GIRL POWER #11: IZABELA WALCZAK

W drugą środę listopada prezentujemy dla Was kolejny materiał z cyklu rozmów, w którym (tym razem) bierzemy pod lupę kobiece sporty walki. Naszą jedenastą bohaterką jest Izabela Walczak.

Jak zaczęła się Twoja przygoda ze sportami walki?
Pamiętam, że przed podjęciem decyzji o pierwszym treningu zdarzały się przewijające myśl o trenowaniu sportów walki lecz nie miałam wystarczająco motywacji ani odwagi aby wybrać się na salę treningową. Po upływie czasu i niefortunnych wydarzeniach jakie zaistniały w moim życiu potrzebowałam zająć się czymś co pozwoli mi całkowicie wyłączyć myślenie o świecie zewnętrznym oraz sprawi, że wyzbędę się negatywnych emocji i stresów związanych z codziennym życiem. Chciałam nadać życiu sens i popracować nad budowaniem pewności siebie. Postanowiłam więc dłużej nie odwlekać decyzji o wybraniu się na matę. Tak narodziła się moja pasja, którą jest MMA. Zaszczepił mnie nią mój trener Konrad Płaza, któremu jestem za to bardzo wdzięczna.

Gdyby nie sporty walki to uprawiałabyś inny sport czy zajmowałabyś się całkiem czymś innym?
Sport zawsze był dla mnie ważny, już od szkoły podstawowej wyczekiwałam lekcji WF-u oraz chodziłam na zajęcia pozalekcyjne. Po ukończeniu szkoły jednak skończyło się na sporadycznych treningach fitness. Żaden sport do momentu założenia rękawic nie pochłoną mnie na tyle mocno aby kładąc się spać i wstając rano był pierwszą myślą jaka przychodzi mi do głowy. Uważam więc, że gdyby nie MMA, sport towarzyszyłby w moim życiu tylko w formie rekreacyjnej ale prywatnie zajmowałabym się czymś innym.

W Polsce kobiece sporty walki są wciąż mało znanie, a osoby, które już o nim wiedzą są do niego sceptycznie nastawione. Co o tym myślisz?
Każdy sport ma swoich sprzymierzeńców jak i oponentów. Wyrobienie sobie zbyt szybkiej opinie na podstawie tego co raz się zobaczy lub usłyszy skutkuje sceptycznym nastawieniem. Dla jednych sporty walki mogą wzbudzać respekt i zainteresowanie a dla drugich kojarzyć się z czymś strasznym i brutalnym. Poglądy te różnią się od siebie ale sądzę, iż wgłębiając się w temat i po głębszej analizie trenowanie sportów walki ma znacznie więcej zalet niż wad.

Czy masz zawodniczkę, której karierę szczególnie śledzisz? A może wzorujesz się na którejś z kobiet walczących w sportach walki?
Obecnie nie posiadam żadnego autorytetu pośród zawodniczek oraz nigdy na żadnej się nie wzorowałam. Szanuję i podziwiam wszystkie kobiety, które dążą do celu i są wytrwałe zwłaszcza w takiej ciężkiej dyscyplinie jaką są sporty walki gdyż każdy sukces wymaga wielu poświęceń i wyrzeczeń. Śledzę karierę kilku zawodniczek ale nie przykuwam do tego szczególnej uwagi i nie poświęcam zbyt dużo czasu.

Z kim chciałabyś najbardziej zwalczyć i dlaczego?
Przeciwniczek sobie nie wybieram więc nie zastanawiam się nad tym. Traktuje to jako czystą sportową rywalizację. Dla mnie każda osoba, która ma na tyle odwagi aby wejść do klatki i podjąć rękawice jest osobą z którą chciałabym się zmierzyć.

Obserwuje, że sporo kobiet bardzo chciałoby zacząć trenować sporty walki ale jednak boja się pójść na pierwszy trening. Jak sądzisz dlaczego tak jest?
Każdy ma swoje powody przez które odwleka taką decyzję ale wydaje mi się, że najczęstszą przyczyną jest strach przed byciem ocenionym przez innych i brak wiary we własne możliwości. Przyjęło się, że jest to sport typowo dla mężczyzn więc większość kobiet pozostawia go dla nich. Chociaż uważam, że gdy się czegoś bardzo chce to można osiągnąć wszystko, nie ma wymówek i nic nie stoi na przeszkodzie oraz żadna krytyka i stereotypy nie są w stanie pokrzyżować nam planów.

Gdybyś miała zachęcić panie do przyjścia na sale treningową i uprawiania sportów walki to powiedziałabyś nim, że...?
Przede wszystkim powiedziałabym im, że nie ma się czego wstydzić, ani nie należy się bać o to że stanie się im krzywda. Jeżeli pojawia się chęć należy spróbować swoich sił gdyż nie jest to w żaden sposób zobowiązujące i można w każdej chwili zrezygnować. Ale to co można zyskać jest nie do opisania. Sporty walki zmieniają pogląd na świat i uczą pokory. Stajemy się bardziej stanowczy i systematyczni. Przede wszystkim nie rzeźbią tylko sylwetki ale głównie charakter.

Czy masz inne zainteresowania oprócz sportu? Podejrzewam, że jak każda typowa kobieta uwielbiasz chodzić na zakupy.
Kiedyś zakupy i chodzenie po sklepach były moim ulubionym sportem ale z biegiem czasu zmieniło się to aż o 360 stopni. Teraz sporadycznie zdarza mi się wybrać na shopping a jedyne torby jakie nosze to te ze sklepu spożywczego. Wolę zakupy internetowe a chodzenie po sklepach mnie męczy, stawiam na minimalizm i nie potrzebuję już tylu rzeczy co kiedyś. Mam inne zainteresowania, którym znacznie bardziej wole poświęcać czas niż zakupom.

A hobby? Co lubisz robić w wolnym czasie?
Wolny czas zazwyczaj poświęcam na relaks i regeneracje. Najlepiej odpoczywa mi się aktywnie, podczas spaceru lub jeżdżąc na rowerze. Ciekawsze miejsca i momenty mojego życia staram się uwieczniać na nagraniach, które wymagają późniejszego montażu co pochłania sporo mojego czasu. Lecz nie ukrywam, że lubię leniuchować i jak zaszyje się pod kocyk to ciężko mnie z pod niego wyciągnąć, w takich chwilach najbardziej lubię książki oraz poezję zarówno czytać jak i pisać.

Gdybyś miałaś się opisać w trzech – pięciu słowach? Jaka jesteś prywatnie?
Nie jestem w stanie opisać się w kilku słowach. Wolałabym aby na to pytanie odpowiedzieli moi bliscy gdyż samemu ciężko obiektywnie poddać się ocenie. Myślę, że na pewno jestem osobą pracowitą i stanowczą, wiem czego chce i konsekwentnie do tego dążę, mam swoje zdanie i nie podważam swoich wartości aby komuś zaimponować i przypodobać się. Mam w sobie dużo empatii, jestem skromna i miła, czasami zdarzy mi się wywołać uśmiech dobrym żartem, ale potrafię być również wredną zołzą.

Kiedy zobaczymy Cię ponownie? Kiedy stoczysz kolejną walkę?
Ostatnia moja walka odbyła się w kwietniu 2017 r. na II GALI MCF w Puławach. Od tamtego czasu sporo się zmieniło, dużo czasu poświęciłam na poprawę umiejętności w obydwu płaszczyznach co zaobserwować będzie można już niebawem. Swój powrót do klatki planuję w lutym 2019 r.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.