GIRL POWER #9: JOANNA RÓŻAŃSKA

W ostatnią środę października prezentujemy dla Was kolejny materiał z cyklu rozmów, w którym (tym razem) bierzemy pod lupę kobiece sporty walki. Naszą dziewiątą bohaterką jest Joanna Różańska.

Jak zaczęła się Twoja przygoda ze sportami walki?

Moja przygoda ze sportami walki rozpoczęła się dosyć późno i na początku nie była wycelowana bezpośrednio we mnie. Mam o 7 lat młodszego brata, który, jak to współczesna młodzież za dużo czasu spędzał przy komputerze. Zmusiłam go do wybrania jakiejś dyscypliny sportu i obiecałam, że będę z nim chodzić na treningi. Pierwotnie wybrał karate, jednak wspólnie ustaliliśmy, że będzie to jednak kickboxing i tak w wieku 21 lat trafiłam na pierwszy trening kickboxingu.

Gdyby nie sporty walki to uprawiałabyś inny sport czy zajmowałabyś się całkiem czymś innym?

Ze sportem byłam związana całe życie, z przerwą na dosyć poważną kontuzję między 13-17 rokiem życia. Jednak nawet wtedy, kiedy nie mogłam być zanadto aktywna, spędzałam całe dnie na rowerze, bo tylko na tyle lekarz mi pozwolił. Pomysł kickboxingu pojawił się wcześniej, ale byłam dobrze zapowiadającą się lekkoatletką, więc rodzice mieli pewne zastrzeżenia, co do zmiany dyscypliny. Nie byłam również najgrzeczniejszym dzieckiem, więc obawy o zdrowie moje i innych były poniekąd zrozumiane. Niestety z lekkoatletycznej rywalizacji wykluczyła mnie wspomniana kontuzja, a w klasie maturalnej doznałam urazu kręgosłupa. Jednak nawet to nie powstrzymało mnie przed byciem aktywną. Jestem przekonana, że jeśli nie kickboxing, to na pewno coś innego- obstawiam MTB bądź powrót do biegania, ewentualnie triathlon, cross fit… Tak! Jestem pewna, że zajmowałabym się nadal sportem. Nie umiem siedzieć. I nie chcę.

W Polsce kobiece sporty walki są wciąż mało znanie, a osoby, które już o nim wiedzą są do niego sceptycznie nastawione. Co o tym myślisz?

Nie odczuwam sceptyzmu w stosunku do mojej osoby ani do dyscypliny, którą trenuję. Dostrzegam raczej podziw, respekt, aprobatę, zdumienie. Osobiście uważam, że jestem dosyć ciekawym przypadkiem, jako kickboxerką. Z jednej strony ludzie kojarzą mnie z twardych walk, mocnej osobowości i czasem ciężkiego charakteru z drugiej, jestem zupełnym przeciwieństwem tego wszystkiego- zawsze uśmiechnięta, fanka „Minionków”, prowadząca zajęcia gimnastyczne z dzieciaczkami w przedszkolu, pracująca jako nauczycielka wychowania fizycznego w szkole podstawowej. Myślę, że osoby które mają ze mną kontakt prywatnie i dowiadują się, czym się zajmuję „poza pracą”, zmieniają również postrzeganie kickboxingu i zawodników. Przestają widzieć zwykłe „mordobicie”, a widzą w tym wszystkim pasję, cel i normalnego człowieka.

Czy masz zawodniczkę, której karierę szczególnie śledzisz? A może wzorujesz się na którejś z kobiet walczących w sportach walki?

Jeśli chodzi o autorytety, nigdy nie byłam i nadal nie jestem zwolenniczką naśladowania, śledzenia i adorowania kogokolwiek. Wiem, że każdy sukces opłacony jest ogromem poświęceń, ciężkiej pracy, rezygnacji z czegoś, na rzecz sukcesu, który chcemy osiągnąć. Pamiętam natomiast mój pierwszy wyjazd na zawody ( jeszcze wtedy nie startowałam), z koleżanką z radomskiego klubu, w którym trenowałam. Była to dziewczyna z sukcesami, dla mnie znajdująca się w miejscu daleko poza moim zasięgiem. To były Mistrzostwa Polski w Light Contact. Kinga wylosowała w pierwszej walce Dorotę Godzinę. Nie miałam pojęcia kim Dorota jest, ale wygrała z Kingą bez najmniejszego problemu. To było dla mnie takie „wow”. Dziewczyna, która wydawała mi się być świetna, przegrała tak po prostu z „jakąs Dorotą”. Później wyprowadziłąm się z Radomia do Warszawy i po jakimś czasie zaczęłam szukać nowego miejsca do trenowania. Znalazłam klub najbliżej ówczesnego miejsca zamieszkania i trafiłam na treningi do Doroty… Strasznie się z tego cieszę, bo teraz oprócz tego, że mogę trenować u boku najbardziej utytułowanej zawodniczki w Polsce, mam wspaniałą Koleżankę i Trenerkę w jednym!

Z kim chciałabyś najbardziej zwalczyć i dlaczego?

Nigdy się nad tym nie zastanawiałam i nie zastanowię. Walczę na turniejach z przeciwniczkami, które wylosuję. Na walkach zawodowych wiem wcześniej z kim będę walczyć, ale nie wybieram i nie przebieram w potencjalnych przeciwniczkach. Traktuję kickboxing jako czysto sportową rywalizację, która z jakiegoś powodu sprawia mi frajdę. Nie mam marzeń tego typu.

Obserwuje, że sporo kobiet bardzo chciałoby zacząć trenować sporty walki ale jednak boja się pójść na pierwszy trening. Jak sądzisz dlaczego tak jest?

Kobiety, jak i większość ludzi, która nie jest związana ze sportami walki postrzega je w sposób, który kojarzą z telewizji- czyli walk w ringu, bądź klatce. Zapominają, bądź nie wiedzą, że to co oglądają, to ostatni element procesu szkoleniowego. Boją się o swoje zdrowie, kondycję, myślą, że nie dadzą rady. Często również słyszę, że poszli na trening, ale proces wprowadzenia w trening został u nich pominięty, bo był środek sezonu, a trener musi prowadzić całą grupę.
Nie oszukujmy się, że sala bokserska, to nienaturalne środowisko dla kobiet. Bicie kogoś tak po prostu, również nie jest łatwe. Trzeba do tego odpowiedniego nastawienia, świadomości na co się decydujemy i przede wszystkim wiedzy, że zanim dostaniemy rękawice do ręki i pozwolenie na pierwszy sparing, przed nami długa droga nauki techniki, w trakcie której nasza kondycja, siła, wytrzymałość i umiejętności pojawią się i z pewnością pozytywnie nas zaskoczą.

Gdybyś miała zachęcić panie do przyjścia na sale treningową i uprawiania sportów walki to powiedziałabyś nim, że...?

Że… z pewnością spędzą wspaniale czas na treningu, który oprócz sprawności fizycznej będzie wspomagał ich sprawność intelektualną, bo treningi kickboxingu wymagają od nas maksymalnego skupienia oraz rozwinięcia koordynacji. wzmocnią czas reakcji i umiejętność podejmowania decyzji. Wyrzeźbią i wysmuklą ciało, jednocześnie wzmacniając pewność siebie. No i nie ma nic piękniejszego od poczucia bezpieczeństwa na ulicy i świadomości, że potrafimy przyłożyć, oczywiście tylko wtedy, kiedy naprawdę zaistnieje taka potrzeba. Nie chcemy przecież nikomu zrobić krzywdy.

Czy masz inne zainteresowania oprócz sportu? Podejrzewam, że jak każda typowa kobieta uwielbiasz chodzić na zakupy.

Zakupy lubię, oczywiście, ale w moim życiu dzieje się tyle rzeczy, że czasem brakuje na nie czasu. Uwielbiam zostawiać pieniądze w drogeriach… wchodzę po pastę do zębów i przepadam. Ale szybko sobie wybaczam, bo każdy przez chwilę musi być trochę próżny. ;) Sport wypełnia moje życie w znaczącym stopniu i większość moich zainteresowań oscyluje wokół aktywności fizycznej. Mam to szczęście, że praca jest poniekąd moim hobby, choć czasem mocno wykańczającym. Uwielbiam pracę w dzieciakami i młodzieżą. Serce mi się samo śmieje, kiedy wchodzę do sali trzylatków, a one wszystkie oklejają mnie jak małe mróweczki, krzycząc przy tym „ Pani od gimnastyki!”. Odpoczywam na rowerze i spacerach. Raz na jakiś czas lubię pójść na imprezę, potańczyć i bawić się do rana. Jestem mocno zabiegana, więc każda wolna chwila, spędzona w dowolny sposób sprawia mi radość. Chwile spędzane tylko ze sobą również.

A hobby? Co lubisz robić w wolnym czasie?

Uwielbiam wycieczki rowerowe. Rower jest moją drugą miłością, zaczepioną już w dzieciństwie przez Tatę. Lubię spędzać wolny czas w sposób aktywny. Uwielbiam jeździć na termy i saunę. To chyba mój ulubiony sposób na relaks. Ale doceniam równie mocno moment, kiedy mogę się położyć pod kocem z maseczką na twarzy, zamówić coś dobrego do jedzenia, napić się lampki wina i obejrzeć film.

Gdybyś miałaś się opisać w trzech – pięciu słowach? Jaka jesteś prywatnie?

Dobry, szalony minionek z ADHD.

Kiedy zobaczymy Cię ponownie? Kiedy stoczysz kolejną walkę?

Stoczyłam wygraną walkę 6 października na DSF kickboxing challenge Piaseczno Fight Night, po długiej przerwie spowodowanej kontuzją. To była dla mnie taka walka- sprawdzian, żeby zweryfikować, czy jeszcze chcę. Okazało się, że chcę, więc w planie mamy Międzynarodowy Turniej Kickboxingu Baltic Cup 2, a co dalej, to się okaże. Nie warto planować aż nadto. Lubię krótkoterminowe zadania.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.