PSYCHOLOGIA SPORTU: SZPILKA vs WACH

Specjalista od treningu mentalnego, Frank Barton wziął pod lupę zachowania Artura Szpilki i Mariusza Wacha przed sobotnią walką w Gliwicach. Zobaczcie, jak typuje ten pojedynek znany psycholog.

Co sądzę o nadchodzącej walce Wach vs Szpilka?

Zaczynając od Artura mimo tego, że tym razem widać wpływ psychologa, raczej w większości powtórzę to co mówiłem przed jego walką z Kownackim. Czytając z gestykulacji, mowy ciała, wypowiedzi i ogólnego zachowania widać, że choć zewnętrznie tworzy pozory spokojnego i odmienionego, to wewnątrz niestety wciąż jest wycofany. 
Walki z Wilderem i Kownackim bardzo głęboko utkwiły w jego głowie, mam tu na myśli ośrodek w mózgu, który odpowiedzialny jest za przechowywanie tego rodzaju pamięci oraz reakcje chemiczne. 

Ten ośrodek (mózg prymitywny) odpowiedzialny jest również za chronienie naszego życia w chwilach zagrożenia i zawsze opiera się na wcześniej stworzonych wzorcach zachowań. 
Co to ma wspólnego z walką bokserską? 

To bardzo proste. Na przykładzie Artura Szpilki to wygląda następująco. Artur po świetnej walce zostaje brutalnie znokautowany przez Wildera i w tej właśnie chwili w podświadomym umyśle zapisał się wzór na podstawie, którego jego mózg będzie instynktownie reagował na podobne sytuacje w przyszłości. Ta reakcja to przede wszystkim zalanie organizmu adrenaliną i kortyzolem w celu zwiększenia siły fizycznej abyśmy mogli się obronić lub uciec. Jednak ta sama adrenalina wydzielona w zbyt dużych ilościach przynosi bardzo destrukcyjne efekty. To było wyraźnie widać podczas walki Artura z Adamem Kownackim: sztywnienie obręczy barkowej, ciężkie nogi ale przede wszystkim brak kontaktu z własnym intelektem, niemożność racjonalnej oceny sytuacji, tak działa i okazuje się wcześniej stworzony wzorzec, to instynkt, który podświadomie każe nam się wycofać w obliczu zagrożenia. 
Reasumując, u Artura ten wzorzec jest dość silny i wystarczy by rywal śmiało ruszył na niego od pierwszych rund aby ten destrukcyjny wzór uruchomić.
Na temat Mariusza nie mam zbyt wiele do powiedzenia. Moim zdaniem to zawodnik z silną mentalnością i wyraźnie widać, że im bardziej doświadczony tym spokojniejszy i inteligentniejszy w ringu. Widać podświadome blokady, które go spowolniają i powodują, że nie ma  takiej pewności siebie w wyprowadzaniu ciosów jakiej by sobie życzył, natomiast to nie przeszkadzało mu dotychczas toczyć świetnych walk z topowymi zawodnikami. 

Obu zawodnikom życzę zdrowia jednak moim zdaniem walkę wygra Mariusz Wach przed czasem w granicach 4-5 rundy.

 

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.