MŁODE WILKI #5: KRYSTIAN BIELSKI

W drugi piątek września prezentujemy Wam kolejną, piątą rozmowę z cyklu 'Młode Wilki', w którym rozmawiamy z młodymi i mało znanymi zawodnikami sportów walki. Tym razem naszym gościem jest Krystian Bielski.

Na początek pytanie standardowe – jak zaczęła się Twoja przygoda ze sportami walki?

Moja przygoda zaczęła się w wieku 7 lat. Zacząłem trenować judo ale nie trwało to długo bo tylko z pół roku. Później w wieku 14 lat zacząłem trenować kickboxing i od razu trener zaczął przygotować mnie do zawodów. Także od 14 roku zacząłem już uprawiać sporty walki codziennie. MMA zacząłem od 19 roku życia gdy już nie widziałem perspektyw w kickboxingu.

Judo też odrzuciłeś z braku perspektyw?

Judo odrzuciłem, gdyż za dziecka nie miałem nowego kimona tylko stare od karate i mi się porwało i wstydziłem się przychodzić. Rodzice nie chcieli mi kupić bo mówili, że nie będę ćwiczył.

Ale później zaczęli wspierać swojego syna? Teraz śledzą Twoją karierę?

Tak. Już jak zaczął się kickboxing to mi pomagali bo zauważyli, że już jest na poważnie. Teraz śledzą i jak mogą to pomagają mi.

A mama nie boi się oglądać Twoich walk?

Boi ale ogląda.

Jak każda kobieta. Na Twoim Instagramie widać, że bardzo ciężko trenujesz a przede wszystkim masz bardzo duże grono osób, z którymi ćwiczysz.

Tak. Trenuje w Olsztynie z bardzo doświadczonymi zawodnikami. Te treningi dają mi dużo do rozwoju. Codziennie jeżdżę z Mławy do Olsztyna a wieczorem trenuje w Mławie.

Nie masz czasami tak po ludzku dość? Dojazd, ciężkie treningi potrafią dać w kość.

Nie mam dość. Dążę do marzeń i wszystkie pieniądze co tylko zarobię wkładam w siebie chociaż jest ciężko.

Wspomniałeś o marzeniach. Jakie jest Twoje marzenie związane ze sportami walki?

Walczenie w UFC i zdobycie pasa.

Czyli marzenie każdego zawodnika sportów walki. A kogo chciałbyś pokonać w drodze do pasa UFC?

Nie mam osoby, którą chciałbym pokonać. Po prostu z każdym kto byłby na drodze do moich marzeń.

Ostatnia Twoja walka odbyła się na gali Celtic Gladiator i zakończyła się wygraną.

Tak.

I jak ją wspominasz?

Dobrze. Stoczyłem mocny 3- rundowy pojedynek. Z walki na walkę jest duży progres.

A kolejna walka? Zobaczymy Cie jeszcze w tym roku?

Tak. Miałem walczyć 15 września w Austrii ale dziś dowiedziałem się, że przeciwnik wycofał się z niewiadomych powodów. Następną walkę stoczę w listopadzie ale nie zna, jeszcze przeciwnika.

Będzie to kolejna walka dla organizacji Celtic Gladiator?

Nie, będzie to walka dla innej organizacji ale jeszcze nie mamy dogranych szczegółów.

Wróbmy do Twoich treningów. Z kim z klubu sparuje Ci się najlepiej?

Każdy ma jakieś mocne i słabsze strony. Z każdym robię mocne sparingi oczywiście w podobnych wagach.

A masz może zawodnika, którego najbardziej cenisz i mocno śledzisz jego karierę?

Nie mam. Nie wzoruje się na nikim, chce czerpać i wykorzystywać najskuteczniejsze rzeczy.

Trenujesz regularnie?

Tak. Trenuje zazwyczaj dwa razy dziennie. Piątek i sobota raz a w niedziele wolne.

Ale mam nadzieje, że pozwalasz sobie też na dłuższy odpoczynek, wakacje.

Niestety nie. Najdłuższa moja przerwa to miesiąc i było to w wieku 18 lat. Zawsze po walkach robię przerwę tygodniową.

A poza sportami walki preferujesz inne sporty?

Niestety nie.

Nawet jako widz w telewizji?

Bardzo rzadko jakiś mecz z dobrymi drużynami.

Poza sparingami z kolegami z klubu miałeś okazje posparować również w Warszawie z Damianem Janikowskim.

Tak, sparuje z wieloma znanymi zawodnikami spoza klubu ale jest to okazjonalne.

Jest to spora lekcja na przyszłość.

Każdy sparing to nauka.

Ostatnio też Twój klub odbył obóz w Zakopanem.

Tak, co roku jest.

I mam nadzieje, że co roku te obozy przynoszą lepsze efekty.

Tak, z roku na rok poprzeczka się podnosi.

Zostawmy temat obozu i przejdźmy do kobiecych sportów walki. Jesteś zwolennikiem czy przeciwnikiem?

Jeżeli ktoś chce walczyć, niech walczy ale nie przepadam za widokiem bijących się kobiet nawet jeśli prezentują wysoki poziom.

A gdyby Twoja córka kiedyś oświadczyła Ci, że chce trenować sporty walki to...?

Byłbym za. Sporty walki to nie tylko bicie po twarzy. Rozwijają one świetnie ciało i wzmacniają cech charakteru.

Czyli polecasz każdemu? Nawet młodzieży, która ma zwolnienia z wychowania fizycznego w szkole i spędza czas przed komputerem?

Tak. Nie każdy musi być od razu profesjonalnym fighterem, każdy może trenować sporty walki, potrzeba tylko chęci.

I chęci trochę brak w tej młodzieży bop przecież sporty walki są nadal w dużej mierze kojarzone z bójkami na ulicy.

Właśnie a często sporty walki uczą dobrych nawyków i władowania złych emocji.

Dokładnie. A spotkałeś się kiedyś z opiniami osób, ze trenowanie sportów walki to nic dobrego?

Tak, niestety wielu ludzi uważa, że sporty walki to tylko bicie po głowach i że to nie sport. Nie wiedzą jak ciężko trzeba trenować, żeby być dobrym zawodnikiem i jak wiele wyrzeczeń to kosztuje.

Przecież mieszanie sztuki walki to przecież tylko freak fighty.

Freak fighty rozreklamowały trochę MMA w Polsce ale moim zdaniem powinno tego nie być bo te osoby to nie są prawdziwi sportowcy.

Tak ale niektórzy myślą, że sporty walki to tylko freak fighty.

Niestety tak.

Na sam koniec – czego Ci życzyć w Twojej sportowej karierze?

Zdrowia, resztę zrobię sam.

I tego życzę. Dziękuje za wywiad.

 

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.