GIRL POWER #2: KATARZYNA POSIADAŁA

W drugą środę września prezentujemy dla Was kolejny materiał z cyklu rozmów, w którym (tym razem) bierzemy pod lupę kobiece sporty walki. Naszą drugą bohaterką jest Katarzyna Posiadała.

Jak zaczęła się Twoja przygoda ze sportami walki?

Myślę, że tu pójdzie schematycznie, to jakaś siła magnetyczna mnie przyciągała. Zawsze mi się podobały sporty walki, a jako nastolatka oglądając gale KSW chciałam być jak oni - zawodnicy, czuć moment gdy idzie się z szatani do klatki/ringu, prowadzić walki i oczywiście mieć później uniesioną rękę. Jest to niesamowite przeżycie, tylko i wyłącznie mój moment. Dlatego też pierwsze kroki skierowałam na sekcję MMA, jednak nie było wtedy grupy początkującej i musiałam szukać dalej. Trafiłam do Gladiatora i tak jest do dziś pod wodzą Andrzeja Wasilewskiego idziemy w kierunku kickboxingu i muay thai.

Gdyby nie sporty walki to uprawiałabyś inny sport czy zajmowałabyś się całkiem czymś innym?

Ciężko określić jakby to teraz wszystko wyglądało, kiedyś zaczynając trenować i walczyć pracowałam w cukierni była to moja pasja, ale zaczęło kolidować z cięciem wagi. A jak większość kobiet wielbię słodycze. Gdyby nie sporty walki, pisałabym wiersze.

W Polsce kobiece sporty walki są wciąż mało znanie, a osoby, które już o nim wiedzą są do niego sceptycznie nastawione. Co o tym myślisz?

Nie spotkałam się z jakąś mocno negatywną opinią, każdy ma prawo do własnego zdania więc po co zaprzątać sobie głowę tym, że ktoś tego nie rozumie.

Czy masz zawodniczkę, której karierę szczególnie śledzisz? A może wzorujesz się na którejś z kobiet walczących w sportach walki?

Kiedyś motywowała mnie Gina Carano była nie tylko piękna, ale pracowita i waleczna. Ale to z męskich walk wyciągam najwięcej dla siebie.

Wyciągasz najwięcej dla siebie z męskich walk, zatem który zawodnik jest dla Ciebie największą inspiracją?

Najmocniejsza trójka - Andy Souwer, gdy walczył w kikcboxingu, Nieky Holzken, Wasyl Łomaczenko.

Z kim chciałabyś najbardziej zwalczyć i dlaczego?

Nie mam konkretnych nazwisk. Nigdy nie wybierałam sobie przeciwniczek (w sensie odrzucania i wybieraniu łatwiejszej opcji). Kiedyś bardzo szanowałam pewną zawodniczkę, z którą chciałam konfrontacji jednak po jakimś czasie wyszło, że nazbyt ja ceniłam - jako sportowca.

Obserwuje, że sporo kobiet bardzo chciałoby zacząć trenować sporty walki ale jednak boja się pójść na pierwszy trening. Jak sądzisz dlaczego tak jest?

Może czują jakiś opór przed spocona salą, męskim humorem? Może są onieśmielone, wstydzą się swojego ciała można byłoby tu wymieniać wiele, patrząc na rynek powstają też zajęcia dedykowane kobietom, żeby było łatwiej zacząć. Więc warto spróbować tego i najwyżej iść dalej.

Gdybyś miała zachęcić panie do przyjścia na sale treningową i uprawiania sportów walki to powiedziałabyś nim, że...?

Szczerze nie mam nic do powiedzenia, co moje słowo mogłoby znaczyć albo się to czuje, albo nie. Jeżeli mamy iść na sale bo staje się to coraz modniejsze to lepiej zacząć grac w piłkę bo są chociaż lepsze profity z tego.

Czy masz inne zainteresowania oprócz sportu? Podejrzewam, że jak każda typowa kobieta uwielbiasz chodzić na zakupy.

Moim równie wielkim zainteresowaniem są zwierzęta teraz w szczególności moje, jestem szczęśliwa posiadaczką psa i kota co zresztą widać w social media. I to na nie wydaje wszystko co mam. Dlatego potrzebuję więcej walk! Dalej jest strzelnica i takie neutralne to uwielbiam czytać książki, słuchać muzyki.

Nie mogę nie zapytać jak nazywa się Twój pies i kot? Ja sama jestem posiadaczką psinki, która wabi się Bella.

Mój piecho berneński pies pasterski wabi się Borys, od niedawna mieszka z nami tajski kot - Misha.

Gdybyś miałaś się opisać w trzech/pięciu słowach? Jaka jesteś prywatnie?

Prywatnie....jak i zawodowo ambitna, szczera, zakręcona.

Kiedy zobaczymy Cię ponownie? Kiedy stoczysz kolejną walkę?

Jeszcze w tym roku na pewno.

 

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.