie sporty walki to uprawiałabyś inny sport czy zajmowałabyś się całkiem czymś innym?
Sport jest nieodłącznym elementem mojego życia, studiowałam na Akademii Wychowania Fizycznego, jestem certyfikowanym trenerem i instruktorem. Pracowałam na siłowni, teraz prowadzę zajęcia z kickboxingu dla dzieci i dla kobiet w Klubie Gym Fight Wrocław. Aktualnie jestem managerem dużego obiektu sportowego we Wrocławiu. Gdyby nie kickboxing.. sama się zastanawiam.

W Polsce kobiece sporty walki są wciąż mało znanie, a osoby, które już o nim wiedzą są do niego sceptycznie nastawione. Co o tym myślisz?
Na szczęście istnieją federacje, które promują kobiece sporty walki i to jest świetne. Na całe szczęście spotykam częściej tych, którzy są tym zafascynowani.

Czy masz zawodniczkę, której karierę szczególnie śledzisz? A może wzorujesz się na którejś z kobiet walczących w sportach walki?
Inspiruję się raczej cechami zawodników, a żaden z nich nie ma wszystkich cech razem wziętych.

Z kim chciałabyś najbardziej zwalczyć i dlaczego?
W moim rekordzie mam jedną porażkę. Chciałabym móc się za nią zrewanżować. Tamten dzień nie był mój, ja to wiem ale inni nie.

Obserwuje, że sporo kobiet bardzo chciałoby zacząć trenować sporty walki ale jednak boją się pójść na pierwszy trening. Jak sądzisz dlaczego tak jest?
Wydaje mi się, że obaw jest kilka: co będzie jak podbiją mi oko, nie potrafię, na pewno mnie pobiją, będą się ze mnie śmiać, spoceni mężczyźni fuj. Zazwyczaj te obawy znikają po pierwszym treningu ale najciężej jest zrobić ten pierwszy krok.

Gdybyś miała zachęcić panie do przyjścia na sale treningową i uprawiania sportów walki to powiedziałabyś nim, że...?
Sporty walki to piękny sport uczący samodyscypliny, wzmacniający pewność siebie, rozwijający na wielu płaszczyznach. Może być odskocznią od codziennym problemów, wrednego szefa czy wkurzającego męża. Wysoka intensywność ćwiczeń idealnie zastępuje cardio, treningi siłowe dodają smukłości sylwetce, więc to fajny sposób na dobre ciałko.

Czy masz inne zainteresowania oprócz sportu? Podejrzewam, że jak każda typowa kobieta uwielbiasz chodzić na zakupy.
Zawodowo jestem managerem i zajmuję się marketingiem internetowym. Zarządzanie i marketing to dziedziny, które chcę poznawać i staram się cały czas to robić. Ciekawi mnie samorozwój i doskonalenie się więc czytam dużo książek, słucham szkoleń i przemówień ludzi sukcesu, biznesmenów i spełnionych kobiet.

A hobby? Co lubisz robić w wolnym czasie?

Uwielbiam podróże, małe i duże, lubię dobrze zjeść i spędzać czas z przyjaciółką, jakżeby inaczej .. na zakupach :) Instagram jest też moim hobby, lubię robić dobre zdjęcia i dzielić się tym.

Gdybyś miałaś się opisać w trzech – pięciu słowach? Jaka jesteś prywatnie?
Pewna siebie - trochę przemądrzała - radosna - szalona - roztrzepana – ambitna

Kiedy zobaczymy Cię ponownie? Kiedy stoczysz kolejną walkę?

Aktualnie po wyleczeniu jednej kontuzji, która mnie wykluczyła z walki w maju, złapałam drugą - tym razem bark. Zobaczymy co z nim, bronię się w październiku na uczelni i będę mogła na spokojnie myśleć o powrocie na ring.

 

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.