GIRL POWER #10: MAŁGORZTA DYMUS

W pierwszą środę listopada prezentujemy dla Was kolejny materiał z cyklu rozmów, w którym (tym razem) bierzemy pod lupę kobiece sporty walki. Naszą dziesiątą bohaterką jest Małgorzata Dymus.

Jak zaczęła się Twoja przygoda ze sportami walki?

Treningi kickboxingu rozpoczęłam w styczniu 2004 roku. Moim pierwszym klubem był Scorpion Krępice, a treningi wtedy odbywały się w mojej rodzinnej miejscowości Mrozów. Przygoda zaczęła się niespodziewanie, byłam ciekawa jak to jest trenować na sali z innymi adeptami. Do tego koleżanka z klasy mnie gorąco namawiała. Rodzice się zgodzili i tak trafiłam na salę a dokładniej świetlicę wiejską. Po 9 latach zmieniłam klub na Fighter Wrocław a po kolejnych 2 na obecny Puncher Wrocław.

Gdyby nie sporty walki to uprawiałabyś inny sport czy zajmowałabyś się całkiem czymś innym?

Zdecydowanie zajmowałabym się czymś innym, ponieważ jedynym warunkiem uprawiania sportu była właśnie odległość sali od domu. Wtedy treningi odbywały się jak wspominałam w rodzinnej miejscowości. Myślę, że rodzice nie woziliby mnie do Wrocławia na treningi. W dzieciństwie marzyłam by zostać...masażystką. Jestem instruktorem odnowy biologicznej i kto wie być może to jest moja ścieżka zawodowa.
 

W Polsce kobiece sporty walki są wciąż mało znanie, a osoby, które już o nim wiedzą są do niego sceptycznie nastawione. Co o tym myślisz?

Myślę, że z perspektywy czasu kobiece sporty walki zyskują na popularności. Obserwuje się coraz więcej kobiet na salach treningowych i zawodach. Dużą popularnością cieszy się MMA. Sceptyczne nastawienie ludzi do kobiecych sportów walki może wynikać z tego, iż jest to typowy męski sport. Bardzo trudny i być może dla niektórych brutalny. Często na badaniach sportowych lekarze byli zdziwieni gdy słyszeli jaki sport trenuję, ale szanowali to. Boks olimpijski kobiet trafił do programu Igrzysk Olimpijskich dopiero w 2012 roku w Londynie i widać że się przyjął.
 

Czy masz zawodniczkę, której karierę szczególnie śledzisz? A może wzorujesz się na którejś z kobiet walczących w sportach walki?

Nigdy nie wzorowałam się na żadnym zawodniku a tym bardziej na zawodniczce. Owszem obserwuję kilka zawodniczek ze światowej czołówki K1, jak np.: Tiffany van Soest czy Anissa Meksen, ale nie wzoruję się na nich.

Z kim chciałabyś najbardziej zwalczyć i dlaczego?

Nigdy nie wybieram sobie rywalek do walki, ale gdybym miała taką możliwość to byłaby to zawodniczka ze światowej czołówki, żeby zobaczyć na "czym stoję". Być może byłaby to właśnie Mistrzyni Glory Anissa Meksen.

Obserwuje, że sporo kobiet bardzo chciałoby zacząć trenować sporty walki ale jednak boja się pójść na pierwszy trening. Jak sądzisz dlaczego tak jest?

Myślę że może to wynikać z obawy o swoje zdrowie i wygląd, lecz uprzedzam że zanim dojdzie do pierwszego kontaktu z partnerem treningowym najpierw trzeba poznać wszystkie niezbędne techniki. Na początku uczy się pozycji walki, poruszania a techniki wykonuje w powietrze aby przyswoić sobie wzorzec ruchowy. Kontakt z partnerem jest po upływie pewnego czasu. Warto spróbować.
 

Gdybyś miała zachęcić panie do przyjścia na sale treningową i uprawiania sportów walki to powiedziałabyś nim, że...?

To uzależnia! Jest to świetna przygoda i inwestycja w swoje zdrowie (mówimy o rekreacyjnym ćwiczeniu) i sylwetkę. Sport który wzmacnia i kształtuje nasz charakter, dodaje pewności siebie, uczy pokory i radzenia sobie ze stresem, który w dzisiejszych czasach jest naszą zmorą. Przy okazji można się wyżyć np. na worku i wyzbyć negatywnych emocji. Nie ma się co bać, bo kontuzje i urazy mimo bezpośredniego kontaktu z rywalem nie zdarzają się tak często.

Czy masz inne zainteresowania oprócz sportu? Podejrzewam, że jak każda typowa kobieta uwielbiasz chodzić na zakupy.

Haha, nie, nie jestem typową kobietą, która każdą wolną chwilę spędza na shoppingu. Owszem lubię od czasu do czasu pojechać na zakupy, ale one mnie męczą. Nie lubię zatłoczonych sklepów. Uwielbiam czytać biografie sportowców i książki o psychologii sportu i dietetyce. Mam małą kolekcję z biografiami sportowców

A hobby? Co lubisz robić w wolnym czasie?

Lubię chodzić na spacery i bawić się z psem. Kocham zwierzęta. Kilka razy w miesiącu (lub w tygodniu) odwiedzam kino. Nie wyobrażam sobie życia bez muzyki, lubię oglądać programy muzyczne i podziwiać talenty innych. Wieczorem chętnie oglądam film z ukochanym.

Gdybyś miałaś się opisać w trzech – pięciu słowach? Jaka jesteś prywatnie?

Szalona. Wesoła. Zdecydowana. Pełna życia. Z dużym poczuciem humoru. Kto mnie zna prywatnie ten wie, o czym mówię.

Kiedy zobaczymy Cię ponownie? Kiedy stoczysz kolejną walkę?

Ciężko powiedzieć. Ten rok był dla mnie najsłabszy, bo stoczyłam tylko jedną zawodową walkę, ale to nie znaczy że stanęłam w miejscu. Chciałabym walczyć jak najczęściej, niestety nie ma tak wielu propozycji walk zawodowych, liczą się znajomości. Zdarza się że po kilkunastu latach wyczynowego trenowani przychodzi chwila przesytu i czas na przemyślenia co dalej, ale wierzę że następny rok będzie lepszy. Nadal będę starała się łączyć starty amatorskie z profesjonalnymi.

Fot. Daniel Chądzyński

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.