GIRL POWER #12: IZABELA SZELEST

Wyjątkowo w trzeci czwartek listopada prezentujemy dla Was kolejny materiał z cyklu rozmów, w którym (tym razem) bierzemy pod lupę kobiece sporty walki. Naszą dwunastą bohaterką jest Izabela Szelest.

Jak zaczęła się Twoja przygoda ze sportami walki?

Zaczęłam trenować, aby mieć poczucie bezpieczeństwa, a w razie potrzeby potrafić się obronić. Tak właśnie pierwszy raz znalazłam się na sali treningowej w Piotrkowie Trybunalskim skąd pochodzę. Nie sądziłam, że sporty walki zostaną na stałe wpisane w mój codzienny plan dnia. Nigdy bym nie uwierzyła, że dam radę osiągnąć w tej dyscyplinie to co dotychczas. Jednak wybór okazał się być trafny i do dziś sporty walki stawiam w swoim życiu na pierwszym miejscu.

Gdyby nie sporty walki to uprawiałabyś inny sport czy zajmowałabyś się całkiem czymś innym?

Jestem typem osoby pobudkiwej, którą cechuje silne przeżywanie emocji, duża aktywność i mnóstwo energii życiowej. Myślę, że gdyby nie kickboxing, zaangażowałabym się w inny sport. Jednak cieszę się, że miałam możliwość rozwoju w tym co polubiłam robić.

W Polsce kobiece sporty walki są wciąż mało znanie, a osoby, które już o nim wiedzą są do niego sceptycznie nastawione. Co o tym myślisz?

To prawda. W Polsce kobiece sporty walki są nadal mało popularne. Chociaż w ostatnich latach powstała pierwsza organizacja tylko i wyłącznie dla kobiet pod nazwą Ladies Fight Night. Uważam, że osoby sceptycznie nastawione do kobiecych sportów walki kierują się stereotypami, które mówią o zupełnie innych cechach jakie powinna posiadać kobieta. Natomiast jest to sport jak wiele innych i każdy z nas ma prawo robić w życiu to co kocha. A walki kobiet potrafią być naprawdę widowiskowe!

Czy masz zawodniczkę, której karierę szczególnie śledzisz? A może wzorujesz się na którejś z kobiet walczących w sportach walki?

Szczególnie śledzę karierę Joanny Jędrzejczyk. Podziwiam ją za wytrwałość, determinację i charakter. Najbardziej podoba mi się jej wytrzymałość i siłą psychiczna. To co potrafi udowodnić podczas walki zasługuje również na duży szacunek! Nie wzoruję się na żadnej z zawodniczek. Mam indywidualne podejście.

Z kim chciałabyś najbardziej zwalczyć i dlaczego?

Jestem młodą zawodniczką, która dopiero nabywa doświadczenie w kickboxingu. Chcę się rozwijać i stać najlepszą w swojej kategorii. Nie mam sprecyzowane rywalki, z którą chciałabym stoczyć pojedynek. Jestem otwarta na propozycje i gotowa na kolejne wyzwania. Lubię stawiać sobie poprzeczkę coraz wyżej.

Obserwuje, że sporo kobiet bardzo chciałoby zacząć trenować sporty walki ale jednak boja się pójść na pierwszy trening. Jak sądzisz dlaczego tak jest?

Myślę, że wiele kobiet, które chciałyby zacząć trenować sztuki walki rekreacyjnie, boi się o swoje ciało, a w szczególności o twarz. Wynika to z niewiedzy, ponieważ na treningu mamy możliwość korzystania ze sprzętu sportowego, który chroni głównie naszą głowę, pszczele, kolana oraz szczękę. Czasem małe siniaki lub drobne otarcia bywają nieuniknione, lecz treningi są naprawdę bezpieczne. Kolejnym powodem, dla którego kobiety boją się zdecydować na sporty walki to brak pewności siebie wśród mężczyzn. W tym wypadku dobrym rozwiązaniem stają się grupy tworzone tylko i wyłącznie dla pań.

Gdybyś miała zachęcić panie do przyjścia na sale treningową i uprawiania sportów walki to powiedziałabyś nim, że...?

Sztuki walki uczą przede wszystkim samoobrony i większej pewności siebie. Poprawiają ogólny rozwój fizyczny oraz koordynację ciała. Korzystnie wpływają na zdrowie - zwiększają wydolność organizmu. Jest to również świetny sposób na radzenie sobie ze stresem. Co więcej nacieramy przez to dużej siły psychicznej. Wszystkie Panie zachęcam do przyjścia na trening i spróbowania swoich sił w sztukach walki.

Czy masz inne zainteresowania oprócz sportu? Podejrzewam, że jak każda typowa kobieta uwielbiasz chodzić na zakupy.

Moja drugą pasją są góry. W wieku 11 lat po raz pierwszy wyjechałam w Pieniny. Trzy Korony - to pierwszy zdobyty przeze mnie szczyt. Kolejnymi były: Wysoka, Giewont, Tarnica, Śnieżka, Kasprowy Wierch i Nosal. Roślinność i wspaniałe widoki sprawiają, że całkowicie zapominam o wysiłku i łapczywie pochłaniam wszystkie cuda natury. Moim marzeniem jest zdobyć Jalovec - najpiękniejszy szczyt Alp Wschodnich - zrobię wszystko, aby zrealizować ten cel. Kocham również sporty zimowe, a szczególnie jazdę na nartach. Niestety, mieszkając daleko od gór mam mało okazji na rozwijanie swojej drugiej pasji. Odnośnie zakupów - jak każda typowa kobieta uwielbiam chodzić po sklepach :)

A hobby? Co lubisz robić w wolnym czasie?

W wolnym czasie lubię spotkać się ze znajomymi, wyjść do teatru lub przeczytać dobrą książkę. Często wracam do rodzinnego domu, aby odwiedzić bliskie mi osoby i przypomnieć sobie czasy dzieciństwa. Lubię wychodzić na długie spacery po okolicy, w której się wychowałam. Nadal mam do tego miejsca sentyment.

Gdybyś miałaś się opisać w trzech – pięciu słowach? Jaka jesteś prywatnie?

Myślę, że trzy słowa w których mogłabym siebie opisać jaka jestem prywatnie to asertywność, rzetelność i kreatywność.

Kiedy zobaczymy Cię ponownie? Kiedy stoczysz kolejną walkę?

W tym roku na pewno już nie zawalczę. Konkretne plany na rok 2019 będziemy dopiero wyznaczać wraz z trenerem.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.