MŁODE WILKI #12: RAFAŁ KIJAŃCZUK

Agata Wójtowicz, Informacja własna

2018-11-09

W drugi piątek listopada prezentujemy dla Was kolejną, dwunastą rozmowę z cyklu 'Młode Wilki', w którym rozmawiamy z młodymi i mało znanymi zawodnikami sportów walki. Tym razem naszym gościem jest Rafał Kijańczuk.

Jak zaczęła się Twoja przygoda ze sportami walki?

Zaczynałem od treningów karate i boksu w wieku 17 lat, rekreacyjnie 2 razy w tygodniu ale bardzo nieregularnie ćwiczyłem. W wieku 21 lat zacząłem trenować typowo MMA i zwiększyłem częstotliwość treningów, ale dalej typowo amatorsko trenowałem.

Długo już trenujesz?

6 lat.

Na kim się wzorujesz? Kogo karierę sportową szczególnie śledzisz?

Nie mam jakiegoś typowego idola ze świata sportów walki ani ogólnie ze sportu.

Jak wygląda Twój tydzień treningowy?

Jest to 9 treningów od poniedziałku do piątku, zazwyczaj dwa razy dziennie i jeden trening w sobotę, niedziela całkowicie wolna dla odpoczynku. Popołudnia od piątku do niedzieli mam zajęte przez pracę na siłowni obecnie.

Regeneracja: stawiasz na aktywną czy wręcz przeciwnie?

Zależy w jakim okresie przygotowawczym się znajduję. W trakcie przygotowań regeneracja między treningami to odpoczynek bierny, wtedy mogę całą swoją energie wykorzystać na treningu.

Jak wyglądają Twoje przygotowania? Kto Ci w nich pomaga?

Tak jak mówiłem wcześniej jest to ok 10 treningów tygodniowo w czasie, którym trenuję pod okiem Roberta Jocza, który jest moim głównym renerem oraz z od niedawna z Robertem Złotkowskim z którym szlifuję swoje umiejętności stójkowe. Do tego jest w WCA trener od zapasów i parteru.

Spotkałeś się ze zdaniem, że sporty walki to jednak nie sport?

Nie słyszałem nigdy takiej opinii.

Z kim chciałabyś najbardziej zwalczyć i dlaczego?

Nie mam takiego przeciwnika z którym chciałbym za wszelką cenę zawalczyć.

Którą z swoich walk wspominasz najlepiej a którą wręcz przeciwnie?

Wszystkie walki wygrałem więc nie mam do żadnej negatywnych skojarzeń. Najbardziej zapadła mi w pamięć moja trzecia walka, którą toczyłem w M-1 a odbyła się w Chinach. Fajna egzotyczna wycieczka, którą zakończyłem 15 sekundowym nokautem na przeciwniku dzięki czemu zdobyłem kontrakt długoterminowy z M-1.

Czy preferujesz inne sporty? Bieganie, pływanie, rower?

Czasami jeżdżę na rowerze jak mam wolny czas i jest ładna pogoda. A tak poza tym to raczej tylko sporty walki.

Jakie masz marzenia jeśli chodzi o karierę sportową?

Nie mam daleko wybiegających w przyszłość planów. Stopniowo małymi krokami idę do przodu zdobywając mniejsze cele i mam zamiar iść jak najdalej mi się uda.

Czego życzyć Ci w karierze sportowej?

Przede wszystkim zdrowia bo na resztę trzeba sobie zapracować samemu.