DROGA DO KSW 45: THIAGO SILVA

Tuż przed zbliżającą się galą KSW 45 w Londynie do karty walk dołączył jeden z najbardziej znanych brazylijskich zawodników MMA na świecie, Thiago Silva, który zastąpi kontuzjowanego Michała Andryszaka w starciu z Jamesem McSweeneyem.

Chociaż Silva trafił do zawodowego świata MMA już w roku 2005,  przygodę ze sportami walki rozpoczął w swoim życiu dość późno. Thiago urodziło się i całe swoje dzieciństwo spędził w najbiedniejszych dzielnicach So Paulo. W wieku trzynastu lat uciekł z domu, gdyż jak mówi nie miał wsparcia w rodzinie, a chciał wyrwać się ze slumsów. Pracował więc sam na własne utrzymanie, ale również uczył się i chodził do szkoły.

W wieku osiemnastu lat rozpoczął treningi mieszanych sztuk walki, a życiowe doświadczenia spowodowały, że bardzo poważnie podchodził do pracy na macie i do sportu, w którym upatrywał swojej szansy na wyrwanie się z dotychczasowego miejsca.

Pięć lat później wkroczył do zawodowego świata MMA i od początku pokazał na co go stać. Walczył podczas lokalnych, brazylijskich wydarzeń i raz za razem nokautował swoich rywali. W półtora roku stoczył osiem zwycięskich pojedynków i tylko jeden z nich zakończył się na kartach sędziowskich.

Po tej imponującej serii wygranych trafił do jednej z najstarszych organizacji MMA, japońskiej Pancrase, gdzie w pięknym stylu znokautował Tatsuyę Mizuno. To zwycięstwo i wcześniejsze boje otworzyły mu drogę do organizacji UFC.

Silva wszedł do oktagonu z przytupem i bez kompleksów. W swoim debiucie pokonał przez techniczny nokaut Jamesa Irvina, byłego mistrza organizacji WEC, a następnie zmierzył się z debiutującym w UFC Tomaszem Drwalem i również jego odprawił przed czasem. Kolejne zwycięstwa, nad Houstonem Alexandrem i Antonio Mendesem, doprowadziły go do boju ze swoim rodakiem, Lyoto Machidą, przyszłym mistrzem organizacji. W starciu tym, po raz pierwszy od rozpoczęcia kariery, Silva musiał jednak uznać wyższość rywala i przełknąć gorycz porażki. Przegrana ta rozpoczęła trudniejszy okres w karierze Thiago - kolejne starcia układały się dla Brazylijczyka w kratkę.

W końcu jednak Silva powrócił na drogę zwycięstw i pokonał Rafaela Cavalcante oraz Matta Hamilla. Po tych wygranych drogi Brazylijczyka z organizacją UFC rozeszły się i Silva zaczął walczyć dla innych organizacji, takich jak World Series of Fighting czy ACB. Thiago miał również okazję, podczas brazylijskiej gali Night2Fight, zmierzyć się i wygrać ze znanym z KSW Rameau Sokoudjou.

W ciągu ostatnich dwóch lat Silva wygrał cztery ze swoich ostatnich sześciu walk i nadal, mimo wielu lat funkcjonowania w świecie MMA, ma w sobie determinację i wolę walki, które pozwalają mu na częste nokautowanie rywali. Wystarczy powiedzieć, że na dwadzieścia wygranych walk w karierze, Silva aż czternaście z nich zakończył nokautami, a dwie poddaniami. Jak sam bowiem mówi, walka w klatce jest dla niego wszystkim. Jest nie tylko wyzwaniem fizycznym, ale też psychicznym i emocjonalnym. To zderzenie dwóch ludzi, w którym wygrywa ten, który jest silniejszy w tych wszystkich aspektach.

Teraz, podczas gali KSW 45: The Return to Wembley, Silva zmierzy się z Jamesem McSweeneyem. Starcie odbędzie się w królewskiej kategorii wagowej, ale docelowo Brazylijczyk będzie występował w wadze półciężkiej. Jak potoczy się debiut Thaigo w okrągłej klatce? Przekonamy się już 6 października w Londynie.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.